O tym nowym polskim serialu już jest głośno, a będzie jeszcze bardziej. Porusza temat, który wciąż dzieli Polaków
„Proud” to nowy polski serial HBO, który jeszcze przed premierą zrobił międzynarodowe zamieszanie. Zdobył Grand Prix na festiwalu Series Mania i już teraz zapowiada się na jedną z najgłośniejszych produkcji roku.

W Lille, gdzie co roku bije serialowe serce Europy, polska produkcja HBO Original „Proud” sięgnęła po Grand Prix w konkursie głównym (International Competition) festiwalu Series Mania. To nie jest zwykły festiwalowy laur, ale znak rozpoznawczy dla tytułów, które potrafią poruszyć widownię bez podnoszenia głosu. Tym mocniej wybrzmiewa fakt, że to pierwszy od 10 lat polski serial dopuszczony do tej stawki - i od razu wychodzący z niej z najwyższym trofeum.
Równolegle na scenę wyszedł Ignacy Liss, nagrodzony statuetką dla najlepszego aktora. To wyróżnienie, które nie tylko wzmacnia pozycję całej produkcji, lecz także przypomina, jak wielką siłę ma ekranowa obecność: precyzyjna, współczesna, pracująca emocją zamiast deklaracją.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Nowy polski serial „Proud” - o czym jest?

„Proud” opowiada historię Filipa - młodego modela - geja, który żyje szybko, intensywnie i trochę na przekór samemu sobie. Imprezy, przelotne relacje i pozorna beztroska to tylko fasada, pod którą kryje się coś znacznie bardziej skomplikowanego. Wszystko zmienia się w momencie nagłej rodzinnej tragedii, która wywraca jego świat do góry nogami.
W roli głównej oglądamy Ignacego Lissa, który prowadzi tę historię niemal cały czas z poziomu emocji swojego bohatera - od brawury i dystansu po momenty całkowitego rozbicia. Na ekranie partnerują mu m.in. Maria Sobocińska i Kamil Studnicki, tworząc wokół Filipa świat relacji, które jednocześnie go ratują i przytłaczają.
To właśnie wtedy pojawia się też wątek opieki nad małym dzieckiem - odpowiedzialności, na którą Filip kompletnie nie jest gotowy. Zderzenie jego dotychczasowego stylu życia z koniecznością bycia dla kogoś oparciem staje się jednym z najmocniejszych punktów tej historii. Serial prowadzi nas przez jego wewnętrzny chaos, pokazując, jak trudno jest nauczyć się bliskości, kiedy przez lata żyło się w przekonaniu, że na nią nie zasługujemy - i jak bardzo wszystko może się zmienić, kiedy nagle nie ma już odwrotu.
Całość ma formę 8 odcinków - rytm, który sprzyja opowieściom intensywnym, ale nieprzegadanym, takim, które rozgrywają się na spojrzeniach, wyborach i konsekwencjach. - Co było ogromnie ważne, to ta historia mimo że opowiada o chłopaku, który jest homoseksualistą - ten konflikt jest bardzo czytelny i intensywny na początku, to w całości tam nie ma indoktrynacji. Pozostawiamy widza absolutnie w komforcie oceniania tego bohatera samodzielnie - podkreślał twórca serialu podczas konferencji prasowej na festiwalu Series Mania.
Premiera „Proud” w HBO Max jeszcze w 2026 roku

Konkretna data premiery nie została jeszcze ujawniona, ale jedno jest pewne: polscy widzowie zobaczą „Proud” w serwisie HBO Max jeszcze w 2026 roku. To dobra wiadomość dla wszystkich, którzy lubią być na bieżąco z tytułami, o których rozmawia się w europejskich kuluarach kultury - od czerwonych dywanów po dyskusje o tym, jak seriale opowiadają dziś o tożsamości, odpowiedzialności i wstydzie.
Za reżyserię odpowiada Karol Klementewicz, który jest też współautorem scenariusza (wraz z Moniką Pęcikiewicz). Autorką zdjęć jest Weronika Bilska, a producentem Bogumił Lipski. Muzykę skomponował Łukasz Targosz. Montażem zajęli się Alan Zejer i Kamil Grzybowski, a reżyserką obsady jest Viola Borcuch.
Serial powstaje dla HBO Max. Produkcję realizuje TVN Warner Bros. Discovery we współpracy z Magnolia Films, a producentem wykonawczym jest Andrzej Besztak (Magnolia Films). W praktyce oznacza to połączenie zasobów i wrażliwości, które coraz częściej decydują o tym, czy lokalna historia może zabrzmieć uniwersalnie — i czy zostanie usłyszana daleko poza granicami kraju.


