Fani w szoku. Jeden z najbardziej uzależniających seriali o toksycznej relacji znika na zawsze – nie będzie 4. sezonu
To był jeden z najmocniejszych współczesnych seriali o miłości, manipulacji i emocjonalnym uzależnieniu. „Tell Me Lies” przez trzy sezony trzymał widzów w napięciu, a finał okazał się definitywnym zamknięciem tej historii.

17 lutego 2026 roku na platformie Hulu (w Polsce Disney+) wyemitowano ostatni odcinek trzeciego sezonu „Tell Me Lies”. Tego samego dnia twórczyni serialu, Meaghan Oppenheimer, opublikowała oficjalne oświadczenie: to koniec. Bez furtki, bez niedomówień sugerujących kontynuację. Decyzja wywołała lawinę komentarzy w mediach społecznościowych – widzowie, którzy przez tygodnie śledzili burzliwą relację Lucy i Stephena, musieli pogodzić się z faktem, że historia nie będzie miała czwartego sezonu.
Meaghan Oppenheimer: „Zawsze planowałam trzy sezony”
Choć popularność produkcji mogłaby z łatwością uzasadnić dalszą kontynuację, Oppenheimer podkreśliła, że od początku zakładała zamknięcie opowieści w trzech odsłonach. „Po trzech niesamowitych sezonach dzisiejszy odcinek jest finałem całego serialu. Zawsze miałam taki plan, razem z zespołem scenarzystów. Jesteśmy z tego dumni” – napisała twórczyni.
Jak zaznaczyła, rozważano różne scenariusze ze względu na ogromne zaangażowanie fanów, jednak uznano, że historia Lucy i Stephena osiągnęła swój naturalny punkt kulminacyjny. Zamiast rozwadniać narrację, twórcy zdecydowali się zachować jej intensywność i spójność.
Obsada: „To było zaplanowane”
Aktorzy również potwierdzają, że zakończenie serialu nie było nagłą decyzją. Spencer House przyznał w wywiadach, że wizja trzech sezonów była znana zespołowi wcześniej. Ewentualna kontynuacja oznaczałaby zupełnie nowy kierunek narracyjny.
Grace Van Patten, która wciela się w główną bohaterkę, mówiła o finale jako o emocjonalnym, ale potrzebnym domknięciu pewnego etapu. Podkreśliła, że historia została opowiedziana w sposób świadomy i konsekwentny.

Serial, który podzielił widzów
„Tell Me Lies” od początku wzbudzał skrajne emocje – jedni uznawali go za bezlitosny, ale realistyczny portret współczesnych relacji, inni krytykowali bohaterów za moralną niejednoznaczność. Finał trzeciego sezonu również podzielił fanów, jednak jedno pozostaje pewne: produkcja zapisała się jako jeden z najgłośniejszych seriali ostatnich lat.
Co dalej?
Mimo apeli o sezon 4, decyzja jest ostateczna. Meaghan Oppenheimer zapowiedziała już nowy projekt – serial „Second Wife”, który ma opowiadać o kobiecie rozpoczynającej nowe życie w Londynie. To zupełnie nowa historia, ale z podobną wrażliwością na złożoność emocji i relacji.
„Tell Me Lies” przechodzi do historii jako produkcja, która nie bała się niewygodnych tematów i nie uciekała od trudnych pytań. Czwarty sezon nie powstanie – ale trzy dotychczasowe pozostają zamkniętą, kompletną opowieścią.

