Reklama

Walentynki to jeden z tych dni w roku, kiedy chętniej sięgamy po historie o miłości – tej wielkiej, skomplikowanej, czasem bolesnej, ale zawsze poruszającej. Planujesz romantyczny wieczór we dwoje, filmowy maraton solo, a może spotkanie z przyjaciółmi? Sztuczna inteligencja przejrzała kinowe klasyki i współczesne romanse i wybrała 7 propozycji na walentynkowy wieczór – łączy je to, że wyciskają łzy jeszcze długo po seansie.

W tym artykule:

  1. „Przed wschodem słońca”
  2. „La La Land”
  3. „Zakochany bez pamięci”
  4. „Notting Hill”
  5. „Tamte dni, tamte noce”
  6. „500 dni miłości”
  7. „Spragnieni miłości”

„Przed wschodem słońca”

Film o rozmowie, która niespodziewanie staje się najintymniejszą randką: nie bez powodu określany jest jako „najpiękniejsze dzieło o miłości”. Jesse i Céline spotykają się na jedną noc w Wiedniu, spacerują, flirtują i rozmawiają tak, jakby czas nie istniał. To seans minimalistyczny, naturalny, pełen chemii – idealny, jeśli w Walentynki bardziej cenisz emocjonalną bliskość niż wielkie gesty.

„La La Land”

Muzyczna opowieść o miłości, ambicjach i wyborach, które nie zawsze prowadzą w tym samym kierunku. Tytuł zachwyca wizualnie, ale zostawia też delikatne ukłucie – bo nie każda wielka miłość kończy się na „i żyli długo i szczęśliwie”. „La La Land” to must-watch, jeśli lubisz romantyzm z nutą realizmu.

„Zakochany bez pamięci”

Ten nietypowy romans zadaje pytanie: czy warto kochać, jeśli miłość może boleć? Joel i Clementine próbują wymazać siebie nawzajem z pamięci, ale uczucie okazuje się silniejsze niż technologia. „Zakochany bez pamięci” to seans jednocześnie melancholijny i bardzo czuły – piękny wybór na Walentynki dla wrażliwych. Obsada? Jim Carrey i Kate Winslet: przy tych nazwiskach nie trzeba nic więcej dopowiadać.

„Notting Hill”

Na tym tytule wychowały się pokolenia: to kultowa komedia romantyczna o spotkaniu zwykłego księgarza z jedną z najsłynniejszych aktorek świata. Julia Roberts i Hugh Grant bez wątpienia stworzyli jeden z najbardziej ikonicznych duetów w historii kina. Siłą „Notting Hill” jest naturalna chemia między bohaterami i charakterystyczny londyński klimat. To dobry wybór na Walentynki, jeśli masz ochotę na ciepłą, nieco nostalgiczną historię z happy endem.

„Tamte dni, tamte noce”

Subtelna, letnia opowieść o pierwszym uczuciu zapamiętanym na całe życie. Zachwyca klimatem włoskich wakacji, ciszą, która czasem znaczy więcej niż słowa i powoli rozwijającymi się emocjami. „Tamte dni, tamte noce” to propozycja na Walentynki w refleksyjnym, intymnym nastroju.

„500 dni miłości”

Nieszablonowa opowieść o relacji z krwi i kości z Joseph'em Gordon'em-Levitt'em i Zooey Deschanel w rolach głównych. Film bawi się narracją, pokazując miłość z dwóch bardzo różnych perspektyw. To zdecydowanie seans dla tych, którzy lubią romanse z dystansem, ironią i nutą realizmu. Dodatkowy plus? Nostalgiczna muzyka The Smiths.

„Spragnieni miłości”

Refleksyjny obraz o miłości nigdy niewypowiedzianej wprost. Każda scena jest niemal jak obraz – pełna napięcia, elegancji i tęsknoty. Jeżeli więc bliskie jest Ci kino estetyczne, melancholijne i hipnotyzujące, to jeden z najpiękniejszych tytułów na 14 lutego.

Reklama
Reklama
Reklama