Ten holenderski kryminał okazał się hitem Netflixa. 90% od krytyków Rotten Tomatoes i podium aż w 71 krajach
Nowy serial Netflixa wywołał skrajne emocje i błyskawicznie wspiął się na szczyty rankingów. Krytycy są zachwyceni, widzowie podzieleni, przez co „Nemezis” już dziś nazywany jest jednym z najbardziej dyskutowanych tytułów sezonu.

Netflix znów ma swój „gorący” tytuł, o którym mówi się w dwóch równoległych światach: krytyków i widzów. „Nemezis” - nowy kryminalny thriller platformy 0 w kilka dni od premiery wskoczył na podium najchętniej oglądanych seriali w 71 krajach i natychmiast rozpętał internetową burzę opinii.
Z jednej strony liczby, które robią wrażenie: około 90% pozytywnych recenzji od krytyków i szybki awans w globalnych rankingach Netflixa. Z drugiej - znacznie chłodniejszy odbiór widzów, którzy oceniają serial zdecydowanie bardziej surowo. Ten rozdźwięk sprawił, że „Nemezis” stało się jednym z tych tytułów, które nie przechodzą bez echa.

„Nemezis” - nowy holenderski serial na Netflix

Historia skupia się na dwóch mężczyznach stojących po przeciwnych stronach prawa - przestępcy Coltrane’a Wildera oraz detektywa Isaiaha Stilesa których relacja szybko wychodzi poza klasyczny schemat pościgu. To opowieść o napięciu, obsesji i granicach, które z czasem zaczynają się zacierać. W tle pojawiają się rodzinne powiązania i świat, w którym każdy ruch ma swoją cenę.
W rolach głównych występują Matthew Law i Y’lan Noel, których ekranowy konflikt jest jednym z najmocniejszych punktów produkcji. W obsadzie pojawiają się także m.in. Cleopatra Coleman, Domenick Lombardozzi czy Tre Hale, tworząc szeroką, wielowątkową galerię postaci.
Za projektem stoi Courtney A. Kemp, twórczyni uniwersum „Power” (serial telewizyjny, którego producentem jest 50Cent), znana z budowania historii o świecie przestępczym i moralnych szarościach. Tym razem wraz z Tani Marole proponuje serial, który łączy kryminalną akcję z psychologicznym napięciem i wyraźnie aspiruje do globalnego hitu platformy.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Krytycy kontra widzowie

Część krytyków określa serial jako intensywny, dynamiczny i zaskakująco wciągający. Inni zwracają uwagę, że celowy chaos narracyjny może działać na jego korzyść, nadając historii niepokojący, momentami wręcz przerysowany rytm. Nie brakuje też porównań do klasyki gatunku - szczególnie do „Gorączki” Michaela Manna.
Znacznie bardziej krytyczni są widzowie. W komentarzach często powtarzają się zarzuty o nierówne tempo, momentami sztuczne dialogi i fabułę, która nie wszystkim daje się łatwo wciągnąć. Część osób przyznaje jednak, że serial „odblokowuje się” z czasem - im dalej, tym bardziej wciąga w swoją historię.
„Nemezis” hitem Netflixa

Recenzje w zagranicznej prasie są w dużej mierze entuzjastyczne. „Vulture” zwraca uwagę na chłodny, intensywny klimat serialu i jego wciągającą narrację, która trzyma napięcie od początku do końca. Z kolei „The Guardian” ocenia produkcję na 4/5 i podkreśla jej zaskakująco rozrywkowy, momentami wręcz przewrotny charakter. Pojawiają się też głosy, że „Nemezis” to jeden z najbardziej angażujących i energetycznych seriali Netflixa ostatnich lat.
„Nemezis” szybko trafiło do TOP 10 Netflixa i - mimo mieszanych opinii - wygląda na tytuł, który jeszcze przez jakiś czas będzie wywoływał dyskusje. Bo to właśnie ten rodzaj serialu, który albo się ogląda jednym tchem, albo porzuca po pierwszym podejściu.

