Polacy mają nowy numer 1 na Netflixie. Film powstał na podstawie powieści, która gdyby nie TikTok wciąż zalegałaby na półkach
Niektóre filmy pojawiają się na platformach streamingowych po cichu, inne od pierwszego dnia wywołują burzę. „It Ends with Us” należy zdecydowanie do tej drugiej kategorii. Produkcja zadebiutowała na Netflixie 9 stycznia i niemal natychmiast wskoczyła na pierwsze miejsce polskiego Top 10. To dziś najchętniej oglądany film w kraju - i za sprawą głośnego skandalu - jeden z najbardziej komentowanych.

„It Ends with Us” to adaptacja jednej z najgłośniejszych powieści ostatnich lat - książki, która przez długi czas zalegała na półkach w księgarniach - a która za sprawą fenomenu BookToka znalazła się na listach sprzedaży na całym świecie. Historia kobiety próbującej ułożyć sobie życie na nowo, to opowieść o miłości, traumie i przemocy domowej, z której bardzo trudno się uwolnić.
„It Ends with Us” numerem 1 na Netflix. O czym jest?

W centrum filmu znajduje się Lily Bloom, która próbuje zbudować życie na własnych zasadach, uciekając od trudnego dzieciństwa naznaczonego przemocą. Gdy poznaje charyzmatycznego neurochirurga Ryle’a Kincaida, wszystko wydaje się układać jak w klasycznym melodramacie: jest chemia, fascynacja i obietnica nowego początku. Z czasem jednak idealny obraz zaczyna pękać.
Relacja Lily i Ryle’a odsłania mechanizmy przemocy, które nie zawsze zaczynają się od krzyku czy uderzenia, ale od subtelnych gestów kontroli, winy i strachu. Równolegle w życiu bohaterki pojawia się Atlas - pierwsza miłość i przypomnienie, kim była, zanim nauczyła się usprawiedliwiać cudze zachowania. „It Ends with Us” to opowieść o tym, jak trudno przerwać cykl, który powtarza się z pokolenia na pokolenie - i jak wielkiej odwagi wymaga decyzja, by powiedzieć: dość.
W filmowej wersji w rolę Lily wciela się Blake Lively, a jej partnera - charyzmatycznego, lecz niebezpiecznego Ryle’a Kincaida - gra Justin Baldoni, który jest jednocześnie reżyserem filmu. W obsadzie znaleźli się również Jenny Slate, Brandon Sklenar i Hasan Minhaj.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Miłość i przemoc - temat, który dzieli
Największe kontrowersje wokół filmu dotyczą właśnie sposobu przedstawienia przemocy domowej. Tuż po premierze filmu w 2024 roku krytycy zarzucali twórcom, że narracja balansująca na granicy romansu i dramatu może prowadzić do bagatelizowania doświadczeń ofiar. Widzowie z kolei masowo dzielili się własnymi interpretacjami - jedni odnajdywali w filmie swoje historie, inni czuli głęboki dyskomfort.
Nie zmienia to faktu, że „It Ends with Us” idealnie wpisuje się w współczesne zainteresowanie historiami o relacjach, które nie są ani czarno-białe, ani łatwe do jednoznacznej oceny. To kino, które uruchamia emocje - i właśnie dlatego przyciąga przed ekrany tak wiele osób.
Skandal, który przyćmił film

Popularność produkcji dodatkowo napędziły doniesienia zza kulis, które wybuchły kilka tygodni po premierze kinowej. Blake Lively publicznie oskarżyła Justina Baldoniego o nadużycia seksualne i stworzenie toksycznej atmosfery na planie. W obszernym materiale opublikowanym przez „New York Times” pojawiły się relacje o przekraczaniu granic, niekomfortowych rozmowach i próbach forsowania scen niewpisanych w scenariusz.
Baldoni odpowiedział pozwem, oskarżając aktorkę i redakcję o manipulację i szkodzenie jego reputacji. Choć sąd federalny w Nowym Jorku odrzucił część roszczeń, sprawa nadal nie jest zamknięta i zapowiada się na długą batalię prawną.
Numer 1 w Polsce mimo (a może dzięki) kontrowersjom

Mimo - albo właśnie dzięki - całemu zamieszaniu film, który wcześniej królował na platformie HBO Max odnosi ogromny sukces na Netflixie. W Polsce w ciągu kilku dni od premiery wyprzedził inne nowości platformy i zajął pierwsze miejsce w rankingu oglądalności. Na kolejnych pozycjach znalazły się m.in. „Ludzie, których spotykamy na wakacjach” oraz polska komedia „Seks dla opornych”.
Droga „It Ends with Us” - od powieści, która latami zalegała na księgarnianych półkach, przez viralowy sukces na TikToku, aż po kinowy i streamingowy hit - to dowód na to, jak bardzo zmienił się dziś obieg kultury. Film zarobił w kinach blisko 350 milionów dolarów, stając się jedną z najbardziej opłacalnych produkcji 2024 roku.
Dziś, gdy ponownie trafia do szerokiej publiczności za sprawą Netfliksa, jego historia przeżywa drugie życie. I wszystko wskazuje na to, że jeszcze długo nie zniknie z listy tematów, o których mówi się głośno - zarówno w kontekście kina, jak i realnych doświadczeń kobiet.

