24 feministyczne filmy, które warto obejrzeć choć raz. Te historie o kobietach, sile i wolności zostają w głowie na długo
W kinie ostatnich lat nie brakowało feministycznych wątków - wystarczy wspomnieć „Barbie”, „Wicked” czy „Hamnet”. Ale feministyczne kino nie zaczęło się przecież w tej dekadzie. Na długo przed nimi powstawały filmy, które tworzyły język tego gatunku, a przy okazji podważały zasady pisane przez mężczyzn i dla mężczyzn.

- ELLE
Dziś ten nurt jest jeszcze szerszy i ciekawszy niż kiedyś. Są tu historie o siostrzeństwie i dziewczyńskiej solidarności, są opowieści o kobiecej wściekłości, dojrzewaniu, queerowości, wolności i odzyskiwaniu własnego głosu. Niektóre z tych filmów to oczywiste wybory na seans z przyjaciółkami, inne zaskakują i zostają w głowie na długo. Wszystkie mają jednak jedną wspólną cechę - w taki czy inny sposób odcisnęły ślad w popkulturze.
Oto feministyczne filmy, które warto obejrzeć solo albo podczas wieczoru filmowego z przyjaciółkami.
„Szkoła czarownic” (1996)
To kultowy film, który łączy temat dojrzewania z kobiecą siłą i gniewem. Historia Sarah, nowej uczennicy, która odnajduje oparcie w grupie outsiderek, szybko zamienia się w opowieść o siostrzeństwie budowanym wokół magii. Bohaterki wspólnie przeciwstawiają się rasizmowi, przemocy rówieśniczej i slut-shamingowi, a przy okazji uczą się sprawczości. Jest tu też sporo kobiecej furii - i właśnie dlatego ten film do dziś działa.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
„Rozrywkowa dziewczyna” (1995)
Na długo przed „Białym Lotosem” Parker Posey stworzyła jedną ze swoich najbardziej charyzmatycznych ról. Gra Mary - imprezowiczkę z nowojorskiej sceny klubowej, która po aresztowaniu trafia do pracy w bibliotece. To właśnie tam odkrywa w sobie pasję do bibliotekoznawstwa i zaczyna myśleć o bardziej uporządkowanej przyszłości. „Party Girl” pokazuje, że kobieta nie musi rezygnować z własnej energii, stylu ani wolności, żeby potraktowano ją poważnie.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
„Hamnet” (2025)
Zamiast po raz kolejny skupiać się na Williamie Szekspirze, Chloé Zhao kieruje uwagę na Agnes - kobietę, której historia przez lata pozostawała w cieniu. To opowieść o matce, która doświadcza straty dziecka i funkcjonuje w świecie ograniczanym przez role narzucone kobietom w XVI wieku. Film subtelnie, ale mocno pokazuje, jak często kobiety wykonują jednocześnie pracę fizyczną, emocjonalną i opiekuńczą, pozostając niewidzialne.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
„Maria Antonina” (2006)
Sofia Coppola zrobiła coś niezwykle ciekawego - zamiast powielać historyczny stereotyp jednej z najbardziej kontrowersyjnych kobiet Francji, pokazała ją jako młodą, samotną i uwięzioną w złotej klatce bohaterkę. W tej wersji Maria Antonina nie jest jedynie symbolem luksusu i powierzchowności, ale kobietą, która próbuje przetrwać w patriarchalnym systemie, redukującym ją do roli żony i matki następcy tronu. Film przypomina, że za tym, co często bywa oceniane jako „lekkość” czy „próżność”, kryje się czasem strategia przetrwania.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
„Cheerleaderka” (1999)
To queerowy klasyk, który zamiast tragedii wybiera kamp, satyrę i przewrotność. Główna bohaterka trafia do ośrodka terapii konwersyjnej, gdzie ma zostać „naprawiona”. Film nie tylko wyśmiewa heteronormatywne schematy, ale też pokazuje, że kobiecość i queerowość nie wykluczają się nawzajem. To odważna, kolorowa i inteligentna opowieść o akceptacji siebie.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
