Reklama

Film "Barbie" ma na koncie wiele rekordów. Przede wszystkim zarobił ponad 1,4 miliarda dolarów na całym świecie, co uczyniło go jednym z najwyżej zarabiających filmów wszech czasów. W premierowy weekend odnotował rekordowe otwarcie, zyskując 162 miliony dolarów w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Co więcej, „Barbie” pobiła rekord jako film wyreżyserowany przez kobietę, osiągając najwyższe wpływy w historii kina dla takiej produkcji. Greta Gerwig, reżyserka filmu, stała się pierwszą kobietą, której solowy film przekroczył 1 miliard dolarów.

Głośna produkcja z Margot Robbie w roli tytułowej Barbie oraz Ryanem Goslingiem jako Kenem wciąż jest dostępna w streamingu. Dla tych, którzy nie zdążyli zobaczyć filmu na wielkim ekranie, jest to idealny moment, by nadrobić zaległości. "Barbie" obejrzycie na HBO Max.

Od kryzysu w Barbielandzie do świata ludzi: o co chodzi w historii

„Barbie” to historia, w której tytułowa bohaterka, żyjąca w idealnym Barbielandzie, zaczyna przeżywać kryzys egzystencjalny. Wraz z Kenem postanawiają opuścić swój wymarzony świat i wyruszyć do rzeczywistego świata ludzi. Różowe okulary, które przez długi czas wystarczały do patrzenia na świat, okazują się niewystarczające, gdy bohaterowie stają w konfrontacji z rzeczywistością. Film przechodzi z błyszczącej i kolorowej pocztówki do opowieści o zderzeniu marzeń z rzeczywistością.

"Barbie" to film, który otwarcie podejmuje tematy feministyczne i społeczne, czego nie spodziewano się po produkcji opartej na zabawce z minionych dekad. Wiele recenzji chwaliło "Barbie" za krytykę stereotypów płciowych, satyrę patriarchatu oraz pokazanie podróży bohaterki ku większej świadomości i osobistej tożsamości. Film łączy kolorową, efektowną oprawę z poważniejszym komentarzem na temat ról płciowych i oczekiwań społecznych, co wielu uznało za nowatorskie i odważne

Kontrowersje z nominacjami do Oscarów

Film "Barbie" zdobył w sumie osiem nominacji do Oscarów 2024, w tym m.in. za najlepszy film, scenariusz adaptowany, kostiumy czy aktorstwo drugoplanowe, ale kontrowersje wzbudził brak nominacji dla reżyserki Grety Gerwig w kategorii najlepszy reżyser oraz dla Margot Robbie za rolę Barbie, choć wielu widzów i komentatorów uważało ich zasługi za kluczowe dla sukcesu produkcji. Aktor Ryan Gosling, który sam otrzymał nominację za rolę Kena, w swoim oświadczeniu podkreślił, że „nie ma Kena bez Barbie” i wyraził rozczarowanie decyzją Akademii Filmowej, podkreślając, że bez pracy Gerwig i Robbie żaden sukces „Barbie” nie byłby możliwy. Ostatecznie film zdobył tylko jedną statuetkę za najlepszą...piosenkę.

Reklama
Reklama
Reklama