"Ten film mnie zrujnował". Arcydzieło nominowane do Oscara i antidotum na banalne komedie romantyczne. Reżyser filmu to oscarowy pewniak
"Najgorszy człowiek na świecie" to film Joachima Triera, który wstrząsnął widzami na całym świecie. Historia Julii z Oslo, nominowana do 2 Oscarów i wyróżniona Złotą Palmą w Cannes, pokazuje rozdarcie, lęk i kryzys młodego pokolenia.

Nie jesteście fanami komedii romantycznych? Okazuje się, że ten gatunek jest wyjątkowo zróżnicowany i włączając rom-com można trafić na dzieło sztuki albo głupkowaty film. "Najgorszy człowiek na świecie" zdecydowanie należy do tej pierwszej opcji. Skandynawski dramat zmiażdżył widzów, a aktorka Vanessa Aleksander przyznała, że po obejrzeniu tej produkcji czuła się emocjonalnie zrujnowana. Jej doświadczenie odzwierciedla reakcje tysięcy widzów. Film wyreżyserował Joachim Trier, twórca "Wartości sentymentalnej" - filmu nominowanego w aż 9 kategoriach do Oscara 2026.
Pokolenie 30-latków pod presją oczekiwań i własnych lęków
Bohaterką filmu jest Julia, młoda kobieta z Oslo. Poznajemy ją, gdy ma niemal 30 lat i próbuje znaleźć swoje miejsce w świecie, który ciągle wymaga decyzji i ciągłych zmian. Zaczyna od medycyny, porzuca ją na rzecz psychologii, by w końcu spróbować sił jako fotografka. Jednak żaden z tych kierunków nie daje jej poczucia spełnienia. Jej życie to pasmo burzliwych związków – najpierw z 45-letnim Akslem, znanym twórcą komiksów, później z rówieśnikiem Eivindem, pracownikiem sklepu. Każda relacja obnaża kolejne pęknięcia i narastające rozdarcie emocjonalne. Julia zmaga się nie tylko z własnymi wątpliwościami, ale także z oczekiwaniami rodziny i społeczeństwa.
Film „Najgorszy człowiek na świecie” przedstawia dekadę życia Julii, pokazując jej wybory, błędy i próby zrozumienia siebie. Kryzys tożsamości, niepewność, presja sukcesu i wieczne porównywanie się do poprzednich pokoleń – to tylko część problemów, z jakimi mierzy się bohaterka i jej rówieśnicy. Film został podzielony na trzynaście rozdziałów. Każdy odsłania inny aspekt zagubienia i pragnienia życia „po swojemu”. Sceny z urodzin Julii, podczas których zestawia ona swoje życie z doświadczeniami kobiet ze swojej rodziny, dobitnie pokazują poczucie niedopasowania i lęk przed przyszłością.
Renate Reinsve - poruszająca rola i światowe uznanie
W postać Julii wcieliła się Renate Reinsve, której kreacja spotkała się z ogromnym uznaniem krytyków. Aktorka zdobyła Złotą Palmę dla najlepszej aktorki na festiwalu w Cannes oraz główną nagrodę Norweskiego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego Amanda. To właśnie jej naturalność i autentyczność sprawiły, że widzowie bez trudu mogli utożsamić się z dramatem bohaterki.
"Najgorszy człowiek na świecie" - ostatnia część trylogii
Choć film momentami balansuje na granicy komedii romantycznej, jego siła tkwi w bezwzględnej szczerości i umiejętnym obnażaniu słabości swoich bohaterów. To nie jest typowa historia o miłości, lecz brutalny, miejscami bolesny obraz współczesności.
Widzowie podkreślają, że „Najgorszy człowiek na świecie” to film, do którego trudno wracać – porusza najbardziej ukryte lęki i niepewności. "Najgorszy człowiek na świecie" jest również ostatnią częścią trylogii Triera po filmach „Reprise. Od początku, raz jeszcze…” oraz „Oslo, 31 sierpnia”.

