Reklama

Nowe dane Biblioteki Narodowej, opublikowane 7 kwietnia 2026 r., ustawiają tegoroczną rozmowę o książkach w Polsce w bardzo konkretnym świetle: 41% badanych deklaruje, że w 2025 roku przeczytało co najmniej jedną książkę. Wynik pozostaje na tym samym poziomie co rok wcześniej, a różnice między grupami społecznymi wybrzmiewają z siłą, której nie da się zignorować.

W tym artykule:

  1. Dane Biblioteki Narodowej zaskakują
  2. Kto czyta najczęściej, a kto znika z radaru książek?
  3. Ten sam lider od 2019 roku i lista, która zdradza nasze literackie nastroje
  4. Biblioteka, szkoła i księgarnia: nowe ścieżki zdobywania książek

Dane Biblioteki Narodowej zaskakują

Biblioteka Narodowa wskazuje, że układ „czytający” kontra „nieczytający” pozostaje stabilny: w 2025 roku co najmniej jedną książkę przeczytało 41% ankietowanych, podczas gdy w 2023 podobną deklarację składało 43%. Ten pozornie spokojny obraz nabiera kontekstu, gdy przypomnieć wcześniejsze tąpnięcie: w latach 2021–2022 poziom czytelnictwa spadł do 34%, a dopiero od trzech lat utrzymuje się niewiele ponad 40%.

W tle tych danych stoi konkretna metodologia: badanie przeprowadzono techniką CAPI na ogólnopolskiej próbie 2005 osób w wieku co najmniej 15 lat, a realizację powierzono firmie Research Collective. Dzięki temu raport nie jest luźną impresją o „modzie na czytanie”, tylko twardym zapisem tego, jak często książka faktycznie pojawia się w polskim domu.

Kto czyta najczęściej, a kto znika z radaru książek?

Różnice między grupami są wyraźne: wśród kobiet czytanie deklaruje 47%, wśród mężczyzn 34%. Najwyższy odsetek czytelników widać w grupie 15–18 lat (56%), a najniższy wśród osób powyżej 70. roku życia (28%). Jeszcze mocniej działa geografia codzienności: mieszkańcy największych miast, powyżej 500 tys. mieszkańców, deklarują czytanie na poziomie 71%, podczas gdy na wsi jest to 34%.

Raport pokazuje też, że częściej sięgają po książki osoby uczące się lub studiujące, ale ten obraz ma rysę: 36% osób uczących się w ciągu roku nie przeczytało ani jednej książki. Wyraźnie rysuje się także znaczenie wykształcenia i rodzinnego otoczenia: częściej czytają absolwenci studiów wyższych oraz osoby wychowane w domach, w których książki były obecne. Biblioteka Narodowa zwraca uwagę na zależność między czytaniem a życiem społecznym: osoby czytające częściej angażują się w organizacje i aktywności wspólnotowe oraz częściej pomagają osobom spoza najbliższego kręgu.

Ten sam lider od 2019 roku i lista, która zdradza nasze literackie nastroje

Jeśli ranking autorów miałby być barometrem gustów, to w 2025 roku wskazuje on na konsekwencję. Najpoczytniejszym autorem, niezmiennie od 2019 roku, pozostaje Remigiusz Mróz. Drugie miejsce zajmuje Stephen King, a trzecie Henryk Sienkiewicz. Tuż za podium pojawiają się J. K. Rowling i Andrzej Sapkowski. W zestawieniu 27 nazwisk znalazło się łącznie 16 Polaków, w tym m.in. Bolesław Prus (6. miejsce), Katarzyna Bonda (7.), Adam Mickiewicz (10.), Ewa Woydyłło (20.) oraz Jakub Żulczyk (27.).

Remigiusz Mróz na Bestsellerach Empiku w 2022 roku
Remigiusz Mróz na Bestsellerach Empiku w 2022 roku VIPHOTO/East News

Wybory gatunkowe także mają swój rytm: najczęściej wskazywane są kryminały i sensacja oraz literatura obyczajowo-romansowa, nieco rzadziej fantastyka. Na liście zmian wybrzmiewa jeszcze jedna informacja: po raz pierwszy od 2018 roku wśród najchętniej czytanych autorów nie znalazło się miejsce dla Olgi Tokarczuk.

Biblioteka, szkoła i księgarnia: nowe ścieżki zdobywania książek

Równie ciekawie wygląda to, skąd bierzemy książki. Jako główne źródło 19% respondentów wskazało biblioteki publiczne, a 6% wypożycza z bibliotek szkolnych, co jest najlepszym wynikiem od lat. Jednocześnie raport podkreśla, że do „wypożyczeń bibliotecznych” zaliczane są także kody do abonamentów, takich jak Legimi czy Empik Go, gdzie biblioteka bywa pośrednikiem.

W tym samym czasie widać spadek kupowania w księgarniach: deklaruje je 43% czytelników, co oznacza wynik o 7 punktów procentowych niższy niż w 2024 roku i najniższy od trzech lat. A gdy rozmowa schodzi na format, pojawia się ważne zastrzeżenie: w badaniach Biblioteki Narodowej audiobooki nie są wliczane do czytelnictwa. Tymczasem według szacunków Federacji Wydawców Europejskich co trzydziesta „przeczytana” książka to w rzeczywistości audiobook, a w 2024 roku w Empik Go ebooki stanowiły 49% konsumowanych treści, przy 51% audiobooków.

Reklama
Reklama
Reklama