Marcin Dorociński w wojennym filmie o braterstwie broni. To poruszający hołd dla polskich bohaterów
Film „303. Bitwa o Anglię” to opowieść o polskich lotnikach, którzy w czasie II wojny światowej zdobyli sławę za swoją odwagę i nieustępliwość. Produkcja dostępna na platformach VOD pokazuje ich dramatyczne losy za sterami myśliwców i trudny powrót do nowej, powojennej rzeczywistości.

- Basia Wilk
„303. Bitwa o Anglię” to film, który przypomina nam jedną z najważniejszych kart historii Polski – legendarny udział polskich pilotów w bitwie o Anglię podczas II wojny światowej. To historia odwagi, poświęcenia i walki o wolność, która została uwieczniona na dużym ekranie dzięki reżyserii Davida Blaira i silnej charyzmie aktorskiej takich postaci jak Marcin Dorociński – w roli dowódcy Witolda Urbanowicza – oraz Iwan Rheon, znany jako Ramsay Bolton z „Gry o tron”, który wcielił się w Jana Zumbacha.
Film jest w ofercie SkyShowtime i Prime Video.
Siła aktorskiego duetu: Marcin Dorociński i Iwan Rheon
Film rozpoczyna się od momentu powołania Dywizjonu 303, ukazując także różnorodne aspekty życia pilotów – od przygotowań, przez szaleńcze loty, aż po dramatyczne straty. Choć twórcy starali się wprowadzić głębię psychologiczną poszczególnych postaci, fabularnie obraz jest zbudowany na klasycznych motywach kina wojennego i skupia przede wszystkim na heroizmie i koleżeństwie.
Marcin Dorociński o swoim bohaterze:
Niezwykle odważny, świetny pilot, znakomicie wyszkolony. Zaczął walczyć przed powstaniem Dywizjonu 303 i zdobył doświadczenie większe niż jego młodsi koledzy. To, co mi w nim imponuje, to gotowość do stawania na wysokości zadania i brawura, której nie pozwolił się pochłonąć. Zawsze trzymał się przepisów, nawet jeśli miał pretensje do Brytyjczyków, że nie pozwalają jego oddziałowi na więcej. Myślę, że gdybyśmy mieli takich Witoldów Urbanowiczów dziś w naszym lotnictwie, moglibyśmy spać spokojnie. - mówił w wywiadzie dla Interii.
Fabuła pełna dramatyzmu i braterstwa broni
„303. Bitwa o Anglię” zdobył uwagę widzów zarówno w Polsce, jak i za granicą, choć nie obeszło się bez krytyki. Z jednej strony chwalono dynamiczne sceny batalistyczne i autentyczną atmosferę, z drugiej – zwracano uwagę na niedoskonałości efektów specjalnych czy brak dokładniejszego wprowadzenia historycznego tła. Jednak w porównaniu do wielu telewizyjnych produkcji wojennych, ten film wypada solidnie i jest poruszającym hołdem dla polskich lotników.