„Hedda” (2025)
Nia DaCosta nadaje nowy, feministyczny wymiar klasyce Ibsena. W jej wersji Hedda nie jest już tylko nieszczęśliwą kobietą uwięzioną między dwiema relacjami, ale bohaterką o własnym pragnieniu, napięciach i wewnętrznym życiu. Tessa Thompson wnosi do tej roli magnetyzm, a sam film mówi dużo o kobiecej pożądliwości, ambicji i tym, jak często kobiety są karane za to, że chcą więcej.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
„Te dni” (2025)
To film o kobiecej przyjaźni, która nie załamuje się pod presją. Fabuła śledzi dwie najlepsze przyjaciółki próbujące odzyskać skradzione pieniądze na czynsz, zanim zostaną wyrzucone z mieszkania. Brzmi jak punkt wyjścia do komedii i rzeczywiście jest tu dużo humoru, ale pod nim kryje się opowieść o lojalności, codziennym przetrwaniu i sile relacji między kobietami.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
„Desperatki” (1996)
Klasyk, który do dziś ma potężną energię. Bohaterkami są cztery przyjaciółki, które zaczynają napadać na banki, by wyrwać się z trudnej sytuacji życiowej i zawalczyć o lepszą przyszłość. Film jest intensywny, stylowy i pełen emocji, ale najmocniej działa jako historia o kobiecej solidarności w świecie, który nie zostawia wielu możliwości.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
„Ich własna liga” (1992)
Akcja filmu rozgrywa się w czasie II wojny światowej, gdy kobiety przejmują miejsce mężczyzn także na boisku baseballowym. To fikcyjna historia inspirowana prawdziwą ligą zawodową kobiet, która powstała, by podtrzymać popularność sportu. Film w piękny sposób pokazuje, że kobiety potrafią robić dokładnie to samo co mężczyźni - o ile tylko dostaną szansę.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
„Czekając na miłość” (1995)
Już sama scena z Angelą Bassett palącą samochód niewiernego męża przeszła do popkultury. Ale ten film to coś więcej niż ikoniczna kobieca wściekłość. To opowieść o czterech przyjaciółkach, które próbują odzyskać siłę po zawodach miłosnych i rozczarowaniach. Jest tu gniew, ale jest też siostrzeństwo, czułość i wsparcie, które pozwala przetrwać najtrudniejsze momenty.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
„Thelma i Louise” (1991)
To jeden z najważniejszych filmów o kobiecej wolności i przyjaźni. Historia dwóch kobiet ruszających w podróż szybko zamienia się w opowieść o odzyskiwaniu sprawczości, buncie i lojalności. Ich wspólna droga bywa bolesna, ale jednocześnie pokazuje, jak ogromną siłę daje kobietom wzajemne wsparcie.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
„Słodkie zmartwienie” (1995)
Choć przez lata bywał traktowany przede wszystkim jako lekka komedia dla nastolatek, „Clueless” jest też bardzo feministyczny. Cher Horowitz nie potrzebuje chłopaka, by czuć się spełniona - ma własne życie, własne priorytety i własny sposób patrzenia na świat. To film, który potraktował młodą bohaterkę serio, nawet jeśli opakował ją w pastelowy, modowy świat.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
„Ukryte posatcie” (2016)
Ta oparta na faktach historia przypomina, jak wiele kobiet - zwłaszcza czarnych kobiet - przez dekady pozostawało na marginesie wielkich narracji historycznych. Film opowiada o Katherine Johnson, Dorothy Vaughan i Mary Jackson, których praca w NASA była kluczowa dla amerykańskiego programu kosmicznego. To poruszająca opowieść o kompetencji, determinacji i przełamywaniu barier rasowych oraz płciowych.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
„Booksmart” (2019)
