Reklama

Clint Eastwood udowadnia, że wciąż potrafi zrobić film, który bez fajerwerków rozsadza streamingowe rankingi. „Przysięgły nr 2”, sądowy thriller z Nicholasem Houltem i Toni Collette, właśnie trafił na Netflix i niemal od razu wskoczył do top 10 najchętniej oglądanych tytułów. To kameralna, precyzyjnie poprowadzona historia o winie, strachu i decyzji, która może zniszczyć życie kilku osób naraz.

Elle newsletter
elle.pl

Thriller „Przysięgły nr 2” hitem na Netflix

Według dostępnych danych produkcja zajmuje już 6. miejsce, co w przypadku kameralnego thrillera sądowego jest wynikiem szczególnie wartym uwagi. „Przysięgły nr 2” nie jest typową streamingową sensacją opartą na efektownych zwrotach akcji, pościgach i widowiskowej przemocy. Eastwood wybiera zupełnie inną drogę. Buduje napięcie z ciszy, spojrzeń, niedopowiedzeń i moralnego ciężaru, który z każdą sceną coraz mocniej przygniata głównego bohatera. To kino klasyczne w najlepszym znaczeniu tego słowa: skupione, oszczędne i prowadzone pewną ręką.

Przysięgły nr 2
mat. prasowe

Film jest dramatem, thrillerem i kryminałem w jednym. Za kamerą stanął Clint Eastwood, jeden z ostatnich wielkich twórców amerykańskiego kina, którego nazwisko wciąż działa na widzów jak znak jakości. „Przysięgły nr 2” przypomina, że dobrze opowiedziana historia nie potrzebuje przesadnych ozdobników. Wystarczy bohater postawiony pod ścianą, sala sądowa i pytanie, od którego nie da się uciec: co zrobić, gdy prawda może zniszczyć wszystko?

Proces, który zamienia się w rachunek sumienia. O czym jest „Przysięgły nr 2”?

Głównym bohaterem filmu jest Justin Kemp, mężczyzna powołany do ławy przysięgłych w głośnym procesie o morderstwo. Z pozoru ma zrobić to, czego oczekuje od niego system: wysłuchać argumentów, ocenić dowody i wraz z innymi wydać sprawiedliwy werdykt. Sytuacja komplikuje się jednak, gdy Kemp zaczyna rozumieć, że posiada informacje, które mogą całkowicie zmienić przebieg sprawy. Najmocniejszy punkt fabuły polega na tym, że bohater dochodzi do wniosku, iż to on, a nie oskarżony, mógł doprowadzić do śmierci ofiary. Od tej chwili „Przysięgły nr 2” przestaje być wyłącznie sądową rozgrywką. Staje się opowieścią o winie, strachu i odpowiedzialności. Eastwood pyta tu nie tylko o to, kto jest winny, ale też o to, jak daleko człowiek jest w stanie się posunąć, by ochronić własne życie.

Scenariusz napisał Jonathan Abrams, a obsada należy do największych atutów filmu. Nicholas Hoult prowadzi historię z dużą powściągliwością, Toni Collette wnosi do niej napięcie i precyzję, a J.K. Simmons dodaje całości charakterystycznej ekranowej siły. W filmie występują także Chris Messina, Gabriel Basso, Zoey Deutch, Cedric Yarbrough, Leslie Bibb, Kiefer Sutherland, Amy Aquino oraz Adrienne C. Moore.

Od skromnej premiery do streamingowego hitu

Historia dystrybucji „Przysięgłego nr 2” ma w sobie pewien paradoks. Film zadebiutował 1 listopada 2024 roku w mniej niż 50 kinach w USA, co wywołało krytykę pod adresem Warner Bros. Pictures za zbyt skromne potraktowanie kinowej premiery. Później tytuł trafił do streamingu na Max, a teraz dzięki licencji pojawił się na Netfliksie, gdzie niemal natychmiast zaczął docierać do znacznie szerszej publiczności. Zainteresowanie widzów idzie w parze z bardzo dobrymi ocenami. Na Rotten Tomatoes film ma 93 proc. pozytywnych recenzji krytyków i 90 proc. od widzów. Te liczby działają na wyobraźnię, ale najlepiej oddają prostą rzecz: „Przysięgły nr 2” to kino, które nie spieszy się z puentą i zostawia miejsce na własny osąd.

W świecie streamingowych premier, które często walczą o uwagę efktami, film Eastwooda wygrywa czymś innym. Jest spokojniejszy, bardziej skupiony i podszyty moralnym niepokojem. Ogląda się go jak klasyczny thriller sądowy, ale zostaje w głowie jak pytanie, na które nikt nie chciałby odpowiadać pod przysięgą.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...