Reklama

Są filmy, które po prostu trzeba zobaczyć przynajmniej raz w życiu. Produkcje, które na stałe wpisały się do historii kina i zachwycają kolejne pokolenia widzów - takie jak „Ojciec Chrzestny”, „Pulp Fiction”, Forrest Gump”,Skazani na Shawshank” , „Lot nad kukułczym gniazdem” czy czarno-biała „Casablanka” . Do tego wyjątkowego grona należy także „Zielona mila” dramat końca lat 90., który wciąż wzrusza widzów i właśnie trafił na Netflix.

Opowiada on m.in. o procederze wykonywania kary śmierci w USA, która jeszcze do niedawna w wielu stanach wciąż była możliwa przy użyciu elektrycznego krzesła.

W tym artykule:

  1. „Zielona mila” - arcydzieło Stephena Kinga z lat 90. trafiło na Netflix
  2. O czym jest film „Zielona mila”?
  3. Wybitna obsada i reżyseria
  4. Kara śmierci w USA - historia elektrycznego krzesła
  5. Kiedy zniesiono karę śmierci w USA?

„Zielona mila” - arcydzieło Stephena Kinga z lat 90. trafiło na Netflix

"Zielona mila"
mat. prasowe

„Zielona Mila” to film, który od momentu premiery w 1999 roku nieustannie zachwyca widzów i krytyków na całym świecie. Produkcja jest ekranizacją powieści Stephena Kinga i łączy realizm więziennej codzienności z dramatem, elementami cudowności i pytaniami o ludzką naturę.

Fenomen popularności mówi sam za siebie: film przekroczył milion ocen i komentarzy użytkowników na Filmwebie, a globalnie obejrzało go ponad 286 milionów widzów w kinach, generując łącznie 286,8 miliona dolarów przychodów. To jeden z największych przebojów wszech czasów.

„Zielona Mila” zdobyła aż cztery nominacje do Oscara, w tym dla Michaela Clarke’a Duncana za rolę drugoplanową. Mimo upływu 27 lat od premiery na Rotten Tomatoes ma 94% pozytywnych ocen widzów, co czyni go jednym z najlepiej ocenianych dramatów wszech czasów.

O czym jest film „Zielona mila”?

"Zielona mila"
mat. prasowe

Akcja toczy się w 1935 roku w więzieniu Cold Mountain, gdzie Paul Edgecombe pilnuje skazanych na śmierć w bloku egzekucyjnym zwanym „Zieloną Milą”. Gdy trafia tam John Coffey, olbrzym oskarżony o morderstwo dwóch dziewczynek, życie całego zespołu strażników ulega przemianie.

Mimo groźnego wyglądu, Coffey okazuje się człowiekiem o nadzwyczajnej dobroci i wrażliwości, a jego niezwykły dar wprowadza elementy niemal cudowne, przełamując granice między rzeczywistością a nadzieją.

Wybitna obsada i reżyseria

"Zielona mila"
mat. prasowe

W filmie zobaczymy prawdziwe gwiazdy Hollywood: Tom Hanks wciela się w rolę strażnika Paula Edgecombe’a, a Michael Clarke Duncan gra poruszającego Johna Coffey. W obsadzie są także Bonnie Hunt, Sam Rockwell, James Cromwell i Doug Hutchison.

Za kamerą stanął Frank Darabont, twórca innego kultowego filmu na podstawie prozy Kinga - Skazani na Shawshank”. Film został udostępniony widzom Netflixa 19 stycznia 2026 roku. To doskonała okazja, by obejrzeć go ponownie lub odkryć po raz pierwszy. To opowieść, która po 27 latach wciąż wzrusza tak samo, niezależnie od pokolenia – od boomerów, przez millenialsów, po widzów przyzwyczajonych do TikToka i kolorowych rolek.

Kara śmierci w USA - historia elektrycznego krzesła

"Zielona mila"
mat. prasowe

„Zielona Mila” nie tylko wzrusza, ale też przypomina o jednym z najbardziej mrocznych rozdziałów amerykańskiego systemu penitencjarnego. Elektryczne krzesło, które dziś wydaje się reliktem okrutnej przeszłości, przez dekady było uznawane za „nowoczesną” i bardziej humanitarną alternatywę wobec wieszania.

Pomysł narodził się pod koniec XIX wieku. Za koncepcją stał Alfred P. Southwick, dentysta z Buffalo, który po przypadkowej śmierci mężczyzny porażonego prądem uznał, że elektryczność może zabijać „szybciej i mniej boleśnie”. Paradoksalnie, inspiracją była… wiara w postęp technologiczny. Krzesło elektryczne miało być dowodem, że nawet kara śmierci może zostać „ucywilizowana”.

Pierwszą egzekucję przeprowadzono w 1890 roku w stanie Nowy Jork, na Williamie Kemmlerze. Eksperyment zakończył się jednak koszmarem. Po pierwszym impulsie mężczyzna wciąż żył, a drugi doprowadził do zwęglenia ciała. Prasa pisała wprost o „barbarzyństwie w imię nauki”, ale mimo to metoda szybko się rozprzestrzeniła.

Przez większą część XX wieku krzesło elektryczne było symbolem amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości. Egzekucje początkowo miały charakter półpubliczny - uczestniczyli w nich świadkowie, lekarze, dziennikarze. Skazany był przywiązywany skórzanymi pasami, na głowę zakładano metalową elektrodę, a przez ciało przepuszczano prąd o napięciu nawet 2000 woltów. Oficjalnie miało to trwać kilkanaście sekund. W praktyce często kończyło się dymem, zapachem palonej skóry i widokami, które na zawsze zostawały w pamięci świadków.

Kiedy zniesiono karę śmierci w USA?

"Zielona mila"
mat. prasowe

Z czasem coraz głośniej zaczęto mówić o nieudanych egzekucjach, w których skazani płonęli żywcem lub odzyskiwali świadomość. To właśnie te historie przyczyniły się do stopniowego odchodzenia od krzesła elektrycznego na rzecz zastrzyku trucizny, reklamowanego jako „bezbolesny”.

Dziś kara śmierci jest nadal legalna w aż 27 stanach USA, jednak wykonywana jest coraz rzadziej. Większość stanów porzuciła krzesło elektryczne całkowicie lub pozostawiła je wyłącznie jako alternatywę na życzenie skazanego. W 23 stanach oraz Dystrykcie Kolumbii kara śmierci została zniesiona, a kolejne wprowadzają moratoria.

W tym kontekście „Zielona Mila” przestaje być tylko filmem o więzieniu. Staje się opowieścią o systemie, który przez lata próbował nadać okrucieństwu pozory humanitaryzmu - i o ludziach uwięzionych między prawem, sumieniem a nieodwracalnością wyroku.

Reklama
Reklama
Reklama