Reklama

Zakochanie się w koleżance albo koledze z pracy to jeden z tych scenariuszy, które teoretycznie brzmią jak zły pomysł. HR-owe regulaminy, plotki współpracowników przy ekspresie do kawy, napięcie między mailami a spotkaniami na Zoomie - wszystko podpowiada, że lepiej nie mieszać uczuć z zawodowym życiem.

A jednak… miłość nie zna regulaminów i rzadko pyta o zgodę. Pojawia się mimochodem, między deadline’em a wspólnym projektem, komplikując codzienność, ale też zarazem dodając jej sensu. Czy warto się jej opierać, skoro i tak wybiera po swojemu? „Zakochani w pracy” - nowy serial dodany na Netflix zaczyna się dokładnie w tym miejscu - tam, gdzie rozsądek przegrywa z emocjami.

Nowa komedia romantyczna na Netflix. O czym opowiada serial „Zakochani w pracy”?

AAAABaNWL5lmXtfqnTUuXkDjrkntuEhZBOCLhuojNyR61jiXN34OX92pA1eFrm0CuUbx1r5nGjbncHMtfifrgigv-9MNkaCoNFuSHhgJ

Akcja serialu „Zakochani w pracy” przenosi nas do nietypowego biura, w którym codzienność miesza się z ambicjami zawodowymi i… uczuciami. Dwójka współpracowników, Ana González Bello i Diego Klein, walczy o najwyższe stanowisko w firmie produkującej bieliznę, a ich rywalizacja szybko zmienia się w subtelny flirt, który staje się sercem całej historii. To klasyczny motyw „kto się czubi, ten się lubi”, ale z meksykańskim twistem: humor, ciepło i nieoczekiwane zwroty akcji sprawiają, że oglądając, wchodzimy w emocje bohaterów.

Ana wciela się w ambitną, nieco nieporadną w kontaktach międzyludzkich pracownicę, której determinacja i talent są niepodważalne. Diego to syn właściciela firmy - pewny siebie, charyzmatyczny i równie zdeterminowany, by sięgnąć po szczyt. Ich wzajemne starcia, przekomarzania i ukradkowe spojrzenia tworzą napięcie, które ogląda się z uśmiechem, a czasem i z lekkim zaskoczeniem, jak szybko biuro może zamienić się w scenę miłosnych intryg.

Obsada i charakter serialu. To noworoczna premiera Netflixa

Wśród bohaterów drugoplanowych pojawiają się takie nazwiska jak Martha Reyes Arias, Paola Fernández, Nicolás de Llaca, Marco León, Alexis Ayala czy Fernando Memije. Każda z postaci wnosi coś do świata pełnego korporacyjnych napięć i komicznych sytuacji - od ekscentrycznych kolegów, przez szefów, aż po klientów i kontrahentów, którzy jeszcze bardziej komplikują życie głównych bohaterów.

Meksykańska produkcja nie unika codziennych problemów biurowych: plotek przy ekspresie do kawy, presji wyników, rywalizacji o awanse, a jednocześnie pokazuje, że w tym chaosie może zrodzić się uczucie. Humor przeplata się tu z subtelnymi momentami romantyzmu, które sprawiają, że fabuła jest jednocześnie lekka i wciągająca.

MV5BZjQ4ZjJlYzctMGQ0YS00NjBlLThmMGItZTczNmE0YTcxZmMzXkEyXkFqcGc@._V1_

Serial zadebiutował na platformie Netflix 1 stycznia 2026 roku, tuż po świętach, jako pierwszy tytuł noworocznej oferty serwisu. To kolejny przykład strategii platformy, która w ostatnich latach inwestuje w lokalne produkcje meksykańskie, łącząc je z uniwersalnymi tematami: miłością, przyjaźnią i codziennymi wyzwaniami współczesnego życia zawodowego.

Romans w pracy, czyli miłość kontra rozwój zawodowy - czy można to pogodzić?

„Zakochani w pracy” pokazują, że w biurowych relacjach wszystko może się zdarzyć. Kiedy ambicje zawodowe mieszają się z osobistymi uczuciami, powstaje mieszanka wybuchowa - czasem śmieszna, czasem wzruszająca. Serial pozwala widzom zatrzymać się na moment i zastanowić, co jest ważniejsze: serce czy rozsądek, emocje czy kariera.

A Netflix w 2026 roku udowadnia, że komedie romantyczne mogą być lekkie, zabawne, a jednocześnie głębokie. „Zakochani w pracy” to idealna propozycja na zimowy wieczór - wciągająca, pełna pozytywnej energii i bohaterów, których chce się obserwować.

Reklama
Reklama
Reklama