Marek Koterski oglądał ten polski film 21 razy. To dzieło, którym zachwyca się też Martin Scorsese
Marek Koterski wskazał film, który pełnił ważną rolę w jego filmowej edukacji i wrażliwości. „Popiół i diament” Andrzeja Wajdy jest angażujący, przejmujący i nie traci swojej siły przy kolejnych seansach. Reżyser wracał do niego wielokrotnie, oglądając film aż 21 razy.

- ELLE
Mistrzowska Piątka to już trzecia edycja wyjątkowego wydarzenia odbywającego się w ramach Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Pięcioro uznanych twórców i twórczyń polskiego kina wybiera filmy, które miały kluczowe znaczenie dla ich rozwoju artystycznego i pozostają dla nich źródłem inspiracji. Projekt ten pozwala widzom spojrzeć na kinematografię oczami uznanych artystów, którzy tym razem występują w roli kinomanów, a nie tylko twórców.
W ramach cyklu Marek Koterski wskazał „Popiół i diament” Andrzeja Wajdy – film, który od lat pozostaje dla niego jednym z najważniejszych doświadczeń kinowych. Reżyser nie próbuje go analizować ani racjonalizować swojego wyboru. Przyznaje wprost, że nie potrafi wskazać jednego, konkretnego powodu, dla którego ten tytuł tak silnie na niego oddziałuje.
„Popiół i diament” obejrzałem 21 razy
"Nigdy nie zastanawiałem się, dlaczego „Popiół i diament” stał się dla mnie taki ważny. Kiedy idę do kina, to oczekuję, że film: a) będzie mi się oglądał, b) będzie mnie obchodził i że go poczuję plecami, c) i że chciałbym go obejrzeć jeszcze raz. „Popiół i diament” obejrzałem 21 razy – powiedział twórca "Dnia świra".
Martina Scorsese, Leonardo DiCaprio i Ken Loach pod wrażeniem filmy Wajdy
Nie tylko Marek Koterski jest wielkim fanem filmu Andrzeja Wajdy. Do tego grona należy zaliczyć też Martina Scorsese - reżyser "Wilka z Wall Street" uznał go za jedno z arcydzieł polskiej kinematografii, wymienił w swoim zestawieniu najwybitniejszych filmów i promował go w ramach cyklu „Martin Scorsese Presents: Masterpieces of Polish Cinema”. Ponadto brytyjski reżyser Ken Loach wskazał "Popiół i diament" jako jeden ze swoich ulubionych filmów wszech czasów. Z kolei, Leonardo DiCaprio inspirował się Zbyszkiem Cybulskim, który wcielił się w rolę Maćka Chełmickiego. DiCaprio wskazał, że to właśnie ta postać zainspirowała go podczas przygotowań do roli Billy'ego Costigana w głośnej "Infiltracji".
"To, co zrobił Cybulski, było niezwykłe. Charyzma, emocje i wewnętrzny konflikt widoczne w jego kreacji wpłynęły na sposób, w jaki zrozumiałem moją rolę" – podkreślił DiCaprio.

