Reklama

Netflix usuwa arcydzieło. Nagrodzona 3 Oscarami „Dunkierka” Christophera Nolana znika z platformy 20 maja. To ostatnia chwila, by dać się porwać tej hipnotyzującej opowieści i przeżyć prawdziwe kinowe doświadczenie, zanim będzie za późno.

"Dunkierka" - seans obowiązkowy

Zapomnijcie o klasycznych dialogach i rozbudowanych portretach bohaterów. Christopher Nolan, reżyser-wizjoner, wrzuca widza w sam środek chaosu operacji Dynamo – historycznej ewakuacji setek tysięcy żołnierzy aliantów z francuskiej plaży. Narracja prowadzona jest z trzech perspektyw – lądu, morza i powietrza – które splatają się w symfonię nieustającego napięcia. To nie jest film, który się ogląda, ale którego się doświadcza. Ogromną rolę odgrywa tu pulsująca, niemal wwiercająca się w umysł muzyka Hansa Zimmera oraz oszczędne, ale perfekcyjne zdjęcia. Nolan udowadnia, że największe dramaty wojny rozgrywają się w oczach bohaterów, a cisza potrafi być głośniejsza niż jakikolwiek wybuch.

Nolan, Hardy i Styles, czyli przepis na sukces

Filmowa maestria Nolana została tu wsparta przez znakomitą obsadę. Na ekranie oglądamy Toma Hardy'ego, Marka Rylance'a i Kennetha Branagha, a u ich boku, w zaskakująco dojrzałym debiucie aktorskim, pojawia się ikona popkultury – Harry Styles. To właśnie ten magnetyzm gwiazd w połączeniu z artystyczną bezkompromisowością reżysera sprawił, że „Dunkierka” odniosła światowy sukces. Potwierdzeniem jej technicznego kunsztu są trzy Oscary – za montaż, dźwięk i montaż dźwięku – które przypieczętowały jej status jednego z najważniejszych filmów wojennych XXI wieku.

Nie przegapcie ostatniej szansy, by zobaczyć to dzieło na małym ekranie. Film znika z katalogu Netfliksa 20 maja.

Reklama
Reklama
Reklama