Reklama

W 1983 roku na ekrany trafił komediodramat Jamesa L. Brooksa, który błyskawicznie stał się tematem rozmów: kameralna opowieść o relacji matki i córki uderzyła w najbardziej wrażliwy nerw codzienności. Na pierwszym planie stanęły Shirley MacLaine i Debra Winger, a Jack Nicholson dołożył rolę, której trudno nie pamiętać. Efekt? 5 Oscarów i finansowy sukces na skalę, której nikt się po tak intymnym filmie nie spodziewał.

W tym artykule:

  1. Matka i córka na linii ognia, czyli emocje bez filtra
  2. James L. Brooks z telewizji prosto po filmowy tron
  3. Pięć Oscarów i 165 milionów dolarów: kiedy prestiż spotyka publiczność
  4. Gdzie obejrzeć „Czułe słówka”?
elle
elle

Matka i córka na linii ognia, czyli emocje bez filtra

Aurora Greenway to wdowa o trudnym charakterze, kobieta z klasą i temperamentem, która potrafi jednym zdaniem postawić świat na baczność. Jej córka Emma ma dość nacisku i kontroli, więc szybko wychodzi za mąż, jakby chciała wyprowadzić się nie tylko z domu, ale i z matczynego cienia. Mimo tego obie pozostają w stałym kontakcie telefonicznym, a lata dopisują do tej relacji kolejne rozdziały: kłótnie, powroty, niedopowiedzenia i momenty prawdziwej bliskości.

czułe słówka
Mat. prasowe

W tle pojawiają się romanse i pęknięcia codzienności. Aurora wikła się w relację z sąsiadem, emerytowanym astronautą Garrettem, a Emma, zdradzana przez męża, wiąże się z Samem. Gdy w życiu Emmy pojawia się śmiertelna choroba, dynamika między bohaterkami zmienia się gwałtownie. Nagle liczy się już nie to, kto miał rację, tylko kto potrafi być obok, gdy milkną wszystkie wymówki.

James L. Brooks z telewizji prosto po filmowy tron

Siła „Czułych słówek” zaczyna się od niezwykłego nazwiska za kamerą. Brooks debiutował w kinie, ale w telewizji był już legendą: współtworzył „Mary Tyler Moore” i „Taxi”, a do czasu premiery filmu miał na koncie osiem statuetek Emmy. Sam podkreślał, że w tamtym czasie przejście z telewizji do filmu było niemal niemożliwe, a jednak udało mu się z impetem wejść na salony Hollywood.

To również historia o determinacji i prawach do ekranizacji. Prawa do powieści Larry’ego McMurtry’ego „Czułe słówka” (wydanej w 1975 roku) miała Jennifer Jones, laureatka Oscara za „Pieśń o Bernadetcie” z 1944 roku. Widziała siebie w roli Aurory, a jako Emmę chciała obsadzić Sissy Spacek. Brooks, pracując nad scenariuszem, uznał jednak, że nie chce pisać pod konkretną aktorkę. Doprowadził do tego, że Paramount Pictures odkupiło prawa do książki. Warto też pamiętać o polskim akcencie w realizacji: przy zdjęciach pracował Andrzej Bartkowiak, polski operator i reżyser.

Pięć Oscarów i 165 milionów dolarów: kiedy prestiż spotyka publiczność

W kinie rzadko zdarza się połączenie luksusowego prestiżu z masową popularnością, a właśnie to osiągnęły „Czułe słówka”. Film powstał przy budżecie 8 mln dolarów, a na świecie zarobił 165 mln dolarów. Akademia doceniła go aż dziewięcioma nominacjami do Oscara, z których pięć zamieniło się w statuetki: dla najlepszego filmu, za reżyserię i scenariusz adaptowany dla Brooksa, dla najlepszej aktorki dla Shirley MacLaine oraz dla najlepszego aktora drugoplanowego dla Jacka Nicholsona. Do tego doszły 4 Złote Globy, w tym za film dramatyczny i scenariusz adaptowany oraz nagrody aktorskie.

czułe słówka
mat. prasowe

Gdzie obejrzeć „Czułe słówka”?

Choć film powstał w latach 80., jego przekaz pozostaje zaskakująco świeży. Zmieniają się realia społeczne i estetyka, ale mechanizmy relacji międzyludzkich pozostają niezmienne. „Czułe słówka” przypominają, że najtrudniejsze rozmowy toczą się często w najbliższych relacjach i że miłość rzadko przybiera idealną formę. To kino, które nie oferuje prostych odpowiedzi, ale zostawia widza z refleksją, która dojrzewa jeszcze długo po seansie. Dziś film jest dostępny w streamingu, ale wyłącznie do wypożyczenia. Można go znaleźć w Prime Video, Apple TV+ i MEGOGO.

Reklama
Reklama
Reklama
Loading...