Reklama

Wystarczyła informacja o nowym sezonie, by widzowie masowo wrócili do historii Mickeya Hallera. „Prawnik z Lincolna” znów znalazł się w TOP 10 polskiego Netflixa – i to nie za sprawą premiery nowych odcinków, lecz dzięki rosnącemu napięciu przed czwartą odsłoną serialu. Fani nadrabiają wcześniejsze sezony, odświeżają wątki i przygotowują się na najbardziej osobistą sprawę w karierze charyzmatycznego adwokata.

Adaptacja bestsellerowych powieści Michaela Connelly’ego od początku przyciągała dynamiczną narracją i wyrazistym bohaterem. Mickey Haller (Manuel Garcia-Rulfo) prowadzi kancelarię z tylnego siedzenia swojego Lincolna, przemierzając ulice Los Angeles i podejmując się spraw, których inni nie chcą. Teraz jednak to on sam stanie po drugiej stronie systemu.

Najbardziej osobista sprawa Hallera

Zapowiadany czwarty sezon ma być najmocniejszym i najbardziej dramatycznym w całej serii. Haller zostaje zatrzymany i oskarżony o przestępstwo, którego – jak twierdzi – nie popełnił. To punkt zwrotny, który całkowicie zmienia dynamikę opowieści. Zamiast bronić innych, będzie musiał walczyć o własną wolność i reputację.

Twórcy, Ted Humphrey i Dailyn Rodriguez, zapowiadają intensywną, bardziej intymną narrację. Stawka rośnie, a historia nabiera osobistego wymiaru. Prokuratorka Dana Berg ma być bezwzględną przeciwniczką, a proces – jednym z najbardziej emocjonujących momentów w całym serialu.

Serwis prasowy

Wysokie oceny i wierna publiczność

„Prawnik z Lincolna” od lat cieszy się bardzo dobrymi opiniami widzów. Na Filmwebie serial utrzymuje wysoką ocenę (ponad 7/10), a użytkownicy chwalą go za napięcie, dobrze skonstruowane intrygi i charyzmę głównego bohatera.

Obecność w polskim TOP 10 po ogłoszeniu nowego sezonu pokazuje, jak silną marką stała się produkcja. Widzowie nie czekają biernie na premierę – wracają do wcześniejszych odcinków, analizują wątki i budują oczekiwania wobec najbardziej osobistej sprawy Mickeya Hallera.

Jedno jest pewne: jeśli zapowiedzi się sprawdzą, czwarty sezon może być przełomowy – nie tylko dla bohatera, ale i dla całej serii.

Reklama
Reklama
Reklama