Reklama

Przykro mi, Byku 0 Matki Boskiej Gromnicznej nie ma w tym zestawieniu. Nie dlatego, że o niej nie pamiętamy. Po prostu luty i tak jest przeładowany kosmicznymi wydarzeniami: przejście Słońca z Wodnika do Ryb, powrót Saturna do Barana, retrogradacja Merkurego, Chiński Nowy Rok… A do tego piątek 13., Walentynki i (tak, Byku, słyszymy cię) ostatki.

Jak na najkrótszy miesiąc w roku - to naprawdę sporo. Oto, co nas czeka według astrologii.

1 lutego 2026: Lodowy Księżyc w pełni w Lwie

Są ludzie, którzy lubią zaczynać miesiąc od poniedziałku. I są tacy, którzy wolą rozpocząć go pełnią Księżyca. Niezależnie, do której grupy należysz - to świetny moment na reset. Ta pełnia wypada dokładnie wtedy, gdy w Kole Roku obchodzony jest czas Imbolc (w tradycji współczesnych czarownic to symboliczne „początki końca zimy”). Pełnia w Lwie - znaku Słońca - przypomina, że nawet jeśli światło wciąż jest delikatne, każdego dnia wygrywa z nocą aż do równonocy wiosennej.

To idealny dzień na: złapanie słońca (albo chociaż światła dziennego), głęboki oddech i kreatywność.

Najmocniej odczują: Lew, Wodnik, Byk, Skorpion.

7 lutego 2026: Merkury wchodzi do Ryb

Słyszałaś o „off February”, czyli pomyśle na luty bez social mediów? Mniej ekranu, więcej prawdziwych rozmów i kontaktu. Dokładnie w tę stronę pcha nas Merkury w Rybach. Merkury rządzi komunikacją i umysłem, a Ryby - niewidzialnymi więzami, empatią i intuicją. W przeciwieństwie do towarzyskiego, racjonalnego Wodnika, Ryby wybierają ciszę, spokój i zejście w głąb. Żeby zrozumieć innych, trzeba najpierw usłyszeć siebie.

Sprzyja: znakom Wody (Ryby, Rak, Skorpion) oraz Bykowi.
Może męczyć: znaki Powietrza (Bliźnięta, Waga, Wodnik) oraz Pannę. Powodzenia.

10 lutego 2026: Wenus w Rybach

Trzy dni po Merkurym do Ryb wskakuje także Wenus - i robi to w wielkim stylu. To ważny tranzyt, bo w Rybach Wenus jest „wywyższona” - czyli działa na najwyższych obrotach. To miks wszystkiego, co Wenus kocha (harmonia, relacje, piękno, komfort) z tym, co niosą Ryby (wrażliwość, czułość, współodczuwanie). Efekt? Miłość w wersji romantycznej, czasem nawet filmowej.

Green flags Wenus w Rybach: sezon na czułość, zauroczenia, wielkie gesty i piękne historie. Idealnie przed Walentynkami - jakby to było zaplanowane.
Red flags Wenus w Rybach: ucieczka od odpowiedzialności i… wydatki większe niż rozsądek.

13 lutego 2026: Saturn wraca do Barana

Ci, których nazywa się czasem „reżyserami kosmosu”, wybrali na powrót Saturna do Barana piątek 13.. Zdecydowanie z poczuciem dramaturgii. Po retrogradacji, która na moment cofnęła Saturna do Ryb, planeta wraca do Barana już na dobre. I robi się gorąco: Saturn to dyscyplina, struktura, obowiązki - a Baran to ogień, inicjatywa i „robię to teraz”.

To najlepszy czas na: pchnięcie projektów do przodu, ogarnięcie formalności, podpisy, wnioski, sprawy urzędowe. Masz prowadzić - nie przepraszać, że masz ambicję.

Najmocniej odczują: Baran, Rak, Waga, Koziorożec, Wodnik.

18 lutego 2026: start sezonu Ryb

Sezon Wodnika mówi „pa pa”. 18 lutego Słońce wchodzi do Ryb - ostatniego znaku zodiaku. To moment domykania cyklu: coś się kończy, coś się rozpuszcza, coś przestaje mieć znaczenie. Końcówka lutego to energia: łagodność, introspekcja, filozofia, współczucie. Mniej pędu, więcej czucia.

Kto musi zwolnić: Wodnik, Panna, Strzelec, Bliźnięta - pierwsze dni mogą wymagać korekty rytmu.
Kto odetchnie: Ryby (oczywiście), ale też szczególnie Byk i Skorpion. Dla nich sezon Wodnika bywa napięciowy - teraz napięcie puszcza.

Dobra wiadomość: wiosna już blisko.

20 lutego 2026: Saturn spotyka Neptuna (i zaczyna się nowy rozdział)

To może być wydarzenie miesiąca - a może i roku. 20 lutego Saturn i Neptun tworzą idealną koniunkcję na 0° Barana. Saturn to granice, zasady i struktury. Neptun - mgła, marzenia, rozpuszczanie murów. Spotykają się rzadko (średnio co 26 lat), a kiedy już to robią, zwykle dzieje się coś, co zdejmuje maski: w świecie i w nas samych.

W kolejnych tygodniach możliwa jest zmiana perspektywy, przewartościowania, przebudzenie. Ten aspekt będzie działał długo - stopniowo osłabnie dopiero pod koniec marca. Po drodze do gry wejdą też Słońce i Wenus, które dodadzą tematów związanych z relacjami, samooceną i kreatywnością.

26 lutego 2026: Merkury w retrogradacji w Rybach

To musiało się wydarzyć. Pierwszy retrogradujący Merkury w 2026 roku pojawia się w środku sezonu Ryb - czyli w czasie, który i tak jest „martwym punktem roku”. To moment, w którym wszechświat mówi: nie biegnij. odpocznij. domknij. odpuść. Ryby kończą cykl zodiaku przed wiosną. Retrogradacja Merkurego w tym znaku działa więc jak podwójny sygnał „slow down”. Trochę jakby kosmos zagrał kartą +2 w Uno.

To czas na: powrót do siebie, uważność, odpoczynek, dbanie o ciało i psychikę - i kontynuowanie swojego „off January” (jeśli go miałaś).

Najmocniej odczują: Ryby, ale też Panna, Strzelec i Bliźnięta.

Artykuł ukazał się w oryginale na ELLE.fr

Reklama
Reklama
Reklama