Na tym filmie przeżyłam katharsis. Jest tak poruszający, że jego echo zostaje w pamięci na zawsze. Uznany za klasykę wszechczasów
Zamiast biura, kariery i planu na „idealne życie”, wybrał dzicz, plecak i samotność. Christopher McCandless, wychowany w zamożnej rodzinie z przedmieść, postanowił odrzucić wszystko, co dawało mu wygodę – pieniądze, status, nawet własne imię. W 1990 roku przemianował się na Alexa Supertrampa i wyruszył w podróż życia. Bez telefonu, bez kontaktu z rodziną.

- ELLE
W tym jednym geście – odcięciu się od tożsamości, od przeszłości – zawarł całą swoją filozofię. Alex nie szukał przygody, on pragnął autentyczności. I miał dość amerykańskiego snu, który pachniał kartą kredytową i zapachem plastiku.
Co wydarzyło się na Alasce? Ostatnie dni Alexa Supertrampa
Finał jego drogi to Alaska – Park Narodowy Denali. McCandless dotarł tam w maju 1992 roku i zamieszkał w opuszczonym autobusie. Przez 113 dni żył sam, z dala od ludzi. Jego menu? Dary natury i trochę ryżu. Jego towarzysze? Dziennik, przyroda i cisza.
Zamierzał wrócić. Napisał w notatkach: „Chyba na trochę zniknę”. Jednak ten „moment” zamienił się w wieczność. Jego ciało znaleziono w niebieskim śpiworze. Ostatnie słowa? „Miałem szczęśliwe życie i dziękuję Panu. Żegnajcie i niech Bóg błogosławi wszystkich”.
Czy śmierć była nieunikniona? Krakauer pisze: wystarczyłby jeden kilometr. Jeden. By przeżyć.

Książka Jona Krakauera: dokument prawdy czy mit romantyka?
Dziennikarz Jon Krakauer napisał książkę „Wszystko za życie”, która szybko zyskała status kultowej. Nie tylko zebrał fakty, ale też starał się zrozumieć motywacje McCandlessa. Pokazał młodego człowieka zafascynowanego prostym życiem, oderwanego od konsumpcyjnego świata, szukającego czegoś więcej niż kariera i dom na przedmieściach.
Książka porusza tematy bliskie wielu osobom: potrzebę wolności, sensu i niezależności. Nic dziwnego, że do dziś wywołuje emocje.
Film Seana Penna: obraz wolności czy ostrzeżenie?
W 2007 roku Sean Penn przeniósł tę historię na ekran. Film „Wszystko za życie” to coś więcej niż ekranizacja – to film, który potrafi zostać z widzem na długo. Emile Hirsch jako McCandless wypada przekonująco, zdjęcia są piękne, a muzyka Eddiego Veddera – niezapomniana.
To jeden z tych filmów, do których chce się wracać. Opowiada historię, ale też zostawia przestrzeń do refleksji. Dla niektórych to hołd dla odwagi, dla innych – opowieść o samotności i braku przygotowania. Ale na pewno nie da się przejść obok niego obojętnie.
Film i książka pokazują, że potrzeba wolności nie jest niczym nowym – ale że warto wiedzieć, dokąd się idzie. McCandless miał swoją wizję życia. Czy zapłacił za nią zbyt wysoką cenę? Na to pytanie każdy musi odpowiedzieć sam.
Film „Wszystko za życie” będzie dostępny w streamingu na SkyShowTime od 1 lutego.

