Reklama

Są powroty, które przechodzą bez echa. I są takie, na które czekał cały świat. Sophia Loren, legenda kina, kobieta-symbol kilku pokoleń widzów, w tym filmie wróciła na ekran po wielu latach przerwy. „Życie przed sobą” (La vita davanti a sé) z 2020 roku to film szczególny: intymny, delikatny, a jednocześnie przejmująco prawdziwy. Dzięki platformie Netflix można go obejrzeć w domowym zaciszu.

Madame Rosa i Momo – relacja, która rodzi się z bólu

Sophia Loren wciela się w Madame Rosę, polską Żydówkę, ocalałą z Holokaustu, kobietę naznaczoną traumą, a jednocześnie niezwykle silną. Prowadzi dom dla dzieci prostytutek. To miejsce schronienia dla tych, których świat odrzucił. Nie jest czułą, bajkową opiekunką. Jest surowa, zmęczona życiem, czasem szorstka. Ale pod tą warstwą kryje się ogromne serce.

Do jej domu trafia 12-letni Momo, chłopiec z Senegalu, który próbuje przetrwać w brutalnej rzeczywistości ulicy. W tej roli debiutuje Ibrahima Gueye, którego naturalność i autentyczność rozbrajają. Relacja Rosy i Momo zaczyna się od nieufności i buntu, lecz z czasem przeradza się w więź, która jest czymś więcej niż przyjaźnią. To opowieść o zastępczej rodzinie, o dwóch samotnościach, które odnajdują siebie nawzajem.

Historia z literacką duszą i oscarową przeszłością

Film jest adaptacją nagrodzonej Prix Goncourt powieści Romaina Gary’ego z 1975 roku, napisanej pod pseudonimem Émile Ajar. Ta historia już raz podbiła świat w 1978 roku jej ekranizacja z Simone Signoret zdobyła Oscara dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego.

Nowa wersja nie próbuje konkurować z przeszłością. Ona opowiada tę historię na nowo - we współczesnych Włoszech, w świecie pełnym migracji, napięć społecznych i wykluczenia. To opowieść uniwersalna, która wciąż pozostaje boleśnie aktualna.

Za kamerą stanął Edoardo Ponti – syn Sophii Loren. To on przekonał matkę do powrotu na plan i to z nim aktorka stworzyła projekt niezwykle osobisty. Ich współpraca nadaje filmowi dodatkowej głębi. Widać w nim czułość, zaufanie i wzajemne zrozumienie.

Dla Loren była to podróż nie tylko zawodowa, ale i emocjonalna. W wieku 86 lat pokazała, że wielkie aktorstwo nie zna wieku, że dojrzałość potrafi dodać roli jeszcze więcej prawdy.

„Życie przed sobą” - wyjątkowy film na Netflix

„Życie przed sobą” nie unika trudnych tematów: traumy wojennej, rasizmu, ubóstwa, przemocy i samotności. Pokazuje świat, który nie jest sprawiedliwy. Ale jednocześnie przypomina, że czułość może być aktem odwagi.W tej historii nie ma patosu. Są za to spojrzenia, cisza, drobne gesty i emocje, które narastają powoli, aż w końcu łamią serce. Warto sięgnąć po ten tytuł, zwłaszcza, że jest dostępny w abonamencie Netflix Polska.

Reklama
Reklama
Reklama