Reklama

Netflix w kwietniu stawia na polski humor, lokalny klimat i historię, w której nie brakuje ani ciepła, ani zwariowanych zwrotów akcji. „Podlasie” właśnie trafiło na platformę i już przyciąga uwagę widzów. Nowa produkcja to opowieść o wspólnocie, codziennych problemach i pomyśle tak absurdalnym, że... aż musi się udać.

W tym artykule:

  1. „Podlasie” już na Netflix?
  2. O czym jest film „Podlasie”?
  3. Obsada i twórcy „Podlasia”
  4. Na co jeszcze warto czekać na Netflix w tym roku? Najlepsze polskie produkcje

„Podlasie” już na Netflix

„Podlasie” to urocza kontynuacja hitu „Nic na siłę”, która ponownie łączy Annę Seniuk i Artura Barcisia. Film trafił na Netflix 1 kwietnia i tym razem zabiera nas, jak wskazuje sam tytuł, w podróż na malownicze Podlasie, gdzie mieszkańcy z dużą dawką humoru i solidarności stawiają czoła codziennym problemom. Komedia w subtelny sposób opowiada o wartości miłości, rodziny i przyjaźni, a także o sile wspólnoty, która w trudnych chwilach nie pozwala nikomu zostać samemu.

O czym jest film „Podlasie”?

Halina, jedna z najbardziej lubianych mieszkanek wsi, niespodziewanie wpada w finansowe tarapaty. Gdy sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli, jej najbliżsi – przyjaciele i narzeczony Jan – wpadają na szalony, ale zaskakująco skuteczny pomysł. Chcąc ściągnąć do miejscowości turystów i pomóc Halinie wyjść na prostą, postanawiają wykorzystać motyw tajemniczych kręgów w zbożu i upozorować lądowanie kosmitów. Absurdalny plan szybko przynosi efekty: wieś zaczyna przeżywać prawdziwe oblężenie, a życie jej mieszkańców wyraźnie się odmienia.

Komedia łączy lekki humor z ciepłą opowieścią o relacjach i solidarności. Obok komediowych zwrotów akcji pojawia się tu także ważny motyw wspólnoty, która potrafi zjednoczyć się w trudnym momencie. Bo kiedy pojawiają się problemy, łatwiej przez nie przejść, mając obok siebie ludzi gotowych do pomocy.

Podlasie na Netflix
mat. prasowe

Obsada i twórcy „Podlasia”

W „Podlasiu” w głównych rolach występują Anna Seniuk i Artur Barciś, czyli duet doskonale znany widzom polskiego kina. Reżyserem jest Łukasz Kośmicki. Za realizację odpowiada ZPR Media, a scenariusz napisały Katarzyna Golenia i Katarzyna Frankowska. Tytuł rozwija historię zapoczątkowaną w komedii „Nic na siłę”; wraca do dobrze znanego świata, ale z nową energią, humorem i emocjami.

Kadr z filmu Podlasie
mat. prasowe

Na co jeszcze warto czekać na Netflix w tym roku? Najlepsze polskie produkcje

Oprócz „Podlasia”, Netflix w tym roku pojawią się inne wyczekiwane polskie produkcje. Wśród nich jest m.in. serial „Bunt” – dramat inspirowany prawdziwymi wydarzeniami. W rolach głównych wystąpią Borys Szyc i Filip Pławiak. Serial opowiada o próbie powstrzymania masakry podczas największego buntu więziennego w Polsce.

Kolejną nowością będzie „Kolory zła: Czerń” Adriana Panka. To kntynuacja popularnej serii kryminalnej z Jakubem Gierszałem w roli prokuratora Bilskiego, prowadzącego śledztwo w kaszubskim miasteczku.

Ogromne emocje budzi też adaptacja „Lalki” z Tomaszem Schuchardtem i Sandrą Drzymalską; jej premierę zapowiedziano na 30 września. Warto wspomnieć też o „Znieczuleniu” – pierwszym polskim serialu medycznym platformy. W roli głównej Leszek Lichota jako neurochirurg. Obok niego pojawią się też m.in. Aleksandra Popławska, Karolina Gruszka i Dorota Kolak.

Reklama
Reklama
Reklama