Reklama

Zły dzień w pracy? Masz ochotę na seans, który pozwoli ci się zresetować i po prostu pośmiać bez zbędnych refleksji? Mamy na to idealne lekarstwo: „To już jest koniec”, czyli jedną z najzabawniejszych i najbardziej absurdalnych komedii ostatnich lat. Film jest dostępny na HBO Max, a jego koncept jest genialny w swojej prostocie: co by było, gdyby apokalipsa zastała największe gwiazdy Hollywood na jednej, wielkiej domówce?

„To już jest koniec”: apokalipsa na imprezie w Hollywood

Wszystko zaczyna się niewinnie – na hucznej imprezie w luksusowej willi Jamesa Franco. W tłumie gości bawią się jego najlepsi przyjaciele: Seth Rogen, Jonah Hill, Jay Baruchel i tłum innych celebrytów, a każdy z nich gra… przerysowaną wersję samego siebie. W pewnym momencie sielanka kończy się w spektakularny sposób – niebo rozświetlają tajemnicze niebieskie promienie, a ziemia dosłownie usuwa im się spod nóg. Grupa ocalałych gwiazd musi zabarykadować się w domu i zmierzyć nie tylko z końcem świata, ale przede wszystkim z własnym ego. Zamiast heroicznej walki o przetrwanie, dostajemy przezabawną satyrę na zepsucie i egocentryzm branży filmowej.

Absurd, autoironia i zero hamulców

Za ten komediowy chaos odpowiada kultowy duet Seth Rogen i Evan Goldberg, którzy słyną z bezpretensjonalnego humoru i miłości do testowania granic dobrego smaku. Siłą filmu jest absolutna autoironia. Gwiazdy bezlitośnie kpią ze swojego publicznego wizerunku, a ich improwizowane dialogi, oparte na wieloletniej przyjaźni, to czyste komediowe złoto. Czeka tu na was wszystko: od kłótni o ostatni batonik po spotkanie z demonem o imponujących gabarytach.

„To już jest koniec” - gdzie obejrzeć?

To seans, który nie próbuje być niczym więcej niż jest: czystą, niczym nieskrępowaną rozrywką. Idealny na wieczór, gdy jedyne, czego pragniesz, to głośny i szczery śmiech. Film jest dostępny na platformie HBO MAX.

Reklama
Reklama
Reklama