Reklama

Szukasz filmu, który porusza do głębi? "Miłość" to kino kameralne, ale uderza z ogromną siłą. Reżyser pokazuje, jak jedno zdarzenie może zburzyć codzienność i odsłonić wszystko to, co w związku najtrudniejsze - lęk, bezradność, gniew i walkę o bliskość. Film nie epatuje tanim dramatyzmem, tylko zostawia widza z trudnymi emocjami.

"Miłość" - o czym jest?

"Miłość" w reżyserii Sławomira Fabickiego opowiada o Marii i Tomku, małżeństwie po trzydziestce z dziesięcioletnim stażem, które w codziennym rytmie pracy i urządzania mieszkania czeka na dziecko. Ta warszawska opowieść w pewnym momencie gwałtownie skręca: wydarzenie, którego nikt się nie spodziewał, sprawia, że bliskość zaczyna boleć. Wątek, który wywraca ich relację, łączy się z postacią prezydenta miasta, szefa Marii. Jego nachalne zainteresowanie nie pozostaje tylko w sferze niekomfortowych aluzji czy spojrzeń: sytuacja kończy się gwałtem na bohaterce. Od tej chwili film nie idzie na skróty w pokazywaniu, jak trauma wchodzi do domu razem z bohaterami.

Dorociński i Kijowska prowadzą widza przez emocjonalny labirynt

W rolach głównych Fabicki obsadził Marcina Dorocińskiego (Tomek) i Julię Kijowską (Maria). W tle pojawiają się m.in. Adam Woronowicz jako prezydent miasta, Agata Kulesza jako jego żona, a także Dorota Kolak i Marian Dziędziel jako rodzice Tomka.

"Miłość" (OPINIE)

W recenzjach filmu zwracano uwagę na bardzo dobre aktorstwo i zdjęcia, ale też na scenariusz, który potrafi przytłoczyć natężeniem nieszczęść. To kino, po którym część widzów wychodzi emocjonalnie wyczerpana.

Co o produkcji piszą sami widzowie?

"Film z tego rodzaju jakie lubię. Zduszone emocje kipią ale nie eksplodują. Życiowe i smutne, tak po prostu czasem bywa. Czasem wręcz za często. Polecam." - ptosiek

"Przygniata swoim ciężkim klimatem i boleśnie wżera się w duszę. Film nie miałby tak mocnego przesłania, gdyby nie został tak doskonale zagrany." - mimbla78

Produkcję można obejrzeć na platformie streamingowej Apple TV.

Reklama
Reklama
Reklama