Na ten serial Netflixa czeka cała Polska. Platforma w końcu uchyliła rąbka tajemnicy i pokazała zwiastun
Netflix uchylił rąbka tajemnicy i w końcu pokazał zapowiedź polskiego serialu, który już teraz określany jest jako jeden z najważniejszych tytułów roku. „Ołowiane dzieci” to produkcja, która przeniesie nas w realia Górnego Śląska lat 70. i opowie historię, która wydarzyła się naprawdę i której konsekwencje wielu mieszkańców Śląska ponosi do dziś.

Urodziłam się na Śląsku, w Rudzie Śląskiej, w 1990 roku, i historię o „ołowianych dzieciach” poznałam jeszcze jako dziecko. To były informacje przekazywane szeptem - z ucha do ucha, które na placu zabaw powtarzały sobie jako mroczną opowieść - która miała wszystkich wystraszyć - bajtle ze śląskich domów - coś, co dorosłym było trudno wprost wypowiedzieć, a młodszym pozostawało w pamięci jako legendarny, tajemniczy dramat naszego regionu. (Ołowianymi dziećmi nierzadko były ciocie i wujkowie moich kolegów i koleżanek, którym udało się przeżyć)
Serial, którego reżyserem jest Maciej Pieprzyca, (odpowiedzialny za takie hity jak: „Jestem mordercą”, „Idź przodem bracie”, „Kruk - szepty słychać po zmroku”, „Barbórka” czy „Chce się żyć”) niebawem będzie dostępny (wyłącznie na Netflixie) i już teraz wzbudza ogromne emocje zarówno wśród fanów kina, jak i widzów, którzy w polskich produkcjach szukają historii z krwi i kości. O tym, że ma postać serial opowiadający historię ołowianych dzieci ze Śląska informowano ponad 2 lata temu.
„Ołowiane dzieci” - kiedy premiera?

Akcja „Ołowianych dzieci” - nowego 6-cio odcinkowego serialu Netflixa opiera się na prawdziwych wydarzeniach, których centrum były katowickie Szopienice - dzielnica stolicy Śląską żyjąca z hutniczej pracy, ale też pogrążona w toksycznych oparach. Huta Szopienice była jednym z największych zakładów przemysłowych w regionie, ale jej działalność miała mroczną stronę. Filtry w kominach były tylko atrapami, a zanieczyszczenia powietrza przekraczały normy nawet tysiąckrotnie. W efekcie setki dzieci z okolicy zaczęły zapadać na ołowicę - chorobę wywołaną długotrwałym zatruciem metalami ciężkimi, której skutki były poważne i trwałe.
Netflix miesiącach oczekiwań w końcu zdecydował się zaspokoić ciekawość widzów i pokazał zwiastun „Ołowianych dzieci”. Zapowiada się, że będzie to jedna z najlepszych produkcji Netflix w 2026 roku. Premiera serialu „Ołowiane dzieci” zaplanowana jest na 11 lutego 2026.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Nowy serial Netflixa z Joanną Kulig w roli głównej

W głównej roli występuje dobrze znana polskim widzom aktorka - Joanna Kulig, która wciela się w postać dr Wadowskiej-Król z pełną emocjonalną głębią. Towarzyszą jej wybitni aktorzy polskiego kina: Agata Kulesza, Kinga Preis, Michał Żurawski, Marian Dziędziel, Zbigniew Zamachowski, Sebastian Pawlak i Julia Polaczek.
Serial pokaże nie tylko dramat medyczny, ale również to, co osoby żyjące w PRL-u przeżyły naprawdę, czyli walkę jednostki z opresyjnym systemem, który przez lata ignorował problem społeczny.
Śląsk nie zapomniał tej historii. Ile „ołowianych dzieci” nie przeżyło?

Serial „Ołowianych dzieci”, który już teraz zapowiada się na hit 2026 roku to nie fikcyjna, wciągająca opowieść. Śląska społeczność przez lata żyła w cieniu tego problemu, który był przemilczany i tuszowany przez władze. Ołów nie tylko zatruwał organizmy najmłodszych, ale według badań pozostawał w środowisku naturalnym przez wiele lat, wpływając na zdrowie kolejnych pokoleń.
Powszechne zainteresowanie opinii publicznej tym dramatem pojawiło się jednak dopiero po wydaniu w 2020 roku książki Michała Jędryki. Autor „Ołowianych dzieci” był jednym z tych uczniów, z których klasy zaczęły znikać dzieci. To on ujawnił skalę tragedii, opowiadając otwarcie o dalekosiężnych skutkach zatrucia. Pięć tysięcy młodych pacjentów trafiło na leczenie. Ilu naprawdę wymagało pomocy? Ilu zmarło z powodu powikłań? Ilu przekazało zmienione geny kolejnym pokoleniom, które wciąż odczuwają konsekwencje skażonego środowiska? Na te pytania odpowiedzi najpewniej nigdy nie poznamy.
Lekarka, która uratowała śląskie dzieci. Kim była Jolanta Wadowska-Król?

W samym centrum tej prawdziwej poruszającej historii stoi Jolanta Wadowska-Król - lekarz pediatra, która jako pierwsza dostrzegła, że coś jest nie tak z grupą swoich najmłodszych pacjentów. To właśnie ona zauważyła niepokojące objawy - mdłości, bóle brzucha, zmęczenie i charakterystyczne symptomy ołowicy - i rozpoczęła pionierskie badania.
Jej determinacja była godna podziwu: mimo presji systemu, prób zastraszenia i groźby zawodowego upadku, nie odpuściła. W efekcie udało jej się przebadać tysiące dzieci, wykazać źródło zatrucia i zaangażować rodzinę oraz władze lokalne w działania naprawcze. Pomogła zorganizować leczenie, wysłać dzieci na rehabilitację i sanatoria, a nawet doprowadzić do przesiedlenia najbardziej zagrożonych rodzin z terenów bezpośrednio sąsiadujących z hutą.
Za te wysiłki dr Wadowska-Król została później uhonorowana m.in. tytułem Honorowego Obywatela Katowic i Medalem „Solidarności”, a Uniwersytet Śląski przyznał jej doktorat honoris causa - wyróżnienie, które podkreśla wagę jej wkładu w ochronę zdrowia dzieci.