Ten film nie bez powodu nazywano feministyczną odpowiedzią na „Superbad”. Bohaterkami są dwie ambitne, inteligentne przyjaciółki, które tuż przed końcem liceum postanawiają nadrobić wszystko to, czego sobie odmawiały. To zabawna, szybka, świetnie napisana historia o dziewczyńskiej przyjaźni, presji sukcesu i dojrzewaniu poza stereotypami.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
„Koniec niewinności” (1995)
To coming-of-age z prawdziwego zdarzenia - opowieść o czterech dziewczynach, które wchodzą w dorosłość, mierząc się ze stratą, rozwodem rodziców, seksualnością i rodzinnym chaosem. Film pokazuje nastolatki jako pełnowymiarowe bohaterki z głębokim życiem emocjonalnym. I właśnie w tym tkwi jego feministyczna siła.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
„Dziewczyny Cheetah” (2003)
Z pozoru to tylko popowa opowieść Disneya z hitami i modą początku lat 2000. W rzeczywistości film mówi też o rasie, klasie, przywileju, adopcji i dorastaniu w różnych warunkach. Najważniejsze pozostaje jednak to, że w centrum stoją dziewczyny wspierające się nawzajem, marzące wspólnie i uczące się, że siła grupy naprawdę ma znaczenie.\
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
„Barbie” (2023)
Greta Gerwig udowodniła, że nawet historia plastikowej lalki może stać się błyskotliwym komentarzem o kobietach żyjących w patriarchacie. „Barbie” mówi o nierealnych oczekiwaniach, presji perfekcji, kryzysie tożsamości i poczuciu, że cokolwiek kobieta zrobi, i tak będzie oceniana. To film lekki formalnie, ale bardzo celny w swojej diagnozie.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
„Lilo i Stich” (2002)
Ten wybór może wydawać się zaskakujący, ale trudno nie dostrzec feministycznego wymiaru tej historii. W centrum są tu dwie siostry - Lilo i Nani - które próbują utrzymać rodzinę po stracie rodziców. Jedna jest uparta, wyrazista i nie daje się złamać, druga bierze na siebie ogromną odpowiedzialność. To opowieść o dziewczynach, które trwają przy sobie i nie pozwalają, by świat je rozdzielił.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
„Nigdy, rzadko, czasami, zawsze” (2020)
Dziś ten film wybrzmiewa może jeszcze mocniej niż w momencie premiery. To intymna, przejmująca historia nastolatki, która nie może uzyskać dostępu do legalnej aborcji w swoim mieście i musi wyruszyć w podróż przez granice stanów. Film bez wielkich słów pokazuje, jak wiele przeszkód kobiety wciąż muszą pokonywać, by decydować o własnym ciele.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
„Kolor purpury” (2023)
W centrum tej historii są kobiety - ich cierpienie, ale też siła, czułość i wzajemne wsparcie. Niezależnie od tego, czy mówimy o książce Alice Walker, filmie z lat 80., czy musicalowej wersji z 2023 roku, „Kolor purpury” pozostaje poruszającą opowieścią o odporności i relacjach między kobietami, które pomagają sobie przetrwać.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Dlaczego warto wracać do feministycznego kina?
Najciekawsze feministyczne filmy nie dają jednej definicji kobiecości. Przeciwnie - pokazują, jak różne mogą być kobiece doświadczenia, potrzeby i sposoby opowiadania o świecie. Raz jest to historia o gniewie, raz o przyjaźni, raz o żałobie, pożądaniu, dojrzewaniu czy wolności. Wspólne pozostaje jedno: kobiety nie są tu tłem, dodatkiem ani nagrodą dla męskiego bohatera. Są centrum opowieści.
I może właśnie dlatego te filmy ogląda się tak dobrze - nie tylko jako rozrywkę, ale też jako przypomnienie, że kobiece historie zawsze były warte wielkiego ekranu
Artykuł ukazał się w oryginale na ELLE.com

