Reklama

Jeśli macie wrażenie, że wszyscy wokół mówią teraz tylko o „Wichrowych wzgórzach”, to… macie rację. Nowa adaptacja w reżyserii Emerald Fennell błyskawicznie stała się jednym z tych filmów, które po prostu trzeba zobaczyć w kinie - najlepiej zanim znikną z repertuaru. Film miał premierę 13 lutego, a już w sam weekend otwarcia zarobił imponujące 32 mln dolarów, udowadniając, że widzowie wciąż łakną historii pełnych obsesji, namiętności i emocji, które zostają pod skórą na długo. Tu nasza recenzja.

Tylko że Fennell nie pojawiła się w tym miejscu znikąd. Zanim nakręciła film, o którym mówi dziś cały świat, stworzyła produkcję, która wywołuje ciarki, złość i coś jeszcze - trudnego do nazwania uczucia, kiedy człowiek po seansie siedzi w ciszy i nie wie, czy chce płakać, czy krzyczeć. „Obiecująca. Młoda. Kobieta” to revenge thriller z Carey Mulligan, który zdobył Oscara i do dziś jest jednym z najbardziej przejmujących filmów, jakie mogą obejrzeć kobiety - niezależnie od wieku. I mało kto pamięta, że to dzieło stworzyła właśnie ta sama reżyserka, która dziś króluje w kinach na całym świecie.

Revenge thriller, który wygląda jak komedia… a potem boli jak prawda. O czym jest „Obiecująca. Młoda. Kobieta”?

Obiecująca. Młoda. Kobieta
mat. prasowe

„Obiecująca. Młoda. Kobieta” („Promising Young Woman”) to amerykański thriller z 2020 roku z elementami czarnej komedii. Film z jednej strony bawi pastelową estetyką, z drugiej - rozbraja widza emocjonalnie i zostawia z uczuciem, którego nie da się łatwo otrzepać. Emerald Fennell opowiada historię Cassie Thomas (Carey Mulligan), która porzuciła studia medyczne po tragedii, jaka spotkała jej przyjaciółkę Ninę. Dziewczyna została zgwałcona przez kolegę z uczelni, a sprawa została zamieciona pod dywan.

Cassie nie potrafi o tym zapomnieć - i nie chce. W dzień pracuje w kawiarni, ale nocami chodzi do klubów, udaje pijaną i obserwuje mężczyzn, którzy próbują wykorzystać sytuację. Potem przychodzi konfrontacja. I nagle okazuje się, jak cienka jest granica między „miłym facetem” a kimś, kto wcale nie jest taki niewinny.

Carey Mulligan w roli życia i plot twist, którego nie da się odzobaczyć

Obiecująca. Młoda. Kobieta
mat. prasowe

Carey Mulligan jest w tym filmie absolutnie magnetyczna. Jej Cassie jest jednocześnie krucha i przerażająco konsekwentna. Patrząc na nią, trudno nie myśleć: „ona już dawno przestała żyć normalnie”. W pewnym momencie bohaterka poznaje Ryana (Bo Burnham), dawnego kolegę z uczelni. Między nimi rodzi się coś, co wygląda jak szansa na nowe życie. Ale przeszłość szybko wraca, a film prowadzi do finału, który widzowie określają jako jeden z najmocniejszych plot twistów ostatnich lat.

To ten typ historii, po której człowiek siedzi w ciszy i nie wie, co czuje.

Oscar dla Fennell i film, który nadal jest boleśnie aktualny

Obiecująca. Młoda. Kobieta
mat. prasowe

„Obiecująca. Młoda. Kobieta” została doceniona na całym świecie i zdobyła Oscara za najlepszy scenariusz oryginalny (2021). Krytycy chwalili Fennell za odważne podejście do tematu przemocy seksualnej, społecznego przyzwolenia i tego, jak często winę przerzuca się na ofiarę. To film, który nie moralizuje, ale zmusza do myślenia.

I choć miał premierę w 2020 roku, dziś znów wraca do popkultury - zwłaszcza na TikToku, gdzie pod hasztagiem #promisingyoungwoman kobiety dzielą się emocjonalnymi reakcjami i historiami, które seans w nich uruchomił.

Gdzie obejrzeć „Obiecującą. Młodą. Kobietę”? Film twórczyni „Wichrowych wzgórz”

Film można wypożyczyć na Amazon Prime Video oraz Apple TV. Jeśli zachwyciły was „Wichrowe wzgórza”, to warto zobaczyć, od czego zaczęła się filmowa siła Emerald Fennell.

To nie jest łatwy seans. Ale to jeden z tych filmów, które naprawdę zostają w głowie.

Reklama
Reklama
Reklama