Polacy w końcu zobaczą thriller, który przeraził samego Stanleya Kubricka. Zakończenie wgniata w fotel i nie daje zasnąć
"Zniknięcie", uznany za najbardziej przerażający film przez Stanleya Kubricka, po 36 latach debiutuje na dużym ekranie w Polsce. Kultowy thriller George’a Sluizera to historia obsesji, tajemnicy i zbrodni, która po latach szokuje widzów.

Stanley Kubrick, twórca "Mechanicznej pomarańczy", "2001: Odysei kosmicznej" czy "Lśnienia", publicznie przyznał, że "Zniknięcie" jest najbardziej przerażającym filmem, jaki kiedykolwiek widział. Słowa mistrza kina tylko wzmocniły legendę tej produkcji, czyniąc ją jednym z najbardziej pożądanych filmów przez miłośników mocnych wrażeń. "Zniknięcie" nie epatuje efektami specjalnymi ani przemocą. Siła filmu tkwi w powolnie narastającym napięciu, niepewności i psychologicznym terrorze. Produkcja z 1988 roku jest adaptacją powieści "Złote jajko" Tima Krabbé i od lat uznawana jest za kamień milowy gatunku, porównywany do takich tytułów jak "Milczenie owiec" czy "Funny Games". Film George’a Sluizera z 1988 roku do tej pory nie miał swojej kinowej premiery w Polsce. Po 36 latach szokujący thriller wreszcie pojawi się na dużym ekranie w wybranych polskich kinach.
"Zniknięcie" po raz pierwszy w polskich kinach
Polscy widzowie przez lata nie mieli okazji zobaczyć "Zniknięcia" na dużym ekranie. Teraz, dzięki firmie Past Perfect, film trafi do wybranych kin w Polsce. 13 lutego "Zniknięcie" zostanie pokazane podczas antywalentynkowego maratonu w Cinema City. Kolejne seanse zaplanowano na 2 marca w sieci Multikino oraz w wybranych kinach Sieci Kin Studyjnych w całym kraju. To wydarzenie, na które czekali wszyscy fani kina psychologicznego i mocnych wrażeń. Film dystrybuowany jest przez Past Perfect, której szef, Sebastian Smoliński, podkreśla, że zależało im na wprowadzeniu na polski rynek nie tylko głośnych klasyków, ale również nieodkrytych dotąd perełek europejskiego kina.
Fabuła filmu "Zniknięcie": podróż, która zmienia się w koszmar
"Zniknięcie" rozpoczyna się pozornie niewinnie – para Holendrów, Saskia (Johanna ter Steege) i Rex (Gene Bervoets), wyrusza samochodem na wakacje do Francji. Atmosfera podróży, wzajemne droczenie się i nauka francuskich słówek wprowadza w sielankowy nastrój. Jednak wszystko zmienia się w jednej chwili. Podczas postoju na stacji benzynowej Saskia znika bez śladu. To wydarzenie staje się początkiem wieloletniej obsesji Rexa na punkcie poznania prawdy o losie ukochanej. Widz szybko poznaje porywacza – to niepozorny nauczyciel chemii, Raymond (Bernard-Pierre Donnadieu), który budzi grozę swoją bezwzględnością i spokojem.
Nieudany remake "Zniknięcia"
Okazuje się, że nic nie jest w stanie dorównać oryginalnemu filmowi. "Zniknięcie" doczekało się amerykańskiego remake’u w 1993 roku, ale widzowie nie pozostawili na nim suchej nitki.

