Reklama

Są takie momenty, kiedy jedna opinia wystarczy, by film momentalnie znalazł się na liście „do obejrzenia”. W przypadku „Oddaj ją” tym głosem okazał się Stephen King. Mistrz literatury grozy nie szczędził zachwytów, nazywając film „fenomenalnie makabrycznym, przemyślanym i piekielnie strasznym”. Trudno o mocniejszą rekomendację - zwłaszcza gdy pada z ust twórcy, który od dekad wyznacza standardy w świecie horroru. Te słowa błyskawicznie obiegły internet i tylko podkręciły zainteresowanie filmem z 2025 roku.

O czym jest „Oddaj ją”?

Fabuła "Oddaj ją" koncentruje się na rodzeństwie, Andym i Piper, które po śmierci ojca trafia do rodziny zastępczej. Opiekę nad nimi przejmuje Laura (Sally Hawkins), kobieta pogrążona w żałobie. Z czasem zaczyna wciągać dzieci w niepokojące rytuały mające na celu przywołanie aniołów. W domu pojawia się także tajemniczy Oliver, a atmosfera szybko gęstnieje. Nowe miejsce, które miało być bezpieczną przystanią, okazuje się źródłem coraz większego zagrożenia.

Horror z psychologiczną głębią

„Oddaj ją” wyróżnia się na tle innych produkcji grozy mocnym naciskiem na traumę, manipulację i granice zaufania. Reżyserzy (australijscy bracia Phillipou) budują napięcie nie tylko poprzez brutalne sceny, ale przede wszystkim przez relacje między bohaterami. Sally Hawkins w roli zastępczej matki balansuje między czułością a obłędem, tworząc jedną z najbardziej niepokojących postaci ostatnich lat.

Klimat, który nie pozwala odetchnąć

Dom Laury od pierwszych minut budzi niepokój. Twórcy operują światłem, kadrem i ciszą w sposób, który potęguje napięcie. Widzowie i recenzenci zwracają uwagę na kilka scen, które na długo zapadają w pamięć. Film porównywany jest do „Midsommar”, a widzowie oceniają go bardzo wysoko.

Produkcja jest dostępna na większości platform streamingowych, np. Apple TV, Prime Video czy CANALVOD.

Reklama
Reklama
Reklama