Reklama

Skandynawskie kryminały od lat mają wierne grono fanów, ale tylko nieliczne produkcje potrafią utrzymać wysoki poziom przez kilka sezonów. „Pod osłoną mroku” już wkrótce wróci z czwartą odsłoną i – wszystko na to wskazuje – ponownie zabierze widzów do chłodnej, pełnej niedopowiedzeń Kopenhagi. Nowy sezon ma jeszcze mocniej postawić na psychologię postaci, napięcie i emocje, które narastają z odcinka na odcinek.

Twórcy zapowiadają historię, w której śledztwo będzie prowadzone w atmosferze nieufności i presji, a prawda – jak to w nordic noir – nie okaże się oczywista.

Louise Bergstein – siła i kruchość w jednym

W centrum fabuły ponownie znajdzie się profilerka kryminalna Louise Bergstein. Bohaterka, która od pierwszego sezonu przyciągała widzów swoją uważnością i wewnętrzną intensywnością, w nowych odcinkach stanie przed kolejnym zawodowym wyzwaniem.

Czwarty sezon ma pokazać ją w momencie, w którym praca i życie osobiste znów zaczną się przenikać. Louise będzie musiała zachować profesjonalny dystans, jednocześnie mierząc się z emocjami, które trudno odsunąć na bok. To właśnie ta wielowymiarowość postaci ma pozostać jednym z najmocniejszych punktów serialu.

Mrok, cisza i napięcie budowane detalem

Nowe odcinki mają nie opierać się wyłącznie na dynamicznych zwrotach akcji. Twórcy ponownie postawią na gęstą atmosferę i historię rozwijającą się stopniowo. Napięcie będzie budowane spojrzeniami, ciszą i niedopowiedzeniami.

Chłodna, minimalistyczna estetyka – charakterystyczna dla skandynawskich produkcji – ma jeszcze mocniej podkreślić klimat opowieści. „Pod osłoną mroku” pozostanie serialem, który wymaga od widza uważności i cierpliwości, ale w zamian zaoferuje intensywne, psychologiczne doświadczenie.

Kiedy premiera?

Czwarty sezon „Pod osłoną mroku” będzie liczyć osiem 45-minutowych odcinków. Dwa pierwsze epizody pojawią się na kanale Viaplay Filmy i Seriale 23 lutego, a kolejne będą udostępniane parami w następne poniedziałki: 2, 9 oraz 16 marca.

Trzy poprzednie sezony pozostają dostępne na platformach Prime Video Channels, Canal+ – to idealny moment, by nadrobić historię Louise przed premierą nowych odcinków.

Wszystko wskazuje na to, że czwarty sezon ponownie udowodni, że w świecie „Pod osłoną mroku” najwięcej dzieje się pod powierzchnią – a napięcie potrafi być silniejsze niż najbardziej spektakularne zwroty akcji.

Reklama
Reklama
Reklama