Reklama

Mroczny, gęsty i emocjonalnie intensywny. „Klangor” od 9 stycznia jest dostępny w CANAL+. Fabuła ponownie łączy thriller kryminalny z dramatem rodzinnym, tym razem przenosząc środek ciężkości na inną relację i inne doświadczenie graniczne. O tym, dlaczego twórcy zdecydowali się na formułę antologii, jak powstawał drugi sezon i czy „Klangor” ma szansę na kolejną odsłonę, opowiada reżyser, Łukasz Kośmicki. O swojej roli mówi zaś ELLE Piotr Trojan.

W tym artykule:

  1. „Klangor” z 2. sezonem w CANAL+
  2. Reżyser o obsadzie 2. sezonu serialu „Klangor”
  3. Piotr Trojan o postaci Jakuba Bojko w „Klangorze 2”
  4. Czy będzie 3. sezon „Klangoru”?

„Klangor” z 2. sezonem w CANAL+

„Klangor” wraca z drugim sezonem, ale nie w formule klasycznej kontynuacji. Zamiast dalszego ciągu losów bohaterów z pierwszej odsłony, twórcy proponują widzom coś znacznie mniej oczywistego – antologię osadzoną w tym samym, rozpoznawalnym świecie. Jak podkreśla reżyser, Łukasz Kośmicki, ta decyzja była w pełni świadoma. – Drugi sezon „Klangoru” nie jest linearną kontynuacją. Zdecydowaliśmy się na formę antologii, która w Polsce wciąż jest rzadkością. Uznaliśmy, że historia Rafała Wejmana w pierwszym sezonie została domknięta – tłumaczy.

Choć zmienia się punkt wyjścia fabularnego, klimat serialu pozostaje niezmienny. Drugi sezon znów zanurza widza w mroczną, gęstą atmosferę, gdzie thriller kryminalny splata się z dramatem rodzinnym. Tym razem w centrum opowieści znajduje się relacja matki i córki – zamiast znanej z pierwszego sezonu relacji ojca i córki. – To nadal ten sam świat, podobnie opowiedziany, podobnie plastyczny, zbliżony pod względem muzycznym i wizualnym. Różnica polega na rodzinie znajdującej jest w centrum opowieści. Ale emocjonalny rdzeń pozostaje podobny: bohaterka musi coś sobie i swojej córce udowodnić, zawalczyć o rodzinę i o życie – mówi Kośmicki.

Reżyser o obsadzie 2. sezonu serialu „Klangor”

Nowy sezon to także nowa obsada. – Z niektórymi aktorami przecięliśmy się wcześniej i gdzieś to zostało w głowie. Z Małgorzatą Gorol spotkałem się przy innej produkcji i obiecałem jej wtedy, że kiedyś dostanie ode mnie większą rolę. W „Klangorze 2” to się spełniło – zdradza reżyser.

Zdjęcia realizowano w wyjątkowo wymagających warunkach – zimą, nad morzem oraz w opuszczonym zakładzie karnym, gdzie temperatura we wnętrzach spadała do minus dziesięciu stopni. – Było ciężko, nie ma co ukrywać. W takich warunkach ogromne znaczenie ma atmosfera na planie i ludzie, z którymi się pracuje. Pod tym względem mieliśmy ogromne szczęście – mówi Łukasz Kośmicki.

Zakończenie drugiego sezonu jest wyraźnie domknięte, choć – jak podkreśla reżyser – nie oznacza to definitywnego pożegnania z tym światem. – To zamknięta historia, ale zależało nam, żeby mimo dużego mroku zostawić widzom pewien rodzaj światła– podkreśla.

Piotr Trojan o postaci Jakuba Bojko w „Klangorze 2”

W drugim sezonie „Klangoru” Piotr Trojan dołącza do obsady jako Jakub Bojko – bohater trudny do jednoznacznej oceny, impulsywny, wewnętrznie rozdarty. To kolejna rola aktora osadzona w świecie napięć, śledztw i moralnych granic, ale – jak sam podkreśla – nie to środowisko jest dla niego najważniejsze, lecz człowiek ukryty pod fabularnym kostiumem.

Jakub Bojko jest postacią, którą łatwo zaszufladkować – szczególnie w pierwszych odcinkach. Trojan jest jednak przekonany, że prawdziwe zrozumienie jego bohatera przychodzi dopiero z czasem. – Mam poczucie, że Kubę naprawdę rozumiemy dopiero po ostatnim odcinku. Finał go broni. Nagle pojawia się myśl: może ocenialiśmy go zbyt surowo? W „Klangorze” jest tak, że bohaterowie, chcąc dobrze, robią źle. Kuba kocha swoją żonę, nadmiernie ją kontroluje, całym sercem kocha swoje dziecko. A potem zostaje z tym dzieckiem sam, a jego życie rozsypuje się jak domek z kart.

Sam „Klangor” nie był dla Trojana przypadkowym wyborem. – To jeden z tych seriali, w których marzyłem, żeby zagrać. Jestem absolutnym fanem – jeśli nie najlepszy, to na pewno jeden z najlepszych polskich seriali, jakie widziałem. I co ciekawe, gdy mówisz „Klangor”, niemal każdy wie, o czym mówisz.

Aktor podkreśla też nietuzinkowy sposób prowadzenia narracji. – Oglądasz pierwszy odcinek i nic nie wiesz. Drugi – dalej nic. Jesteś coraz bardziej zaintrygowany, ale bez prostych odpowiedzi. Współcześni widzowie chcą dobrych, inteligentnych historii. A dziś konkurujemy bezpośrednio z produkcjami międzynarodowymi.

Praca na planie drugiego sezonu była momentami ekstremalnym doświadczeniem. – Sceny pościgu była naprawdę trudna: kręcona nie w studio, tylko w realnych warunkach. Samochody naprawdę spadały, a ja myślałem głównie o tym, czy mam dobre ubezpieczenie – śmieje się. – Wymagające były też sceny z małym dzieckiem. Ale były też takie momenty, kiedy zobaczyłem na ekranie nie Piotra Trojana, tylko moją postać. Skonstruowaną, skomplikowaną, prawdziwą. I to było bardzo satysfakcjonujące – podsumowuje aktor.

Czy będzie 3. sezon „Klangoru”?

Pytanie o przyszłość hitu CANAL+ pojawia się naturalnie, zwłaszcza że drugi sezon pozostawia widzów z poczuciem wyraźnego zakończenia historii. Jak przyznaje Łukasz Kośmicki, plany na kolejną odsłonę istnieją, choć wiele zależy od odbioru nowej serii. – Przede wszystkim musimy zobaczyć, jak widzowie zareagują na drugi sezon. Jesteśmy po pokazach dwóch odcinków, reakcje były bardzo pozytywne – mówi.

Reżyser zaznacza jednak, że realizacja kolejnego sezonu to również kwestia logistyki i dostępności twórców. – Czasami chciałoby się zrobić coś szybciej, ale terminy różnych osób zaangażowanych w produkcję bywają nieubłagane. Pierwszy sezon został mocno opóźniony przez pandemię, drugi również powstawał dłużej, niż zakładaliśmy – Wszystko zależy od tego, jak „Klangor” będzie dalej rezonował z widzami – podsumowuje Kośmicki.

mat. prasowe
mat. prasowe
Reklama
Reklama
Reklama