Reklama

Są takie książki, które nie potrzebują specjalnej okazji. Wystarczy wolny wieczór, miękka kanapa i świadomość, że „jeszcze tylko jeden rozdział” może oznaczać zarwaną noc. Polscy autorzy od kilku lat udowadniają, że potrafią budować światy, które wciągają równie mocno jak zagraniczne bestsellery - a czasem nawet bardziej, bo dzieją się tuż obok, w znanych krajobrazach, miastach i historiach.

Wybrałyśmy trzy tytuły, które idealnie sprawdzą się na weekend. Każdy z innego świata, każdy z innym rytmem - ale wszystkie mają jedną wspólną cechę: trudno je odłożyć.

Elle newsletter
elle.pl

„Schronisko, które przestało istnieć” - mroczne Karkonosze i tajemnica, która nie daje spokoju

Schronisko, które przestało istnieć
mat. prasowe

„Schronisko, które przestało istnieć” to pierwszy tom serii kryminalnej osadzonej w Karkonoszach i jednocześnie książka, która otworzyła czytelnikom drzwi do jednego z najbardziej klimatycznych polskich cykli ostatnich lat. Młody stomatolog Maksymilian Rajczakowski przyjeżdża w góry, żeby złapać oddech od prywatnych problemów. Szybko jednak okazuje się, że Karkonosze nie są tylko tłem - są pełnoprawnym bohaterem historii. Wuj mężczyzny ginie w tajemniczych okolicznościach, a ślady prowadzą do nieczynnego schroniska i wydarzeń sprzed lat, które nigdy nie zostały wyjaśnione.

To kryminał, w którym współczesne śledztwo miesza się z wojenną przeszłością, lokalnymi legendami i atmosferą gór, które potrafią być równie piękne, co niepokojące. Cały cykl Sławka Gortycha (kolejne tomy to m.in. „Schronisko, które przetrwało”) najlepiej czytać po kolei - każdy kolejny rozwija historię i pogłębia tajemnice Karkonoszy.

„Sobowtór” - Jakub Kania i historia, która nie chce zostać zapomniana

Sobowtór
mat. prasowe

„Sobowtór” autorstwa Macieja Siembiedy to siódmy tom serii kryminalnej z Jakubem Kanią - śledczym IPN, który specjalizuje się w sprawach sięgających przeszłości, często tej najtrudniejszej i najbardziej niewygodnej. Punktem wyjścia jest zagadka związana z historią i tożsamością, która szybko przeradza się w wielowątkowe śledztwo obejmujące różne epoki i miejsca. Siembieda łączy w swojej prozie fakty historyczne z fikcją, tworząc narrację, w której przeszłość nigdy nie jest naprawdę zamknięta.

To kryminał, który działa inaczej niż klasyczne „whodunit”. Tu nie chodzi tylko o to, kto zabił, ale też o to, co zostało przemilczane, sfałszowane albo celowo ukryte. Seria z Jakubem Kanią to dobry wybór dla tych, którzy lubią historie, gdzie śledztwo staje się podróżą przez historię. Spokojnie można zacząć czytanie od środka, a nawet i od końca, bo każdy tom to osobna historia.

Baśń, która nie jest baśnią - surowa legenda o władzy, przemocy i człowieku

Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli
mat. prasowe

„Baśń o wężowym sercu albo wtóre słowo o Jakóbie Szeli” to zupełnie inny literacki świat. Nagrodzona Nagrodą Nike książka Radka Raka przenosi czytelnika w XIX wiek i opowiada historię inspirowaną postacią Jakuba Szeli - przywódcy chłopskiego powstania galicyjskiego. To nie jest klasyczna powieść historyczna. To gęsta, językowo dopracowana opowieść balansująca między realizmem a baśnią, w której brutalność historii spotyka się z mitologią i symboliką. Rak tworzy świat, który jest jednocześnie piękny i niepokojący - pełen przemocy, ale też metafor i pytań o władzę oraz ludzką naturę.

„Baśń…” została bardzo wysoko oceniona zarówno przez krytyków, jak i czytelników, którzy podkreślają jej unikalny styl, język i atmosferę. To książka, która nie jest „łatwa na weekend”, ale zostaje w głowie na długo po zamknięciu ostatniej strony.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...