Reklama

Na Netfliksie pojawił się dokument „Zła influencerka: Historia Jodi Hildebrandt”, który wstrząsnął widzami. Reżyserka Skye Borgman zagląda w nim za kulisy historii, która przez długi czas była sprytnie maskowana hasłami o terapii, wychowaniu i „dobru dzieci”, lansowanymi w mediach społecznościowych. W centrum opowieści są dwie kobiety: Jodi Hildebrandt – licencjonowana doradczyni zdrowia psychicznego – oraz Ruby Franke, influencerka i mama szóstki dzieci, znana z kanału „8 Passengers”. Film pokazuje, jak za starannie wykreowanym wizerunkiem kryły się przemoc, głodzenie i psychologiczna manipulacja.

W tym artykule:

  1. Jodi Hildebrandt i Ruby Franke – duet, który wymknął się spod kontroli
  2. Ucieczka, która ujawniła prawdę
  3. Wyrok: do 30 lat więzienia

Jodi Hildebrandt i Ruby Franke – duet, który wymknął się spod kontroli

Ruby Franke zaczęła swoją internetową karierę w 2015 roku, zakładając kanał „8 Passengers”. Szybko zdobyła miliony subskrybentów, pokazując codzienność swojej wielodzietnej rodziny i budując wizerunek zaangażowanej, zasadniczej mamy. Z czasem jednak widzowie zaczęli zauważać niepokojące elementy – kary polegające na odbieraniu dzieciom jedzenia, snu czy izolowaniu ich „dla nauczki”. Wszystko jeszcze bardziej się zaostrzyło po nawiązaniu współpracy z Jodi Hildebrandt, twórczynią programu „ConneXions”. Program Hildebrandt opierał się na sztywnych, niemal sekciarskich zasadach. „Prawda” oznaczała absolutne posłuszeństwo, a każdy sprzeciw był określany jako „zniekształcenie”. W praktyce prowadziło to do fizycznych kar, izolowania dzieci i zmuszania ich do ciężkiej pracy – wszystko pod hasłem „działania dla ich dobra”.

Ucieczka, która ujawniła prawdę

Przełom nastąpił 30 sierpnia 2023 roku, gdy 12-letni syn Ruby Franke uciekł z domu Jodi Hildebrandt w Ivins w stanie Utah. Skrajnie wychudzony, z ranami na ciele, wydostał się przez okno i zapukał do sąsiada, prosząc o wodę i jedzenie. Policja, która przyjechała na miejsce, odkryła skalę dramatu. Jedna z córek została znaleziona schowana w szafie – również w bardzo ciężkim stanie. Nagrania z kamer policyjnych i relacje świadków, pokazane w dokumencie, odsłaniają obraz długotrwałego, systematycznego znęcania się nad dziećmi. Śledczy znaleźli dowody tortur, m.in. używania taśmy klejącej czy przypalania ran mieszanką miodu i pieprzu cayenne.

Wyrok: do 30 lat więzienia

W lutym 2024 roku Ruby Franke i Jodi Hildebrandt przyznały się do czterech zarzutów kwalifikowanego znęcania się nad dziećmi. Każda z nich usłyszała cztery wyroki – od roku do piętnastu lat więzienia, z maksymalnym łącznym wymiarem kary do 30 lat. Podczas ogłaszania wyroku Franke przeprosiła swoje dzieci słowami: „Zabrałam wam wszystko, co było miękkie i bezpieczne”. Hildebrandt straciła licencję zawodową, a jej firma ConneXions została zamknięta.

Dokument nie ogranicza się tylko do historii dwóch kobiet. Zadaje też niewygodne pytania o odpowiedzialność widzów, mediów i platform społecznościowych. „Sharenting”, czyli pokazywanie życia dzieci w internecie bez realnych ograniczeń, zostaje tu pokazany jako zjawisko wyjątkowo niebezpieczne. Dzieci Ruby Franke dorastały na oczach milionów ludzi – bez ochrony, bez prywatności.

Reklama
Reklama
Reklama