Oscary 2026. Aż dwa polskie filmy powalczą o statuetki, ale to nie koniec rodzimych akcentów
Oscary 2026 to wielkie emocje i nieoczekiwane nominacje. Wśród wyróżnionych produkcji znalazły się dwa polskie filmy krótkometrażowe oraz nazwiska rodzimych twórców, którzy mają realną szansę na Oscara. Już teraz to prawdziwy sukces dla polskiej kinematografii.

Amerykańska Akademia Filmowa ogłosiła nominacje do 98. edycji Oscarów. Lista kandydatów do najbardziej prestiżowych nagród filmowych została ogłoszona przez aktorkę Danielle Brooks oraz aktora Lewisa Pullmana. Ceremonia wręczenia statuetek odbędzie się w nocy z 15 na 16 marca 2026 roku, a gospodarzem wydarzenia ponownie będzie Conan O’Brien. Co z polskimi akcentami?
Oscary 2026: dwa polskie filmy z szansą na nagrodę
Znamy nominacje do 98. edycji Oscarów. Wśród zakwalifikowanych produkcji znalazły się dwa polskie tytuły. W kategorii Najlepszy animowany film krótkometrażowy doceniono „Autokar” autorstwa Sylwii Szkiłądź, natomiast w kategorii Najlepszy film krótkometrażowy szansę na statuetkę ma „Taty nie ma” wyreżyserowany przez Jana Saczka.
Akcja „Autokaru” osadzona jest w latach 90., kiedy ośmioletnia Agata opuszcza Polskę i przeprowadza się do Belgii. Migracja przedstawiona z perspektywy dziecka, staje się metaforą dorastania, poszukiwania tożsamości i prób znalezienia swojego miejsca w nowym, obcym świecie. Film w subtelny sposób ukazuje wyzwania, przed którymi stają młodzi ludzie, którzy muszą przystosować się do innej kultury i nowego życia, jednocześnie zachowując swoje korzenie.
„Autokar” zdobył już liczne nagrody, w tym Grand Prix 18. edycji Międzynarodowego Festiwalu Filmów Animowanych ANIMATOR oraz Złotego Golfa podczas akcji Filmowe Podlasie Atakuje! 2025. Dodatkowo, podczas 19. edycji festiwalu ŻUBROFFKA twórczyni filmu otrzymała nagrodę New Europe Talent Award, co umożliwiło jej udział w festiwalu filmowym w Berlinie.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Z kolei „Taty nie ma” w reżyserii Jana Saczka opowiada poruszającą historię dwóch nieletnich braci, którzy w tajemnicy przed światem opiekują się swoim ojcem cierpiącym na demencję czołowo-skroniową. Zmuszeni do zarządzania domem i codziennymi obowiązkami, walczą o to, by pozostać razem, mimo trudnych warunków, które stawia przed nimi życie. Produkcja zdobyła wyróżnienie na Festiwalu Filmów Krótkometrażowych w Gdyni w 2025 roku, a teraz ma szansę na oscarowe zwycięstwo.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Polscy twórcy mają spore szanse na Oscara
Polskie akcenty nie kończą się na wspomnianych filmach. Małgosia Turzańska została nominowana do Oscara za kostiumy do „Hamneta”. Produkcja w reżyserii nagrodzonej Oscarem Chloé Zhao („Nomadland”), opowiada poruszającą historię miłosną, która zainspirowała Williama Szekspira do stworzenia jednego z najbardziej znanych dzieł literackich – „Hamleta”. Fabuła filmu koncentruje się na relacji między Williamem, ambitnym dramaturgiem, a jego żoną Agnes. Ich spokojne, pełne miłości życie zostaje dramatycznie przerwane przez epidemię dżumy, która zabiera życie ich dzieci, Hamnetowi i Judith. Po tej tragedii, aby poradzić sobie z żałobą, William tworzy „Hamleta” – dzieło, które staje się jego sposobem na przeżycie bólu.
Film jest adaptacją bestsellerowej powieści Maggie O’Farrell z 2020 roku, która sprzedała się w ponad 2 milionach egzemplarzy i została przetłumaczona na 40 języków. W głównych rolach występują Jessie Buckley, Paul Mescal, Emily Watson i Joe Alwyn.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Z kolei Maciek Szczerbowski współtworzył wraz z Chrisem Levisem krótkometrażową animację „The Girl Who Cried Pearls”, która znalazła się w gronie nominowanych w kategorii Najlepsza animacja krótkometrażowa. To emocjonalna historia o biednym chłopcu, który na początku XX wieku w Montrealu zakochuje się w dziewczynce, której smutek zamienia się w perły. Zafascynowany tym niezwykłym zjawiskiem, chłopiec postanawia sprzedać perły bezwzględnemu pracownikowi lombardu. Chciwość staje się dla niego pokusą, która zmusza go do podjęcia dramatycznego wyboru między miłością a bogactwem. Film zdobył już szereg nagród, w tym Nagrodę Festiwalową za najlepszy krótkometrażowy film kanadyjski na MFF w Toronto.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Polska koprodukcja „Brzydka siostra”, której producentami są Mariusz Włodarski i firma Lava Films, zdobyła międzynarodowe uznanie i trafiła do grona nominowanych do Oscara w kategorii Najlepsza charakteryzacja.
Pod kierownictwem Anne Cathrine Sauerberg charakteryzację stworzyły Agnieszka Józia Sasim i Marta Szumieł. Z kolei za charakteryzację efektową, w tym prostetyki, odpowiadał Thomas Foldberg, któremu towarzyszyła Eliza Bergchauzen. Ich praca zyskała międzynarodowe uznanie, a nominacja do Oscara to tylko potwierdzenie profesjonalizmu polskich twórców.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Nie wszystkie polskie produkcje miały jednak szczęście w tegorocznych nominacjach. Film „Franz Kafka” w reżyserii Agnieszki Holland, który był polskim kandydatem w kategorii najlepszego filmu międzynarodowego, nie znalazł się w gronie finałowych nominacji. Produkcja odpadła na etapie shortlisty, co dla wielu było zaskoczeniem, zważywszy na renomę reżyserki.

