Disney zaskoczy widzów w tym tygodniu mega premierą. Fani dostaną od razu cały sezon
Marvel po cichu szykuje jedną z najbardziej zaskakujących premier roku. „Wonder Man” za 2 dni zadebiutuje na Disney+ z całym sezonem naraz i już zbiera znakomite recenzje wśród krytyków. To serial, który odcina się od superbohaterskich schematów.

W cieniu hucznego finału „Stranger Things”, którym w końcówce grudnia żyli fani Netflixa i kolejnych zapowiedzi związanych z nowymi „Avengersami” informacja o nowej produkcji Marvela mogła wielu widzom umknąć. Tymczasem „Wonder Man” - serial Disney+ osadzony w świecie MCU - startuje już 28 stycznia, a platforma postanowiła robić widzom niespodziankę i od razu udostępni wszystkie osiem odcinków.
„Wonder Man” już za chwilę na Disney+. Marvel skręca w stronę Hollywood

„Wonder Man” wyraźnie różni się od dotychczasowych seriali Marvela. Zamiast widowiskowych bitew i ratowania świata dostajemy historię osadzoną w realiach branży filmowej. Głównym bohaterem jest Simon Williams (Yahya Abdul-Mateen II), ambitny aktor, który od lat próbuje przebić się w Hollywood. Jego szansą może być remake kultowego filmu „Wonder Man”, realizowany przez legendarnego reżysera.
O tę samą rolę walczy jednak Trevor Slattery (Ben Kingsley) - postać dobrze znana fanom MCU. Ich rywalizacja szybko przeradza się w coś więcej niż zwykły castingowy pojedynek, a serial zyskuje komediowo-dramatyczny ton, pełen autoironii i meta-komentarzy na temat przemysłu rozrywkowego.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
96% na Rotten Tomatoes i najlepsze recenzje od lat

Krytycy są zgodni: „Wonder Man” to jedna z najlepiej ocenianych produkcji Marvela od dawna. W serwisie Rotten Tomatoes serial może pochwalić się wynikiem 96% pozytywnych recenzji - wyższym niż „Loki” czy „WandaVision”.
Dziennikarze chwalą przede wszystkim scenariusz, który skupia się na bohaterach i relacjach między nimi, zamiast powielać znane superbohaterskie schematy. Wyróżniana jest także chemia między Yahyą Abdul-Mateenem II i Benem Kingsleyem - duet, który nadaje historii emocjonalnej głębi i komediowego wyczucia.
Jak pisał Empire, to „jeden z najlepszych seriali w historii MCU”, a IGN zwraca uwagę na udane połączenie humoru meta z kameralnym dramatem postaci.
„Wonder Man” - serial nie tylko dla fanów Marvela

Recenzenci podkreślają, że „Wonder Man” może przypaść do gustu również widzom, którzy nie śledzą Kinowego Uniwersum Marvela na bieżąco. To opowieść o ambicji, sławie i iluzjach Hollywood, a jednocześnie satyra na kino superbohaterskie i mechanizmy rządzące branżą.
Nie bez powodu serial bywa porównywany do takich tytułów jak „The Studio”, bo zamiast epickiej mitologii stawia na obserwację ludzi, ich ego, porażek i niespełnionych marzeń. Superbohaterski kontekst jest tu raczej tłem niż osią narracji.
Kiedy i gdzie oglądać „Wonder Man”?

Premiera serialu „Wonder Man” odbędzie się 28 stycznia na platformie Disney+. Wszystkie osiem odcinków trafi do serwisu tego samego dnia.
Jeśli pierwsze recenzje się potwierdzą, Marvel może mieć w rękach jeden z najbardziej nieoczywistych i świeżych tytułów ostatnich lat. Taki, który nie próbuje krzyczeć głośniej od konkurencji, tylko zaskakuje wtedy, gdy nikt się tego nie spodziewa.

