Reklama

W świecie kryminałów, które mnożą się jak sezony seriali streamingowych, łatwo przeoczyć prawdziwe gems. „Pięć dni. Zniknięcie” (2007), produkcja BBC i HBO, szybko wyróżniła się spośród nich slow‑burn mystery i narracyjną odwagą. Serial zyskał już status jednego z najlepszych dramatów XXI wieku, a i widzowie, i krytycy docenili jego inteligentne podejście do tematu zbrodni i jej konsekwencji.

Dostępny teraz na HBO Max w Polsce, serial zadebiutował prawie 20 lat temu - w 2007 roku i zdobył tak duże uznanie, że doczekał się dwóch sezonów oraz spin‑offu zatytułowanego „Hunter” (Łowca). To British crime, które nie tylko stawia pytania o to, co się stało, ale też pokazuje, jak dramatyczne wydarzenia odbijają się echem w życiu całej społeczności - od rodzin, przez policję, aż po media.

„Pięć dni. Zniknięcie” brytyjski serial kryminalny na HBO Max. Jego fabuła w napięciu

Serial rozpoczyna się od tajemniczego zniknięcia młodej matki oraz jej dwójki dzieci. Zamiast liniowej historii, twórcy serwują widzom pięć kluczowych dni śledztwa: pierwszy, trzeci, dwudziesty ósmy, trzydziesty trzeci i siedemdziesiąty dziewiąty. Ten nienachalny non‑linear storytelling sprawia, że każda scena, każdy dialog zyskuje nowy kontekst - i każdy fragment układanki prowokuje do własnych domysłów.

W drugim sezonie twórcy serwują zupełnie nową historię: tragiczną śmierć na torach kolejowych, porzucone niemowlę i śledztwo prowadzone przez detektywa, który dostrzega nieoczywiste powiązania między tymi zdarzeniami. To kolejny przykład, jak serial „Pięć dni. Zniknięcie” balansuje między klasycznym tropem kryminalnym a psychologiczną analizą bohaterów.

Bohaterowie siłą brytyjskiego kryminału

2026-01-05 14_59_56-0a1k9lLaHR0cDovL29jZG4uZXUvaW1hZ2VzL3B1bHNjbXMvTmprN01EQV8vMjU2NjQ1ZDMwOWZhZDAwO

To, co wyróżnia „Pięć dni. Zniknięcie” na tle innych brytyjskich kryminałów, to nie tylko zagadka do rozwiązania, ale bogactwo postaci i ich motywacji. Hugh Bonneville, Sarah Smart, Rory Kinnear, Suranne Jones, Matthew McNulty i David Morrissey tworzą galerię bohaterów, których losy splatają się w realistyczny i często dotkliwy sposób.

Szczególne uznanie zdobyły wszechstronne kreacje aktorskie - zwłaszcza Penelope Wilton jako matki, żony i córki zmagającej się z niewyobrażalnym ciosem losu, oraz Janet McTeer jako doświadczonej policjantki. To właśnie te postaci, z ich ludzkimi słabościami i wielowarstwową psychologią, sprawiają, że serial brzmi so relatable, nawet jeśli opowiada o dramatycznych wydarzeniach.

Zbrodnia widziana oczami wszystkich - policja, media i życie codzienne

169603_2.3

Serial nie ogranicza się do hermetycznej narracji policyjnej. Pokazuje zbrodnię oczami różnych uczestników: rodzin, sąsiadów, dziennikarzy i współpracowników. Takie spojrzenie sprawia, że „Pięć dni. Zniknięcie” staje się nie tylko zagadką do rozwiązania, ale też human‑drama, w której każdy ruch ma konsekwencje. Jak zauważył jeden z krytyków: to nie tylko thriller - to obserwacja nowoczesnego życia in modern Southern England, gdzie trauma jednej rodziny rezonuje w społeczności.

Dla wielu widzów serial stał się guilty pleasure, bo mimo ciężaru tematu ogląda się go z rosnącym napięciem i ciekawością, jak potoczą się losy bohaterów. To British crime, które nie epatuje tanim dramatyzmem, ale celebruje subtelne budowanie napięcia.

Gdzie obejrzeć „Pięć dni. Zniknięcie” w Polsce?

Jeśli jeszcze nie miałaś okazji zanurzyć się w „Pięć dni. Zniknięcie”, teraz jest idealny moment. Serial jest dostępny na HBO Max - platformie, na której wielbiciele ambitnych dramatów i kryminalnych historii znajdą także inne produkcje warte binge‑watching. Ten serial to jednak propozycja dla tych, którzy cenią sobie slow burn ponad szybkie rozwiązania, dla fanek Nordic noir i psychologicznych thrillerów, które zostają w głowie na długo po obejrzeniu.

To British crime, które łączy atmosferę klasycznego kryminału z film‑noir sensibilities, introspekcją i refleksją nad naturą winy, odpowiedzialności i społecznych konsekwencji tragedii. Jeśli więc szukasz serialu, który jest more than just a mystery, to właśnie „Pięć dni. Zniknięcie” ma szansę wejść do Twojego kulturowego kanonu jako jedno z najciekawszych doświadczeń kryminalnych ostatnich lat.

Reklama
Reklama
Reklama