Reklama

„Kraina grzechu” – szwedzki miniserial w stylu scandi crime – zadebiutował 2 stycznia 2026 roku na platformie Netflix. Produkcja szybko zdobyła uznanie widzów i krytyków i stała się jedną z najgłośniejszych premier początku roku. To przejmująca powieść o morderstwie, przemocy i rodzinnych tajemnicach osadzoną na tle skandynawskiego krajobrazu.

W tym artykule:

  1. „Kraina grzechu” momentalnie podbiła Top 10 Netflixa w Polsce
  2. O czym opowiada serial „Kraina grzechu”?
  3. Opinie widzów o „Krainie grzechu” na Netflix

„Kraina grzechu” momentalnie podbiła Top 10 Netflixa w Polsce

Zaledwie kilka dni po premierze 2 stycznia 2026 roku, „Kraina grzechu” weszła do rankingu Top 10 Netflix w Polsce, zajmując imponującą drugą pozycję. Stało się to pomimo mocnej konkurencji w postaci innych głośnych styczniowych premier – w tym finału 5. sezonu „Stranger Things” oraz „O krok za daleko”, czyli najnowszej adaptacji thrillera Harlana Cobena, która uplasowała się na pierwszym miejscu.

O czym opowiada serial „Kraina grzechu”?

Fabuła „Krainy grzechu” osadzona jest na farmie na półwyspie Bjäre w południowej Szwecji, gdzie zostaje znalezione ciało nastolatka Silasa. Początkowo rutynowe śledztwo szybko zamienia się w głęboko poruszającą opowieść o przemocy, milczeniu i wielopokoleniowych sekretach rodzinnych.

Detektywka Dani oraz jej partner Malik próbują rozwikłać sprawę w zamkniętej, wiejskiej społeczności, gdzie każde słowo waży więcej niż czyny, a lojalność bywa silniejsza niż sprawiedliwość. Fabuła prowadzi widza przez mroczne korytarze rodzinnych dramatów i społecznych tabu.

Główna bohaterka, detektywka Dani, grana przez Kristę Kosonen, to doświadczona i zdeterminowana śledcza z bagażem własnych traum. Jej partnerem w dochodzeniu jest Malik – młody funkcjonariusz, grany przez Mohammeda Nour Oklaha. Sprawa Silasa staje się dla niego pierwszym poważnym wyzwaniem zawodowym.

W centrum dramatu znajduje się Elias, w którego wciela się Peter Gantman. To patriarcha rodu, mężczyzna surowy i bezkompromisowy; nie ufa wymiarowi sprawiedliwości. Elias wyznacza Dani termin na rozwiązanie sprawy – w przeciwnym razie zapowiada, że sam wymierzy sprawiedliwość.

Serial wyreżyserowany przez Petera Grönlunda reprezentuje gatunek nordic noir w jego najbardziej intensywnej formie. Surowy krajobraz południowej Szwecji, chłodna kolorystyka i powolne, lecz pełne napięcia prowadzenie narracji budują duszną atmosferę.

Opinie widzów o „Krainie grzechu” na Netflix

„Kraina grzechu” wyróżnia się na tle innych tytułów dzięki głębokiemu zanurzeniu w psychologię postaci i społeczne mechanizmy przemocy. Nic dziwnego, że dostrzegają to też widzowie.

Internauci, którzy już obejrzeli „Krainę grzechu”, nie kryją emocji. W komentarzach podkreślają, że „mroczna historia nikogo nie oszczędza”, a serial „jest smutny, ale zdecydowanie wart obejrzenia”. Szczególne uznanie zdobyła obsada: „Wspaniale dobrani aktorzy, nie mogłam oderwać się od ekranu” – napisała jedna z użytkowniczek.

„Kraina grzechu” nie szuka łatwych odpowiedzi ani efektownych zwrotów akcji. Zamiast tego stawia na duszny klimat i realistyczne ukazanie emocjonalnych kosztów życia w zamkniętej społeczności. Dla fanów produkcji takich jak „Morderstwa w Are” czy innych reprezentantów nordic noir, „Kraina grzechu” jest obowiązkową pozycją.

Kraina grzechu - kadr z serialu
mat. prasowe
Reklama
Reklama
Reklama