Reklama

Walentynki to czas oczekiwań, czerwonych serduszek i romantycznych seansów. Marzy nam się wieczór przy klasykach takich jak: „Pretty Woman”, „Notting Hill”, „To właśnie miłość”, a jeśli wolimy coś bardziej nowoczesnego - „La La Land” albo „Kochając Pabla, nienawidząc Escobara”.

Ale uwaga - nowość Netflixa, „Salvador”, zachwyca widzów tak bardzo, że wielu od kilku dni zarywa dla niej nockę. Dramatyczna, emocjonalna i wciągająca historia nie jest jednak najlepszą propozycją na romantyczny wieczór. Lepiej zostawić ją na Dzień Singla lub kolejny wolny weekend, gdy będziecie mogli w pełni poświęcić się napięciu i wzruszeniom bez psucia Walentynek.

Serial „Salvador” hitem na Netflix - o czym jest?

Salvador
mat. prasowe

„Salvador” opowiada o kierowcy karetki, który zostaje wrzucony w wir dramatycznych wydarzeń na ulicach Madrytu. Pewnej nocy miasto staje się areną brutalnych starć kibiców hiszpańskich i francuskich drużyn. Salvador Aguirre, tytułowy bohater serialu, rozpoznaje w tłumie swoją córkę Milenę.

To, co zaczyna się jako szokujące odkrycie, kończy się tragedią - dziewczyna ginie w zamieszkach zorganizowanych przez bojówkę pseudokibiców. Rozpaczliwy ojciec, nie mogąc pogodzić się ze śmiercią dziecka, postanawia na własną rękę odnaleźć jej zabójcę.

Osiem odcinków napięcia - hiszpański thriller, który podbija Polskę

Salvador
mat. prasowe

Serial „Salvador” składa się z ośmiu odcinków i od momentu premiery 6 lutego nie schodzi z czołówki najpopularniejszych seriali Netflixa w Polsce - obecnie utrzymuje się na czwartym miejscu. Użytkownicy Netflixa dosłownie zarywają noce, by obejrzeć całość jednym ciągiem.

W mediach społecznościowych nie brakuje relacji, w których widzowie opisują, że dla „Salvadora” nie śpią do trzeciej nad ranem, nie mogąc oderwać się od ekranu. Według opinii zamieszczanych na X (dawniej Twitter), produkcja przykuwa uwagę już od pierwszych minut i trzyma w napięciu aż do ostatniej sceny.

Twórcy serialu i obsada - kto stoi za sukcesem hiszpańskiego „Salvadora” na Netflix?

Salvador
mat. prasowe

Za pomysł i scenariusz serialu odpowiada Aitor Gabilondo, którego widzowie mogą kojarzyć z takich produkcji jak „Patria” czy „Życie bez pozwolenia”. W pracy nad scenariuszem wspierali go Anna Casado oraz Joan Barbero, a całość wyreżyserował Daniel Calparsoro. Wszystkie zdjęcia powstały w Madrycie, co dodatkowo podkreśla autentyczność opowieści.

Główną rolę zagrał Luis Tosar - jeden z najbardziej cenionych hiszpańskich aktorów, trzykrotny laureat nagrody Goya. Na ekranie towarzyszą mu Claudia Salas, Leonor Waiting, Patricia Vico, Candela Arestegui, Fariba Sheikhan, Cesar Mateo oraz Andres Gertrudix. Tak mocna obsada tylko podbija emocje, jakie wzbudza „Salvador” wśród widzów na całym świecie.

Przemoc, rasizm i bezradność - brutalna rzeczywistość serialowego Madrytu

Salvador
mat. prasowe

Produkcja zagłębia się w świat ultrasów - środowiska rządzącego się własnymi prawami, gdzie dominują przemoc, rasizm, nazizm i homofobia. Salvador, szukając odpowiedzi, dlaczego jego córka znalazła się w szeregach neofaszystowskiej bojówki, musi skonfrontować się z bezwzględną codziennością kibicowskich ustawek. Serial pokazuje, jak skrajne ideologie i poczucie przynależności mogą prowadzić młodych ludzi do tragicznych decyzji.

Twórcy nie boją się trudnych tematów i stawiają pytania o granice tolerancji, wpływ ekstremistycznych ruchów oraz odpowiedzialność rodzicielską. W każdym odcinku „Salvador” zmusza widza do konfrontacji z własnymi emocjami - od wściekłości, przez żal, aż po bezsilność wobec systemu i przemocy.

Ogromne emocje i wybitne recenzje serialu „Salvador”

Widzowie jednogłośnie określają serial jako „wstrząsający”, „nie dający wytchnienia” i „jeden z tych, które ogląda się bez przerwy”. Każdy odcinek „Salvadora” pogłębia poczucie grozy i sprawia, że ciężko jest przewidzieć finał tej historii. Serial nie tylko trzyma w napięciu, ale też zmusza do refleksji nad kondycją współczesnego społeczeństwa.

Dzięki realistycznemu obrazowi Madrytu, mocnej obsadzie i bardzo aktualnej tematyce, „Salvador” stał się produkcją, o której mówi się wszędzie.

Reklama
Reklama
Reklama