Reklama
Elle newsletter
elle.pl

Nowy thriller Harlana Cobena ma już datę polskiej premiery

Fani Harlana Cobena mogą zapisać tę datę w kalendarzu. „Nie ma głupich”, czyli polskie wydanie powieści „Nobody’s Fool”, ukaże się 20 maja 2026 roku. Książka trafi do księgarń nakładem wydawnictwa Albatros, w przekładzie Andrzeja Szulca. To szczególnie ciekawa premiera dla osób, które znają „Już mnie nie oszukasz”. „Nie ma głupich” rozwija wątki związane z Samim Kierce’em i przenosi czytelników rok po wydarzeniach z tamtej historii. Coben znów sięga po swój ulubiony mechanizm: pozornie poukładane życie bohatera pęka w chwili, gdy przeszłość wraca nie jako wspomnienie, lecz jako realne zagrożenie. Tym razem wszystko zaczyna się od tajemnicy z czasów studenckich. Młody Sami Kierce podczas wyjazdu do Hiszpanii budzi się we krwi, z nożem w dłoni. Obok leży ciało jego dziewczyny, Anny. Nie pamięta, co wydarzyło się poprzedniej nocy. Przerażony, przekonany, że jego życie właśnie się skończyło, ucieka.

mat. prasowe
mat. prasowe

O czym będzie książka „Nie ma głupich”?

Po latach Kierce nie jest już tym samym człowiekiem. Ma za sobą bolesną przeszłość, pracuje jako prywatny detektyw, a jednocześnie próbuje odnaleźć się w nowej roli świeżo upieczonego ojca. Żeby związać koniec z końcem, prowadzi zajęcia w nowojorskiej szkole wieczorowej, gdzie uczy przyszłych śledczych i detektywów amatorów. Właśnie tam dochodzi do sceny, która brzmi jak klasyczny początek cobenowskiej intrygi. Podczas zajęć Kierce rozpoznaje wśród słuchaczek Annę, kobietę, która 22 lata wcześniej miała zginąć w Hiszpanii. Ich spojrzenia się spotykają. Ona natychmiast ucieka. Od tej chwili nie ma już powrotu do normalności. Kierce musi odpowiedzieć sobie na pytanie, które brzmi absurdalnie, ale nie pozwala mu oddychać spokojnie: czy przez ponad dwie dekady żył w cieniu zbrodni, której wcale nie popełnił? A jeśli Anna naprawdę żyje, kto zbudował kłamstwo, które zniszczyło jego młodość?

Coben wraca do tego, co robi najlepiej

„Nie ma głupich” zapowiada się jak thriller skrojony według najbardziej rozpoznawalnego wzoru Harlana Cobena. Jest sekret z przeszłości, bohater zmuszony do konfrontacji z własną winą, kobieta, która nie powinna istnieć, i śledztwo prowadzące znacznie dalej, niż początkowo można się spodziewać. Im głębiej Kierce drąży sprawę, tym wyraźniej widać, że nie chodzi wyłącznie o prywatną traumę sprzed lat. Trop ma prowadzić do świata „nietykalnych elit”, czyli ludzi, którzy mogą więcej, wiedzą więcej i potrafią ukrywać prawdę skuteczniej niż inni. W typowym dla Cobena stylu prywatne pytanie szybko zmienia się w niebezpieczną grę, w której każdy szczegół może okazać się pułapką.

To także powrót bohatera, którego widzowie mogą kojarzyć z ekranowej wersji „Już mnie nie oszukasz”. W serialowej adaptacji w postać Samiego Kierce’a wcielił się Adeel Akhtar, dzięki czemu nowa powieść może działać podwójnie: jako książkowa kontynuacja i jako historia, którą wiele osób od razu będzie widzieć w wyobraźni niemal filmowo.

„Nie ma głupich” może być jedną z najgłośniejszych premier kryminalnych połowy roku

Harlan Coben od lat należy do autorów, którzy wyjątkowo dobrze rozumieją mechanikę napięcia. W jego powieściach spokojne życie nigdy nie jest naprawdę spokojne, a przeszłość nie znika tylko dlatego, że ktoś bardzo chce o niej zapomnieć. Sekrety u Cobena nie są dodatkiem do fabuły. Są zapalnikiem. Autor ma na koncie m.in. Anthony Award, Barry Award i Edgar Award, czyli trzy prestiżowe wyróżnienia w świecie literatury kryminalnej. Polscy czytelnicy znają go z takich tytułów jak „Bez pożegnania”, „Tylko jedno spojrzenie”, „W głębi lasu”, „Zostań przy mnie”, „O krok za daleko” czy „Już mnie nie oszukasz”. Jego książki regularnie trafiają też na ekran, a polskie adaptacje „W głębi lasu”, „Zachowaj spokój” i „Tylko jedno spojrzenie” powstały dla Netflixa. „Nie ma głupich” dopisuje do tego dorobku historię, która ma wszystko, czego czytelnicy szukają u Cobena: nierozwiązaną zbrodnię, fałszywe tropy, bohatera z tajemnicą i pytanie, które od pierwszych stron powinno napędzać lekturę. Co naprawdę wydarzyło się tamtej nocy w Hiszpanii? I dlaczego Anna wróciła dopiero teraz?

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...