Jeśli oglądasz "Ołowiane dzieci" ten miniserial o katastrofie to pozycja obowiązkowa. Ma ocenę 8.6 i tysiące opinii
Wszyscy oglądają teraz polski serial "Ołowiane dzieci". To dramatyczna opowieść o lekarce, która odkryła masowe zatrucie ołowiem. Jeśli szukasz produkcji o podobnym klimacie, to włącz ten wstrząsający miniserial HBO o wybuchu reaktora jądrowego w Czarnobylu 26 kwietnia 1986 roku.

Już w pierwszych dniach po premierze „Ołowiane dzieci” stały się jednym z najbardziej komentowanych nowych seriali Netflixa. Produkcja wywołuje emocje nie tylko w Polsce, ale i w międzynarodowych mediach. Serial wciąga widzów realistycznym obrazem walki o prawdę i sprawiedliwość w industrialnym Śląsku lat 70., a krytycy podkreślają jej napięcie i emocjonalną głębię. Reakcje widzów są różne - od wzruszenia, złości, szoku po pochwały za wiarygodną rekonstrukcję epoki i mocną rolę Joanny Kulig. Widzowie doceniają nie tylko fabułę, ale też fakt, że historia ta porusza ważne społecznie tematy i prowokuje do rozmowy o odpowiedzialności władzy.
"Czarnobyl" - serial, który wstrząsnął światem
Jeśli szukacie podobnych produkcji do "Ołowianych dzieci", to naturalnym wyborem będzie serial "Czarnobyl" z 2019 roku. Twórcy zdecydowali się na realistyczne odwzorowanie wydarzeń z 26 kwietnia 1986 roku, kiedy to w elektrowni jądrowej w Czarnobylu na Ukrainie doszło do potężnej eksplozji reaktora. Chmura radioaktywna rozprzestrzeniła się na Białoruś, Rosję, Ukrainę, a także dotarła do Polski, Skandynawii, Europy Środkowej i Zachodniej.
Serial skupia się na losach kilku kluczowych postaci. Jared Harris wciela się w rolę Walerija Legasowa, radzieckiego fizyka jądrowego, który jako członek komisji badającej przyczyny awarii pierwszy zrozumiał ogrom katastrofy. Stellan Skarsgård odgrywa Borysa Szczerbinę, zastępcę przewodniczącego Rady Ministrów ZSRR, nadzorującego prace rządowej komisji już w pierwszych godzinach po wybuchu. Emily Watson zagrała Ulianę Chomiuk, radziecką fizyczkę jądrową, dążącą do odkrycia prawdy o przyczynach wybuchu reaktora.
Twórcy zadbali o autentyczność. Zdjęcia powstały w Ignalinie, Wilnie i Kownie na Litwie oraz w Kijowie i Czarnobylu na Ukrainie. Dzięki temu widzowie mogli zobaczyć realia epoki, zniszczenia i atmosferę tamtych dni.
"Czarnobyl" - skala skażenia, walka o życie i poświęcenie ratowników
Wydarzenia z Czarnobyla ukazane w serialu obnażają bezwzględną prawdę o największej katastrofie jądrowej w historii. Eksplozja reaktora i rozprzestrzenienie się promieniowania doprowadziły do skażenia ogromnych obszarów. Pracownicy elektrowni i ratownicy, poświęcając własne życie, próbowali ratować nie tylko bezpośrednio zagrożonych, lecz całą Europę przed jeszcze większą katastrofą.
Serial nie szczędzi widzowi scen pokazujących dramatyczne decyzje, ból i nieodwracalne skutki dla ludzi oraz środowiska. Ukazuje również, jak działania i błędy władz ZSRR miały wpływ na przebieg wydarzeń. To właśnie ten aspekt sprawił, że "Czarnobyl" stał się wstrząsającym obrazem, który zmusza do refleksji nad konsekwencjami ludzkich decyzji.
"Ołowiane dzieci" czy "Czarnobyl"?
Zarówno w historii skażenia ołowiem w Szopienicach, jak i w przypadku awarii reaktora jądrowego w ZSRR, twórcy skupili się na walce jednostek z bezdusznym systemem oraz ukrywaniem prawdy o zagrożeniach dla zdrowia publicznego. Ich mroczna, przejmująca narracja, głęboka analiza psychologiczna postaci oraz realistyczne przedstawienie wydarzeń sprawiają, że oba seriale są ważnym głosem w dyskusji o konsekwencjach zaniedbań i kłamstw władz.
Jeśli serial "Ołowiane dzieci" zrobił na was wrażenie, to kolejnym krokiem może być zapoznanie się z miniserialem "Czarnobyl". Produkcja jest dostępna na platformie HBO Max.

