Reklama

Serial „Kobiety mafii” dla jednych był bezwstydnie wciągającą rozrywką, a dla innych festiwalem chaosu, krzyku i przesady na sterydach. Patryk Vega jak zwykle nie bawił się w subtelności - postawił raczej na szok, tempo i kontrowersję, czyli mieszankę, która jednych ekscytuje, a innych zwyczajnie męczy. Teraz ten polaryzujący hit trafił na Netfliksa.

„Kobiety mafii” - film kontra serial

Film „Kobiety mafii” i serial o tym samym tytule opowiadają zasadniczo tę samą historię, ale serial stanowi jej wyraźnie poszerzoną, pełniejszą wersję. W sześciu odcinkach Patryk Vega miał więcej miejsca, by pogłębić psychologię bohaterek, rozbudować wątki poboczne i dopowiedzieć sceny, które nie zmieściły się w kinowym, skondensowanym metrażu. Najbardziej odczuwalne różnice to zupełnie inny początek, bardziej rozwinięta relacja Anki z synem i nianią, a także szersze pokazanie mafijnej codzienności inspirowanej dodatkowymi materiałami dokumentacyjnymi, w tym rozmowami z prawdziwymi żonami i córkami gangsterów. Serial mocniej porządkuje też historie Beli, Anki, Niani i Siekiery, uzupełniając luki fabularne, a przy tym dodaje nowe sceny akcji, brutalne epizody i charakterystyczny dla Vegi czarny humor. Ostatecznie film jest bardziej zwartą, nastawioną na tempo wersją tej opowieści, a serial jej bogatszym i bardziej szczegółowym rozwinięciem.

Chcesz oglądać najbardziej inspirujące filmy i seriale? Zapisz się do newslettera ELLE, odbierz kod i skorzystaj z 2-miesięcznego dostępu do Player.pl.

Gwiazdy w obsadzie: Dygant, Wieniawa, Popławska

W centrum stoją bohaterki określane jako żony, córki, partnerki i kochanki, a ich ekranowa energia ma siłę, która wykracza poza sam gatunek. W obsadzie znalazły się: Agnieszka Dygant, Aleksandra Popławska, Olga Bołądź, Katarzyna Warnke oraz Julia Wieniawa-Narkiewicz. Na drugim planie pojawiają się nazwiska dobrze znane fanom polskiego kina: Bogusław Linda, Piotr Stramowski, Tomasz Oświeciński, Sebastian Fabijański, Janusz Chabior i Olaf Lubaszenko.

"Kobiety mafii" - frekwencyjny hit

Sukces "Kobiet mafii" nie wziął się wyłącznie z afisza. Zanim widzowie zasiedli w fotelach, zainteresowanie zaczęło pulsować w sieci: drugi zwiastun opublikowany na facebookowym profilu reżysera w jedną noc zebrał 1,5 mln wyświetleń, a później przekroczył 2 mln. Ten rozpęd przełożył się na realne liczby po premierze: ponad dwa miliony osób w kilka tygodni to wynik, który ustawił film w roli zjawiska, a nie tylko kolejnej głośnej premiery. Dla wielu widzów ten rekord był sygnałem, że w polskim kinie wciąż jest przestrzeń na tytuły działające jak popkulturowy magnes.

Reklama
Reklama
Reklama