Ta zapomniana komedia z Reese Witherspoon jest tak dobra jak "Legalna blondynka". Ukrywa się w katalogu Netflix
Film „Dziewczyna z Alabamy” z Reese Witherspoon uchodzi za jedną z najbardziej kultowych komedii romantycznych z początku XXI wieku. Komedia ma już 24 lata i jest dostępna na Netflix Polska. To kino przyjemne, bez pretensji, idealne, gdy chce się obejrzeć coś pozytywnego i lekkiego.

Dobra wiadomość dla fanów klasycznych komedii romantycznych. Na Netflixa trafił film „Dziewczyna z Alabamy” z Reese Witherspoon w roli głównej. Produkcja z 2002 roku to jeden z tych tytułów, do których chętnie się wraca. Powód? Dla lekkiego humoru, romantycznej fabuły i dobrze znanej obsady. „Dziewczyna z Alabamy” to klasyczna rom-comowa formuła: trochę śmiechu, trochę wzruszeń i pewność, że na końcu wszystko ułoży się tak, jak powinno. Film, który nie próbuje być niczym więcej niż przyjemną rozrywką i właśnie dlatego wciąż ma wiernych fanów. Idealna propozycja na wieczór, gdy potrzebujemy kina lekkiego, znajomego i poprawiającego nastrój.
Reese Witherspoon jako dziewczyna z Alabamy
Bohaterką filmu jest Melanie Carmichael, młoda kobieta, która całkowicie odmieniła swoje życie i zrobiła karierę jako nowojorska projektantka mody. Gdy jej życie towarzyskie i zawodowe nabiera rozpędu, Melanie musi wrócić do rodzinnej Alabamy, by sfinalizować rozwód z mężem, od którego od lat jest w separacji. Powrót do przeszłości szybko okazuje się bardziej skomplikowany i emocjonalny niż zakładała. U boku Reese Witherspoon występują Josh Lucas i Patrick Dempsey, a na drugim planie pojawiają się m.in. Candice Bergen, Jean Smart, Fred Ward, Melanie Lynskey i Ethan Embry. Szczególnie często chwalona jest ekranowa chemia Witherspoon i Lucasa, która nadaje historii lekkości i autentyczności.
Co o filmie piszą widzowie? (OPINIA)
To lekka, romantyczna komedia z sercem bijącym między Północą a Południem. Reese Witherspoon jako Melanie jest absolutnie urocza naturalna, zabawna i bardzo wiarygodna w swojej podróży między przeszłością w małym miasteczku a nowym życiem w wielkim mieście. Jej bohaterka balansuje między ambicją a sentymentem, między tym, kim chce być, a tym, kim zawsze była. Ta wewnętrzna sprzeczność wypada autentycznie. Film ma w sobie mnóstwo ciepłej energii, błyskotliwych dialogów, czuć chemię między bohaterami. To jednak nie tylko romantyczna historia. Pod warstwą humoru kryje się opowieść o tożsamości i o tym, że nie da się całkowicie uciec od swoich korzeni.
Reese Witherspoon została Melanie przez przypadek
Choć dziś trudno wyobrazić sobie kogokolwiek innego w roli Melanie Carmichael, początkowo Reese Witherspoon nie była brana pod uwagę do „Dziewczyny z Alabamy”. Andy Tennant, reżyser filmu, przypomniał, że główna rola miała należeć do Charlize Theron. Wszystko zmieniło się po sukcesie „Legalnej blondynki”, który sprawił, że Reese zyskała uwagę wytwórni filmowej. Początkowo projekt rozwijała firma produkcyjna Charlize Theron. Scenariusz był pisany z myślą o niej. Jednak po tym, jak Andy Tennant wraz z Rickiem Parksem całkowicie przepisali scenariusz, nowa wersja nie przypadła Theron do gustu. Postanowiła się wycofać z projektu. Rolę dostała Reese Witherspoon.
Kiedy i gdzie oglądać „Dziewczynę z Alabamy"?
„Dziewczyna z Alabamy” jest dostępna na Netflixie. To idealna propozycja na spokojny wieczór, kiedy mamy ochotę na kino lekkie, sentymentalne i poprawiające nastrój.

