Ta historia była na ustach całego świata. Film z Zofią Wichłacz odkrywa mroczną naturę pisarza
Ta zbrodnia wydarzyła się naprawdę i przez lata budziła ogromne emocje wśród polskiej opinii publicznej. W centrum tej historii znalazł się pisarz Krystian Bala – postać owiana kontrowersjami, podejrzana, a ostatecznie skazana za morderstwo. Film Kasi Adamik przenosi tę historię na ekran.

- ELLE
Są historie, w których rzeczywistość zaczyna niepokojąco przypominać literaturę – i właśnie w tym miejscu rodzi się „Amok”. Film Katarzyny Adamik zagląda w mrok, gdzie fikcja przestaje być bezpieczną grą wyobraźni, a słowa zapisane na papierze zaczynają ciążyć jak dowody zbrodni. Inspirowany jedną z najbardziej wstrząsających spraw kryminalnych w Polsce, „Amok” nie próbuje jej rekonstruować krok po kroku. Zamiast tego stawia pytanie znacznie bardziej niewygodne: co się dzieje, gdy artysta przekracza granicę między obserwacją a sprawstwem?
„Amok” – mroczna opowieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami
„Amok” Katarzyny Adamik to thriller oparty na historii Krystiana Bali, autora powieści o tym samym tytule. W książce opisano zbrodnię, której szczegóły okazały się zaskakująco podobne do prawdziwego morderstwa architekta Mariusza Roszewskiego. W 2007 roku Bala został skazany za zabójstwo, a sprawa stała się jednym z najgłośniejszych procesów poszlakowych w Polsce.
Film otwiera scena makabrycznego odkrycia – ciało Roszewskiego zostaje znalezione w Odrze. Kilka lat później anonimowy list sprawia, że śledztwo rusza na nowo. Inspektor Jacek Sokolski (w tej roli Łukasz Simlat) zaczyna dostrzegać niepokojące podobieństwa między fikcyjnym opisem z książki a faktami z życia Bali. Z czasem śledztwo przeradza się w pojedynek psychologiczny między pisarzem (Mateusz Kościukiewicz) a policjantem, w którym granice między prawdą a literacką kreacją coraz bardziej się zacierają.
W roli żony głównego bohatera, Zofii, wystąpiła Zofia Wichłacz, laureatka Złotych Lwów za „Miasto 44” i wyróżniona tytułem Shooting Star Berlinale. Jej subtelna, emocjonalna kreacja dodała filmowi głębi i realizmu. Adamik zbudowała atmosferę mroku i napięcia, rezygnując z sensacyjnej przesady na rzecz intymnego, chłodnego tonu, który docenili krytycy w kraju i za granicą.
Krystian Bala - pisarz morderca
Historia Krystiana Bali to jedna z najbardziej niepokojących i fascynujących spraw kryminalnych w Polsce, w której granica między fikcją a rzeczywistością została niebezpiecznie zatarta. Pisarz i filozof został skazany za zabójstwo Dariusza Janiszewskiego, do którego doszło we Wrocławiu w 2000 roku — ofiara została uduszona, a jej ciało wrzucono do Odry, a śledztwo przez lata tkwiło w martwym punkcie. Przełom przyniosła dopiero wydana w 2003 roku powieść „Amok”, w której Bala opisał zbrodnię w sposób uderzająco zbieżny z rzeczywistymi wydarzeniami, ujawniając szczegóły, które nigdy nie trafiły do opinii publicznej. Do literackich tropów dołączyły twarde dowody: sprzedaż telefonu należącego do ofiary oraz niespójne zeznania autora. W 2007 roku zapadł wyrok — 25 lat więzienia — podtrzymany sześć lat później, choć sprawa do dziś pozostaje jedną z najbardziej kontrowersyjnych w historii polskiego wymiaru sprawiedliwości
Sprawa Krystiana Bali trafiła na łamy największych światowych tytułów – od „The Guardian” po „Time” i „Der Spiegel”. Brytyjskie media pisały o niej jako o „historii, w której fikcja zabiła człowieka”. Dla zachodnich odbiorców „Amok” był nie tylko filmem kryminalnym, ale też komentarzem o cienkiej granicy między sztuką a rzeczywistością.
Kasia Adamik za kamerą
Katarzyna Adamik od początku kariery funkcjonowała w cieniu znanego nazwiska i porównań do Agnieszki Holland, które pojawiały się niemal automatycznie. Zamiast jednak iść utartą ścieżką, konsekwentnie budowała własny język filmowy i niezależną wrażliwość. Przełomowym momentem okazał się thriller „Amok” – film, który zwrócił na nią uwagę także poza Polską i potwierdził, że potrafi z dużą precyzją opowiadać o mrocznych emocjach i psychologicznych napięciach.
Droga do tej pewności siebie nie była prosta. Adamik wielokrotnie podkreślała, że dorastanie w cieniu ikony kina wiązało się z presją i długim zmaganiem z własnymi oczekiwaniami. Z czasem odkryła jednak, że jej spokojniejsza, bardziej obserwująca natura może stać się siłą, a nie ograniczeniem.
Choć wielokrotnie współpracowała z matką – m.in. przy „Janosiku. Historii prawdziwej” i nagrodzonym na Berlinale „Pokocie” – równolegle rozwijała autorskie projekty. W „Boisku bezdomnych” opowiedziała poruszającą historię o dawaniu drugiej szansy, a w pracy telewizyjnej, od „Ekipy” po „Watahę”, udowodniła, że świetnie odnajduje się na styku kina autorskiego i popularnych formatów.

