Mocny portret kobiety po rozwodzie, która nie godzi się na samotność. "Ten film dodaje skrzydeł po kryzysie"
Filmy o bohaterkach po pięćdziesiątce udowadniają, że każdy moment jest dobry na zmiany, spełnianie marzeń i odważne decyzje. "Gloria Bell" to historia, która przypomina, że na nowy początek nigdy nie jest za późno.

Bliska sześćdziesiątki, po rozwodzie, z dorosłymi dziećmi i pracą, która nie przynosi spełnienia. Oto Gloria Bell, która mogłaby pogodzić się z rutyną i cichą samotnością. Zamiast tego wybiera taniec, flirt i odwagę mówienia głośno o swoich pragnieniach. W filmie Sebastiána Lelio Julianne Moore tworzy poruszający portret kobiety, która nie zamierza być niewidzialna. Chce kochać, śmiać się i korzystać z życia, nawet jeśli świat wokół podsuwa jej inne scenariusze. To historia o dojrzałości bez rezygnacji i o potrzebie bliskości, która nie zna wieku.
Film aktualnie można obejrzeć online na Apple TV i Prime Video.
"Gloria Bell" - kobieta, która nie godzi się na samotność
Gloria po nudnej pracy w ubezpieczeniach spędza samotne wieczory na dancingach, śpiewając do popowych przebojów z lat 80., pijąc alkohol i próbując wyrwać się z szarej codzienności. Nie godzi się na samotność, głośno śmieje się podczas gry w paintball, flirtuje, szuka okazji do miłości i odważnie przyznaje, że chce korzystać z życia. „Kiedy świat będzie się kończył, ja będę tańczyła” – wyznaje przyjaciołom.
Julianne Moore, znana z ról w „Godzinach” i „Still Alice”, tworzy w „Glorii Bell” niezwykle wyrazistą i autentyczną kreację. Jej postać spotyka Arnolda, granego przez Johna Turturro, doświadczonego życiowo rozwodnika prowadzącego park rozrywki. Ich relacja to prawdziwy rollercoaster emocji - namiętność miesza się z niepewnością.
"Gloria Bell" jako głos kobiet łamiących stereotypy
Reżyser Sebastián Lelio, nagrodzony za chilijską „Glorię” z 2013 roku, zdecydował się na amerykańską reinterpretację tej historii z powodu podziwu dla Julianne Moore. W obu wersjach kobieta musi stawić czoła uprzedzeniom i własnym lękom, ale amerykańska „Gloria Bell” akcentuje indywidualizm i walkę o szczęście każdego dnia. Bohaterka otwarcie mówi o swoich potrzebach, wyznacza granice, nie rezygnuje z troski o bliskich. Wspiera dorosłe dzieci, utrzymuje kontakt z byłą rodziną męża, pozostaje lojalna wobec przyjaciółki.
Popowa ścieżka dźwiękowa i emocjonalna siła filmu
W „Glorii Bell” muzyka odgrywa istotną rolę. Na ścieżce dźwiękowej znalazły się ponadczasowe hity, m.in. „Love Is In The Air”, „September”, „Boogie Wonderland”, „Gloria” Laury Branigan, utwory Bonnie Tyler, Thin Lizzy czy Olivii Newton-John. Utwory te nadają energii każdej scenie, podkreślając euforię i smutek bohaterki. Film nie jest komedią, lecz nie brakuje w nim humoru i gorzkiej refleksji.
"Gloria Bell"- manifest odwagi i niezależności
Film Sebastiána Lelio to wyrazisty głos w debacie o roli dojrzałych kobiet, ich prawie do szczęścia i wolności od społecznych schematów. "Gloria Bell" jest psychologicznym portretem kobiety, która pomimo samotności nie poddaje się i walczy o swoje marzenia. To opowieść o pokonywaniu mentalnych barier i odwadze do bycia sobą.

