Reklama

Są filmy, które kojarzą się z konkretną epoką, ale z czasem bledną razem z modą, muzyką i stylem tamtych lat. „Powrót do przyszłości” działa inaczej. Ten tytuł nie zatrzymał się w 1985 roku, tylko wszedł do zbiorowej wyobraźni i został tam na stałe. To kino, które połączyło lekkość komedii, energię przygodowego widowiska i emocjonalną historię o rodzinie, dojrzewaniu oraz drugiej szansie. Podróż w czasie w tym filmie nie służy wyłącznie efektom. Jest narzędziem do opowiedzenia historii o rodzinie, tożsamości i wpływie przeszłości na teraźniejszość.

"Powrót do przyszłości" - o czym jest?

„Powrót do przyszłości” opowiada o nastolatku Martym McFlyu, który przypadkiem cofa się z 1985 do 1955 roku za pomocą wehikułu czasu zbudowanego przez ekscentrycznego naukowca, doktora Emmetta Browna. Problem polega na tym, że w przeszłości Marty niechcący miesza w historii własnych rodziców i ryzykuje, że sam nigdy się nie urodzi. Żeby wrócić do swojej rzeczywistości, musi naprawić relacje między matką i ojcem, a potem znaleźć sposób, by ponownie uruchomić maszynę czasu. To film o podróży w czasie, ale też o rodzinie, dojrzewaniu i wpływie przeszłości na przyszłość.

"Powrót do przyszłości" - opinia o filmie

„Powrót do przyszłości” to film, który od lat pozostaje wzorem inteligentnego kina rozrywkowego. Produkcja Roberta Zemeckisa z 1985 roku łączy science fiction, komedię i kino przygodowe w sposób, który do dziś imponuje lekkością. To klasyk, ale taki, który nie broni się wyłącznie sentymentem.

Fabuła jest prosta i znakomita zarazem. Marty McFly przypadkiem przenosi się do 1955 roku i szybko odkrywa, że jego obecność w przeszłości może zmienić bieg własnego życia. Ten punkt wyjścia wystarcza, by uruchomić historię pełną humoru, napięcia i świetnie rozpisanych zwrotów akcji. Scenariusz działa tu niemal bezbłędnie - każdy element ma znaczenie, a tempo ani na moment "nie siada".

Ogromną siłą filmu są również bohaterowie. Michael J. Fox wnosi do roli Marty’ego naturalny urok i energię, a Christopher Lloyd jako Doktor Brown tworzy postać absolutnie kultową - ekscentryczną, zabawną i nieprzewidywalną.

Choć film wyraźnie nosi ślady swojej epoki, wciąż ogląda się go znakomicie. To kino pomysłowe, doskonale skonstruowane i naprawdę ponadczasowe. „Powrót do przyszłości” nie bez powodu pozostaje jednym z najważniejszych tytułów lat 80. i jednym z tych, do których naprawdę warto wracać.

Ocena: 9/10

Film, który zapisał się na kartach historii

O trwałości filmu nie świadczy wyłącznie popularność. „Powrót do przyszłości” trafił do National Film Registry Biblioteki Kongresu USA, czyli grona dzieł uznanych za ważne dla amerykańskiego dziedzictwa kulturowego. Niewiele filmów może pochwalić się też tym, że pojedynczy rekwizyt i jedna liczba stają się rozpoznawalne na całym świecie. W przypadku „Powrotu do przyszłości” takim symbolem jest DeLorean - samochód, który dzięki filmowi zyskał status popkulturowej legendy. Drugi znak rozpoznawczy to oczywiście „88 mil na godzinę”. Ten detal dawno przestał być tylko elementem scenariusza. Stał się skrótem myślowym, memem.

"Powrót do przyszłości" - kiedy znika z Netfliksa?

Ten tytuł nie jest jedynie symbolem lat 80., lecz przykładem kina, które przetrwało zmianę mód, technologii i wrażliwości widzów. Wciąż ogląda się go jak świetnie skonstruowaną opowieść: lekką, zabawną, emocjonalną i perfekcyjnie rozpisaną dramaturgicznie. Niestety produkcja znika 15 kwietnia z Netfliksa.

Reklama
Reklama
Reklama