Reklama

Amazon Prime Video coraz śmielej zaznacza swoją obecność w świecie serialowych thrillerów i wygląda na to, że początek 2026 roku chce otworzyć z przytupem. Od 21 stycznia w bibliotece platformy dostępny jest „Skok” („Steal”) - sześcioodcinkowy miniserial, który stawia na tempo, napięcie i historię rozpisaną tak, by wciągać widza od pierwszych minut. Bez długiego rozbiegu, bez cierpliwego budowania tła. Tu akcja zaczyna się natychmiast.

Amazon Prime Video ma nowy hit. Serial „Skok” zadebiutował na platformie

"Skok"
mat. prasowe

„Skok” opowiada historię współczesnego napadu, który z pozoru wygląda jak kolejny wariant dobrze znanego schematu. Londyńska firma inwestycyjna, pieniądze zwykłych ludzi, rutynowy dzień pracy. Do czasu, gdy do biura wpadają uzbrojeni napastnicy i zaczynają dyktować warunki. W samym środku wydarzeń znajduje się Zara - zwykła pracownica biurowa, która w jednej chwili zostaje zmuszona do podejmowania decyzji o ogromnych konsekwencjach.

To, co początkowo wydaje się prostym „skokiem”, szybko odsłania drugie dno. Serial bawi się pytaniem: kto i dlaczego chciałby ukraść miliardy z funduszy emerytalnych zwykłych ludzi? A im dalej w fabułę, tym mniej oczywiste stają się odpowiedzi.

Gwiazda „Gry o tron” w nowym serialu od Amazon Prime Video

"Skok"
mat. prasowe

Jednym z największych atutów „Skoku” jest obsada. W roli głównej oglądamy Sophie Turner, która po latach kojarzenia niemal wyłącznie z rolą Sansy córki Starka w „Grze o tron” coraz śmielej buduje karierę poza fantastyką. Tu dostaje przestrzeń, by pokazać zupełnie inne emocje - strach, determinację i moralne rozdarcie.

Partnerują jej Jacob Fortune-Lloyd (znany m.in. z „Gambitu królowej”) oraz Archie Madekwe, którego wielu widzów zapamiętało z „Saltburn”. To trio sprawia, że serial nie jest jedynie efektownym thrillerem, ale też opowieścią o ludziach wciągniętych w sytuację, nad którą tracą kontrolę.

Tylko dla widzów o mocnych nerwach

"Skok"
mat. prasowe

„Skok” czerpie inspiracje z najlepszych thrillerów ostatnich lat - pobrzmiewają tu echa „Nocnego recepcjonisty”, „Domu z papieru” czy klasycznych opowieści o spiskach sięgających wyżej, niż początkowo przypuszczają bohaterowie. Są retrospekcje, są gry pozorów, są momenty, w których widz zaczyna się zastanawiać, komu właściwie może zaufać.

Nie wszystko jest idealne - serial chwilami balansuje na granicy kliszy, a niektóre dialogi brzmią znajomo. Ale jednocześnie to jedna z tych produkcji, które ogląda się z przyjemnością, nawet jeśli nie każda intryga jest w pełni realistyczna.

Nowy serial Prime Video, o którym będzie głośno

"Skok"
mat. prasowe

Pierwsze reakcje zagranicznych mediów są ostrożnie entuzjastyczne. Krytycy chwalą tempo, realizację i występ Sophie Turner, podkreślając, że to jeden z ciekawszych thrillerów streamingowych ostatnich tygodni. Nawet bardziej krytyczne recenzje przyznają, że „Skok” to solidna, dobrze zrealizowana rozrywka, która potrafi wciągnąć.

Wszystkie sześć odcinków „Skoku” jest dostępnych od 21 stycznia na Amazon Prime Video. I wszystko wskazuje na to, że to jeden z tych seriali, na które widzowie rzucą się bez długiego zastanawiania - idealny na intensywny, wieczorny binge-watch.

Reklama
Reklama
Reklama