Reklama

Są historie, które wracają jak burza. „Wichrowe wzgórza” to jedna z nich. Gotycka opowieść o miłości silniejszej niż rozsądek, o namiętności, która zamienia się w destrukcję, od dekad elektryzuje kolejne pokolenia. Teraz powrociła w wersji Emerald Fennell – mrocznej, zmysłowej i bezkompromisowej. I świat to kupił.

Zdumiewające otwarcie „Wichrowych wzgórz” – rekordowe wpływy na całym świecie

Wyczekiwana ekranizacja „Wichrowych wzgórz” w reżyserii Emerald Fennell, z Margot Robbie i Jacobem Elordim w głównych rolach, zadebiutowała z potężnym uderzeniem w światowym box office. Tylko podczas premierowego weekendu film osiągnął łączne wpływy na poziomie 82 mln dolarów. Składa się na to 42 mln dolarów z 76 krajów poza USA oraz 40 mln dolarów z czterodniowego debiutu w Ameryce Północnej. To absolutny rekord otwarcia w 2026 roku i największy globalny start filmowy tego roku. To także najlepszy debiut kinowy w USA w 2026 roku – żadna wcześniejsza premiera nie przekroczyła nawet 20 mln dolarów. Wynik ten stał się także największym osiągnięciem w karierze Jacoba Elordiego – jego poprzedni rekord to 20,9 mln dolarów za film „Priscilla”. Dla Margot Robbie i całej ekipy filmowej to ogromny sukces, który wstrząsnął branżą filmową.

Wizualne arcydzieło, które redefiniuje klasykę

Choć film bije rekordy box office’u, nie jest wierną ekranizacją powieści Emily Brontë, lecz zmysłową, momentami fantazyjną interpretacją. Emerald Fennell świadomie rezygnuje z literackiej brutalności – z wielopokoleniowej zemsty, nienawiści i psychologicznego okrucieństwa – na rzecz obsesyjnej, cielesnej miłości. Jak pisze nasza redaktorka w recenzji „Wichrowych wzgórz”:

Gotycka namiętność, hipnotyzujące kadry i chemia, od której trudno oderwać wzrok. Nowe „Wichrowe wzgórza” Emerald Fennell z Margot Robbie i Jacobem Elordim to seans jak sen - piękny, dziki i duszny jak wiatr na wrzosowiskach. Jednak, aby zrozumieć fenomen tego filmu, trzeba zostawić powieść Brontë na półce w domu.

To zatem bardziej gotycki sen niż klasyczna adaptacja. Każdy kadr wygląda jak obraz, wrzosowiska są dzikie i niegościnne, a wszechobecny wiatr staje się symbolem przekleństwa, które nie opuszcza bohaterów. Margot Robbie hipnotyzuje jako egoistyczna, pełna sprzeczności Catherine, a Jacob Elordi tworzy portret Heathcliffa romantycznego i złamanego – może zbyt łagodnego, ale magnetycznego. To film piękny, duszny i emocjonalnie intensywny, który bardziej uwodzi atmosferą niż literacką wiernością – i właśnie dlatego tak mocno działa na widzów.

„Wichrowe wzgórza” na ustach całej branży filmowej

Nowa adaptacja „Wichrowych wzgórz” nie tylko przyniosła rekordowe wyniki finansowe, lecz także wprowadziła powiew świeżości na światowy rynek filmowy. Osiągnięcie 82 mln dolarów w zaledwie kilka dni od premiery i najwyższe otwarcie roku w USA oraz na świecie – to szok i zaskoczenie nawet dla największych optymistów. Wyniki tego weekendu pokazują, jak wielką siłę mają sprawdzone historie, nowe interpretacje oraz gwiazdorska obsada.

Reklama
Reklama
Reklama