Reklama

Początek 1999 roku. Kraków i cała Polska są w szoku, gdy z Wisły zostaje wyłowiony gorset wykonany z ludzkiej skóry. Makabryczne znalezisko wzbudza grozę i rozpoczyna lawinę wydarzeń, które do dziś pozostają niewyjaśnione. Śledztwo, prowadzone na szeroką skalę, po raz pierwszy w historii polskiej kryminalistyki sięga po badania DNA. Wykazują one, że ofiarą jest młoda studentka z Krakowa - Katarzyna Zowada.

To właśnie wtedy rusza jedno z najdłuższych, najtrudniejszych i najdroższych śledztw w Polsce. Lista podejrzanych stale się wydłuża, pojawiają się kolejne tropy, które szybko okazują się ślepymi zaułkami. W centrum sprawy pozostaje jednak pytanie: kto i dlaczego dopuścił się tak bestialskiego czynu?

Niewinny za kratami, zbrodnia nierozwiązana - historia Roberta Janczewskiego

W śledztwie przełomowym momentem staje się wytypowanie Roberta Janczewskiego - samotnika mieszkającego na krakowskim Kazimierzu. Według policyjnego profilu psychologicznego idealnie pasuje do sprawcy tej brutalnej zbrodni. Po 18 latach od zabójstwa prokuratura wnosi akt oskarżenia. Janczewski trafia do aresztu śledczego, gdzie spędza pięć lat. Ostatecznie zostaje skazany na dożywocie, mimo że materiał dowodowy od początku budził wątpliwości.

Morderca szyty na miarę
mat. prasowe

Z biegiem lat sprawa nabiera nowych rumieńców. Na światło dzienne wychodzą kolejne niejasności dotyczące prowadzenia śledztwa. Czy organy ścigania działały pod presją mediów i opinii publicznej? Czy założenia śledczych nie stały się pułapką, z której nie było odwrotu? Wątpliwości narastały, aż w końcu sprawa trafia do Sądu Apelacyjnego.

Sąd Apelacyjny uniewinnia Janczewskiego - pytania pozostają bez odpowiedzi

W 2024 roku, niemal trzy dekady po odnalezieniu szczątków Katarzyny Zowady, Sąd Apelacyjny uniewinnia Roberta Janczewskiego, który okrzyknięty został przez media „polskim Hannibalem Lecterem”. Po siedmiu latach spędzonych w areszcie i latach napiętej atmosfery, mężczyzna opuszcza mury więzienia jako wolny człowiek.

Sprawa, która przez lata budziła emocje, wciąż nie znajduje finału - prawdziwy morderca Katarzyny Zowady nie został odnaleziony. Kraków ponownie staje się sceną jednej z największych zagadek kryminalnych w historii Polski.

„Morderca szyty na miarę” na HBO Max - serial, który nie da widzom spać spokojnie

Wobec braku rozstrzygnięcia sprawy, HBO Max przedstawi trzyodcinkowy serial dokumentalny „Morderca szyty na miarę”. Produkcja zagląda za kulisy śledztwa, oddaje głos śledczym, ekspertom i osobom, które przez lata szukały prawdy. Serial stawia ważne pytania o to, jak cienka jest granica między faktami a interpretacją, jak łatwo niesłuszne oskarżenie może złamać życie i jakie są skutki nieodwracalnych decyzji organów ścigania.

Twórcy: Rafał Skalski (scenarzysta i reżyser), Marta Fujak (producentka) i Tomasz Karpiński (producent kreatywny) nie tylko zrekonstruowali wydarzenia, ale też próbują odpowiedzieć na kluczowe pytania: czy po latach jest jeszcze szansa na sprawiedliwość? Czy możliwe jest oczyszczenie dobrego imienia osoby niesłusznie oskarżonej? Czy krakowska zbrodnia z Wisły kiedykolwiek zostanie wyjaśniona?

Pierwszy odcinek serialu „Morderca szyty na miarę” pojawi się na platformie już 20 lutego. Produkcja liczy trzy odcinki, które będą publikowane co tydzień. To obowiązkowa pozycja dla każdego, kto śledzi najgłośniejsze sprawy kryminalne i nie boi się konfrontacji z niewygodną prawdą.

Morderca szyty na miarę
mat. prasowe
Reklama
Reklama
Reklama