Reklama

Są filmy, które nie kończą się w chwili napisów końcowych – zostają w myślach, wracają w snach, zmieniają sposób patrzenia na świat. „Nowy początek” Denisa Villeneuve’a jest właśnie takim doświadczeniem. Zanim zniknie z Netfliksa 14 stycznia, warto dać mu swoją uwagę: to kino science fiction, które zamiast spektaklu proponuje ciszę, skupienie i pytania, na które nie ma prostych odpowiedzi. O języku, czasie i emocjach, których nie da się przetłumaczyć jednym zdaniem.

"Nowy początek" – zanim zniknie z Netfliksa, musisz to zobaczyć

Film "Nowy początek" (oryg. "Arrival") w reżyserii Denisa Villeneuve'a zniknie z platformy Netflix już 14 stycznia. To ostatnia szansa, by zobaczyć jedno z najbardziej intrygujących dzieł science fiction ostatnich lat, które skupia się na języku jako narzędziu komunikacji – nie tylko z obcymi, ale i z drugim człowiekiem. Dwanaście obcych statków ląduje w różnych miejscach na Ziemi, w tym w Montanie w USA. Wydarzenia śledzimy z perspektywy zespołu badawczego składającego się z lingwistki Louise Banks (Amy Adams) i fizyka Iana Donnelly’ego (Jeremy Renner). Produkcja z Amy Adams i Jeremym Rennerem podbiła serca widzów na całym świecie i doczekała się licznych pozytywnych recenzji. Denis Villeneuve, reżyser znany z takich filmów jak "Sicario" czy "Labirynt", w "Nowym początku" eksploruje temat kontaktu z pozaziemską cywilizacją w sposób subtelny i kontemplacyjny. Zamiast efektownych wybuchów i szybkiej akcji, twórca proponuje powolne tempo i skupienie na emocjach.

Język, obcy, człowiek – film, który mówi więcej, niż myślisz

Głównym wątkiem filmu jest próba komunikacji z obcymi przybyszami, oparta na dorobku językoznawstwa i teorii Sapira-Whorfa. Produkcja ukazuje, jak fundamentalny wpływ na nasze postrzeganie świata ma używany język. Widz nie tylko śledzi zmagania naukowców z obcym językiem, ale także sam zostaje zaproszony do refleksji nad własnym sposobem myślenia. "Nowy początek" to film, który z każdym kolejnym seansem odkrywa przed widzem nowe warstwy znaczeń. Skromna estetyka, oszczędna ścieżka dźwiękowa autorstwa Jóhanna Jóhannssona i hipnotyzujące zdjęcia Bradforda Younga tworzą atmosferę wyciszenia i skupienia. Zaskakujący zwrot akcji w trzecim akcie filmu sprawia, że widz zaczyna na nowo interpretować wcześniejsze wydarzenia.

To kino ambitne, które wyraźnie kontrastuje z typowym dla gatunku podejściem do tematu kontaktu z obcą cywilizacją. Zamiast walki i konfliktu – nauka, dialog i próba zrozumienia. "Nowy początek" porusza również kwestie relacji międzyludzkich i znaczenia języka w budowaniu wzajemnego zaufania.

Reklama
Reklama
Reklama