Reklama

Czy wyobrażacie sobie dziś świat bez Netflixa? Trudno w to uwierzyć, ale platforma, która przez lata zmieniła sposób, w jaki oglądamy filmy i seriale, dopiero dziesięć lat temu wkraczała na polski rynek. Wniosła do naszego domu wygodę, niemal nieograniczony dostęp do historii z całego świata i zupełnie nowe perspektywy. Dzięki niej polskie produkcje - od poruszającej „Wielkiej Wody”, przez katastroficzny hit Holubka „Heweliusz”, po pełne emocji seriale - mogły trafić na ekrany w ponad 190 krajach, zdobywając serca widzów na całym świecie.

Kto by pomyślał, że minęło już 10 lat, odkąd w Polsce mogliśmy odpowiadać na kultowe pytanie: „Czy oglądasz dalej?” - i w tym samym czasie odkrywać kolejne tytuły, które na zawsze zmieniły nasze podejście do kina i seriali.

10 lat Netflixa w Polsce. Gigantyczny wkład w polską gospodarkę i branżę filmową

Netflix
mat. prasowe Netflix

Po dekadzie obecności w Polsce liczby mówią same za siebie. Ponad 3 miliardy złotych zainwestowane w lokalną gospodarkę, ponad 5 tysięcy miejsc pracy dla członków ekipy i obsady, a do tego kolejne 14 tysięcy ról dla statystów i pracowników dorywczych - to efekt działalności Netflixa w naszym kraju.

Jak podkreśla prezes serwisu, Greg Peters, współpraca z ponad 40 lokalnymi firmami produkcyjnymi pozwoliła stworzyć solidny fundament dla polskiej branży filmowej, który ma znaczenie także w skali globalnej.

Polskie produkcje, które podbiły świat

Znachor Netflix
mat. prasowe

Nie mniej imponująca jest liczba polskich produkcji dostępnych w serwisie. Ponad 700 tytułów, w tym 80 oryginalnych produkcji, od pierwszego lokalnego hitu 1983” - z Więckiewiczem i Musiałem w rolach głównych, przez kinowe sukcesy jak „Wielka Woda” czy Znachor” - który obowiązkowo poleci w Wielkanoc, aż po najnowsze superprodukcje jak „1670„ czy „Heweliusz”.

Statystyki pokazują, że polska publiczność nie tylko ogląda, ale też entuzjastycznie przyjmuje lokalne historie - od 2021 roku w cotygodniowym globalnym rankingu Top 10 w Polsce pojawiło się ponad 200 polskich tytułów, a 60 z nich zagościło też na światowej liście Netflixa.

Warszawa - centrum kreatywności i technologii

Netflix
mat. prasowe Netflix

Warszawa stała się z kolei prawdziwym centrum kreatywności i technologii. To tu działa jedyny poza USA hub technologiczny, w którym obecnie pracuje ponad 300 inżynierów, tworzących narzędzia wspierające produkcję filmową i streaming na całym świecie.

Jak mówi Greg Peters, innowacje z polskiego zespołu wpływają na to, jak widzowie na całym świecie oglądają Netflixa, a dzięki nowym technologiom procesy produkcyjne, które kiedyś zajmowały tygodnie, teraz odbywają się niemal w czasie rzeczywistym.

Inwestycje w rozwój talentów

Netflix
mat. prasowe Netflix

Netflix nie ogranicza się jednak tylko do finansowania i technologii. W latach 2021-2025 zainwestował miliony złotych w rozwój talentów, szkoląc ponad 1300 uczestników z całej Polski. Programy takie jak Scenarzystki na Horyzoncie czy warsztaty Nakręć się na przyszłość pozwalają młodym twórcom zdobywać doświadczenie i wchodzić na rynek filmowy z solidnym wsparciem.

Jak podkreśla Łukasz Kłuskiewicz, dyrektor programowy Netflixa w Europie Środkowo-Wschodniej: Nie byłoby tych ostatnich 10 lat Netflixa w Polsce, gdyby nie polscy twórcy. Cieszy nas, że mogliśmy współtworzyć tak wiele historii, które poruszały widzów i wywoływały dyskusje”.

Co nas czeka w kolejnej dekadzie?

Lalka Netflix
mat. prasowe

Szefowie platformy obiecują, że w nadchodzących miesiącach serwis nie zwolni tempa – w planach są między innymi serial „Lalka” inspirowany powieścią Bolesława Prusa, film „Mniej obcy” o historii Jana Borysewicza, trzeci sezon hitu „1670” oraz pierwsza polska edycja programu „Love is Blind”.

To kolejny dowód, że Netflix w Polsce to nie tylko wygodna platforma streamingowa, ale też motor rozwoju branży, kreatywności i innowacji.

Reklama
Reklama
Reklama