Bohaterowie kultowego serialu wracają po 4 latach nieobecności. Widzowie piszą wprost: „to już zupełnie inna historia”
Po czterech latach ciszy „Euforia” wraca z nowym sezonem - i jak pokazuje nowy zwiastun od HBO - to, że nie będzie to już ta sama opowieść. Skok w czasie, mroczniejszy klimat i bohaterowie, którzy dawno przestali być nastolatkami.

Cztery lata - tyle przyszło czekać fanom „Euforii” na nowy sezon. W międzyczasie serial urósł do rangi współczesnego kultu, a jego obsada stała się jednymi z najgorętszych nazwisk w Hollywood. Teraz HBO Max odsłania kolejne karty i jedno jest pewne: powrót nie będzie sentymentalną podróżą do licealnych korytarzy.
3 sezon „Euforii” już za chwile. HBO Max udostępniło nowy zwiastun

Nowy zwiastun jasno pokazuje, że bohaterowie zostawili za sobą szkolną rzeczywistość - ale nie chaos, który zawsze im towarzyszył. Akcja przenosi się kilka lat do przodu. Rue nie jest już zagubioną nastolatką, lecz osobą uwikłaną w znacznie poważniejsze sprawy - w tym kontakty z narkotykowym światem sięgającym Meksyku. W jednej ze scen widzimy ją podczas przesłuchania przez agentów antynarkotykowych, co tylko podkręca napięcie.
Zmieniają się też relacje. Cassie i Maddy znów znajdują się blisko siebie, choć wszystko wskazuje na to, że stare rany wcale się nie zagoiły. Z kolei wątek Cassie i Nate’a idzie o krok dalej - ich relacja ewoluuje, ale niekoniecznie w stronę szczęśliwego zakończenia.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Mroczniejsza, bardziej dorosła „Euforia”

Twórca serialu, Sam Levinson, tym razem wyraźnie wychodzi poza estetykę szkolnego dramatu. Trzeci sezon ma być opowieścią o dorosłości - tej brutalnej, nieuporządkowanej i często bolesnej. Pojawiają się wątki wiary, odkupienia i konfrontacji z własnymi wyborami, ale też dobrze znane elementy: uzależnienia, przemoc i emocjonalne uzależnienie od innych ludzi.
Na ekran wraca główna obsada, w tym Zendaya, Sydney Sweeney, Jacob Elordi czy Hunter Schafer, ale pojawią się też nowe, zaskakujące nazwiska. Wśród nich Sharon Stone, Rosalia czy Natasha Lyonne. To tylko podkręca oczekiwania wobec sezonu, który - jak zapowiadają twórcy - ma domknąć całą historię.
„Euforii” sezon 3. „To już zupełnie inny serial”

Już po pierwszych materiałach promocyjnych widzowie piszą wprost, że to „zupełnie inna historia”. „Czuję, że nawet nie muszę oglądać ponownie sezonów 1 i 2, bo to już zupełnie nowy serial” - brzmi jeden z komentarzy. I trudno się z tym nie zgodzić. Klimat jest cięższy, bardziej surowy, momentami wręcz filmowy - jakby „Euforia” przeszła własną transformację razem ze swoimi bohaterami. Nie zmienia się jedno - intensywność.
Warto podkreślić, że za kulisami też doszło do zmian. Nowy sezon został nakręcony na taśmie filmowej 35 mm i 65 mm, co jest rzadkością w produkcjach telewizyjnych. Efekt? Jeszcze bardziej kinowa jakość obrazu i wizualna opowieść o przejściu z zamkniętego świata młodości do nieprzewidywalnej dorosłości.
Dlaczego tyle trzeba było czekać 3. sezon „Euforii”?

Pierwotnie zakładano, że nowe odcinki pojawią się znacznie wcześniej - mniej więcej dwa lata po premierze drugiego sezonu w 2022 roku. Tak jednak się nie wydarzyło i minęły aż 4 lata. Na tak długą przerwę złożyło się kilka czynników - od rosnącej popularności głównych gwiazd, przez napięcia za kulisami, aż po tragiczne wydarzenia, które dotknęły obsadę.
Jednym z powodów opóźnienia był błyskawiczny rozwój karier trójki głównych aktorów - Zendayi, Sydney Sweeney i Jacoba Elordiego. Ich napięte harmonogramy znacząco utrudniały rozpoczęcie prac nad nowym sezonem. Dodatkowo, jak informował „The Hollywood Reporter”, na planie miało dochodzić do napięć między Zendayą a kontrowersyjnym twórcą serialu, Samem Levinsonem.
Na produkcję wpłynęły także dramatyczne wydarzenia. W lipcu 2023 roku Angus Cloud, który grał uwielbianą przez widzów postać Feza, zmarł w wyniku przypadkowego przedawkowania narkotyków. Jego śmierć wstrząsnęła całą ekipą i na długo zatrzymała prace nad serialem.
O emocjach związanych z powrotem na plan otwarcie mówiła Hunter Schafer. W podcaście „Call Her Daddy” przyznała, że początkowo przyjęła rolę, ponieważ było to „więcej pieniędzy, niż kiedykolwiek widziałam w całym swoim życiu”. Jednocześnie nie ukrywała swoich wątpliwości po śmierci kolegi z planu: „Jeśli wrócimy, to będzie trudne. Myślę, że jest taki świat, w którym możemy to przekuć w piękny trzeci sezon - jeśli ma powstać. To naprawdę wszystkich wytrąciło z równowagi”.
Niepewność wobec nowego sezonu wyrażał również Jacob Elordi. W rozmowie w ramach cyklu „Actors on Actors” magazynu „Variety” przyznał: „Czy to zadziała - nie wiem. Jest szansa, że to, co zrobiłem, nie jest dobre”. Wszystko to sprawia, że trzeci sezon „Euforii” powstawał w zupełnie innych okolicznościach niż poprzednie.
Kiedy premiera „Euforii” sezon 3?

Premiera już 12 kwietnia na platformie HBO Max. Nowe odcinki będą pojawiać się co tydzień. I choć wiele wskazuje na to, że „Euforia” w swojej nowej odsłonie będzie trudniejsza w odbiorze, jedno pozostaje niezmienne - znów zapowiada się historia, od której trudno będzie oderwać wzrok.

