6 najlepszych książek maja 2026, które warto dodać do swojej listy [ELLE Book Club]
Książki miesiąca poleca Maja Chitro, szefowa działu kultura ELLE Polska.

Od klasyki po świeże spojrzenia. Od ironii i dystansu, przez gorycz, po arcydzieła, które uwodzą słowem. Oto 6 tytułów z polecenia szefowej działu kultura, które warto przeczytać w maju 2026.
Książka miesiąca – „Łuskanie bobu w blasku książyca” Xue Mo, ArtRage

Najważniejsze jest pierwsze zdanie. Xue Mo (właśc. Chen Kaihong), jeden z najbardziej znaczących chińskich pisarzy, wie to jak mało kto. „Meng Zi w najgorszych snach nie przewidywał, że ożeni się z kobietą chorą na kiłę” otwiera opowiadanie „Piękno”. To o miłości, ostracyzmie, osamotnieniu i walce o okruchy człowieczeństwa. Tytułowe turpistyczne „Łuskanie bobu w blasku księżyca” zaczyna się tak: „W dolinie ścieliły się białe, złowieszcze szkielety. Wataha wilków, zajęta obgryzaniem kości z zakrwawionego mięsa, na widok dziewczyny nie uciekła, tylko wyszczerzyła kły”. Tak Mo pisze o głodzie, który może doprowadzić człowieka do szaleństwa.
Pisarz urodził się w prowincji Gansu rok po zakończeniu polityki „Wielkiego skoku naprzód” Mao Zedonga. Spowodowała ona w Chinach wielki głód (1958–1962), w czego efekcie zmarło 45 milionów ludzi. Ta wiedza bywa przydatna w trakcie lektury czterech opowiadań, które bolą, pieką, szepczą, rozczulają, ale nie jest konieczna, bo Mo (w doskonałym przekładzie Marty Torbickiej) pisze uniwersalnie. Jedna z najlepszych książek tego roku. I pierwsze polskie tłumaczenie Xue Mo. Chcę więcej.
„Proces o minispódniczkę” Oriana Fallaci, Znak

Reporterka nieustraszona i bezkompromisowa. Na dodatek wyczuwająca nadchodzące zmiany. Niebojąca się zadawać rządzącym światem najtrudniejszych, często słusznie bezczelnych pytań. I podobnie poważnie pisząca o kreatorach mody, którzy zmieniają rzeczywistość. Oto cykl wywiadów i esejów ikony dziennikarstwa, Oriany Fallaci, która udowadnia, że moda to często koncept prowadzący do realnej, społecznej rewolucji.
„Traktat o łuskaniu fasoli” Wiesław Myśliwski, Znak

Odszedł mistrz słowa Wiesław Myśliwski. Niewielu potrafiło opisać świat i człowieka, jak robił to on. Większość życiowych kierunkowskazów, które zapisuję w kalendarzach i notesach, pochodzi z kultowe go „Traktatu o łuskaniu fa soli”. Jak te: „Gdy strach, a nie zegar, czas odmierza, nawet chwilka może się ciągnąć w nieskończoność” i „Prawdziwa miłość jest raną. I tylko tak ją można odnaleźć w sobie, gdy czyjś ból boli człowieka jako jego ból”. Arcydzieło, do którego trzeba wracać.
„Szmaty” Karolina Lewestam, Czarne

W tym miesiącu sporo czytamy o ubraniach. Tym razem w opowieści o dorastaniu i kobiecej codzienności w realiach transformacji, gdzie ubrania z second-handów stają się symbolem marzeń, braków i prób radzenia sobie z życiem. Na tle historii matki i ciotek Lewestam pokazuje świat relacji rodzinnych, ograniczeń i cichego buntu wobec patriarchalnego porządku. Ważnym tematem jest ciało – jego młodość, starzenie się i lęk przed fizycznością, której nie da się od siebie oddzielić. Książka łączy ironię i dystans z refleksją nad złudzeniem kontroli nad życiem oraz trudnością przekazywania doświadczeń między pokoleniami.
„Mięśnie mam od miłości. O macierzyństwie” Paulina Małochleb, Karakter

Zdarza się, że macierzyństwo nie jest najpiękniejszą podróżą życia, lecz doświadczeniem uwikłanym w społeczne mechanizmy kontroli i niewidzialnej pracy. Małochleb w esejach obserwuje z czułością codzienność kobiet funkcjonujących bez realnego wsparcia instytucji, za to pod presją norm regulujących zachowania, ciało, emocje. Bycie matką to rola wymagająca nieustannego dopasowania – troski, skuteczności i rezygnacji z własnej widoczności. Pod tą warstwą napięć kryje się jednak uczucie bliskości i miłości trudnych do opisania.
„Basquiat. Życie i dziedzictwo legendy sztuki” Phoebe Hoban, Rebis

Gdy umierał, żar lał się z nieba, a młody chłopak, nadzieja nowej sztuki, dogorywał przed domem na nowojorskim Noho. Przedawkowanie heroiny. Chwilę przed podróżą, która miała wyzwolić go od nawyku. Basquiat, jedna z najjaśniejszych gwiazd kultury pop i tzw. wysokiej, lubił malować w garniturach Armaniego, chadzać w pokazach Comme des Garçons, umawiać się z Madonną, grać w bandzie Gray. Był ulubieńcem Warhola i artystą, który zatrząsł światowym rynkiem sztuki lat 80. XX wieku, mówiąc o rasizmie, historii i tożsamości. Warto.

